Rudery na sprzedaż

Przeznaczone na sprzedaż lokale należące do gminy Wałbrzych pod zarządem MZB są w katastrofalnym stanie. Jeden z potencjalnych nabywców udostępnił nam zdjęcia na których widać...  obraz nędzy i rozpaczy.  

Wyświetl galerię 1/6

Sprawa zaczęła się dość banalnie. Zbigniew Michurski poszukiwał lokalu, który mógłby kupić. Zainteresował się obiektami należącymi do gminy Wałbrzych, którymi zarządza Miejski Zarząd Budynków w Wałbrzychu. By nie kupić kota w worku, mężczyzna postanowił obejrzeć kilka miejsc.


- Kiedy oglądałem te lokale przede wszystkim uderzył mnie potworny bałagan i bajzel. Te lokale stoją puste rok lub dwa, a sprawiają wrażenie jakby ktoś opuścił je wczoraj. Chodzenie po tych lokalach, w niektórych przypadkach np. przy ul. Moniuszki 17 było wręcz niebezpieczne, są tam stłuczone szyby, które trzaskają pod butami. Widać zwisające instalacje elektryczne i wystające rury - mówi Zbigniew Michurski.

Zdaniem Michurskiego zarządca lokali mógł powstrzymać się od remontów, licząc na to, że wykona je już nowy właściciel, jednak każdy kto chce coś sprzedać, dba chociaż o niezbędne minimum – w tym wypadku posprzątanie.

- Mam takie dziwne skojarzenie, że skoro gmina wybrała sobie zarządcę i płaci mu sowite pieniądze za zarządzanie gminnymi lokalami, to wydawałoby się, że w sytuacji gdy gmina wystawia część lokali na sprzedaż, to powinna zostać wynajęta ekipa, która te miejsca posprząta – tłumaczy Michurski – Nie chcę nikogo oskarżać, ale mam wrażenie, że ten zarządca nie jest zainteresowany sprzedażą tych lokali, bo jeśli gmina je sprzeda, zarządca nie będzie miał już z tego tytułu pieniędzy.


NIestety, nikt w MZB nie pomyślał, żeby wystawiając lokale na sprzedaż, chociaż w nich posprzątać. 
 

 

Kolejna kontrowersja związane z całą sprawą to ceny mieszkań należących do gminy. Jak twierdzi Michurski ceny 1m2 lokali gminnych z rynku wtórnego to około 1600 zł. Mowa o lokalach wymagających generalnego remontu. Do tego dochodzi koszt remontu, wahający się w okolicach 1 200 zł za m2. Daje to razem około 2800zł za m2. To cena spora, jeśli nie horrendalna zwłaszcza biorąc pod uwagę warunki wałbrzyskie.

- Szacunki rzeczoznawców są kuriozalne. Jeden z przykładów to mieszkanie 80m2 przy ul. Moniuszki 17, totalnie zrujnowane pod względem technicznym, łazienka tylko iluzoryczna, wszystkie ściany i podłogi do naprawienia. Miasto wystawiło to mieszkanie na sprzedaż za 170 tysięcy złotych  - mówi Zbigniew Michurski.

Zbigniew Michurski całą sprawę opisał w liście do prezydenta Wałbrzycha, nie dostał jednak odpowiedzi. O komentarz do całej sprawy poprosiliśmy asystenta prezydenta Wałbrzycha, Arkadiusza Grudnia, który odesłał nas do prezesa MZB, Marka Małeckiego. Od jego sekretarki usłyszeliśmy jednak, że prezes nie będzie komentował całej sprawy i nie zdecyduje się na rozmowę z nami.

 

 

 

Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com

 

W.Blicharz

foto:użyczone/Z.Michurski

Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno