Jak oceniamy relacje z sąsiadami
Jakie relacje mamy ze swoimi sąsiadami? Morizon przeprowadził badania wśród 1067 respondentów z całej Polski. Ponad połowa Polaków (53% ankietowanych) ocenia swoje relacje z sąsiadami jako “dobre” lub “bardzo dobre”. Co trzeci badany stwierdził, że nic nie denerwuje go w zachowaniu sąsiada. 
 
 

Jak Polacy patrzą na swoich sąsiadów?
 
Ponad połowa ankietowanych (52%) oceniła swoje sąsiedzkie relacje jako dobre lub bardzo dobre (większość z nich to sąsiędzi „zza płota”, mieszkający w domkach jednorodzinnych). Nieco mniej (44%) opisuje je jako neutralne – nie wykraczające poza uprzejme „dzień dobry”. Chłodne stosunki sąsiedzkie panują jedynie wśród 4% respondentów.

 
Co drugi ankietowany zna od jednego do trzech swoich sąsiadów, a co czwarty – więcej niż trzech. Mimo dobrych relacji, niemal 70% z nas zdaje się trzymać swoich sąsiadów na dystans. Cenimy prywatność i nie chcemy zacieśniać więzi z osobami, które mieszkają tuż obok nas. Tylko jedna trzecia ankietowanych przesuwa granicę sąsiedzkich relacji poza klatkę schodową czy zebrania wspólnoty, traktując swoich sąsiadów również jak dobrych znajomych, z którymi warto spędzać wolny czas.

Jak wynika z naszego badania, sąsiedzkie przyjaźnie niemal równie często rodzą się na blokowiskach w dużych miastach (gdzie mieszka 40% spośród respondentów utrzymujących kontakty towarzyskie z sąsiadami), co na wsiach i przedmieściach (37%). Najmniej chętni do zacieśnienia więzi z sąsiadem są mieszkańcy małych i średnich miast. Ciepłe relacje wszędzie kwitną jednak powoli – co trzeci ankietowany, który utrzymuje kontakty towarzyskie z sąsiadami mieszka pod jednym adresem ponad 20 lat.



Czy nasi sąsiedzi to tylko anonimowa „pani spod czwórki” i „wąsacz z góry”? Niekoniecznie. Nieco ponad 68% ankietowanych wie, jak nazywają się jego sąsiedzi, a trzy na cztery z badanych osób wiedzą, czym na co dzień zajmują się niektórzy z nich. Tylko 5% zupełnie nie zna swoich sąsiadów.



Co czwarty Polak kojarzy swoich sąsiadów jedynie z wyglądu, mijając ich każdego dnia np. na klatce schodowej – nie wie jednak, jak mają na imię i kim są z zawodu. Przyczyną może być szybkie tempo życia (szkoda czasu na rozmowy na klatce schodowej?) lub… zwyczajny brak chęci, by poznać się chociaż powierzchownie.



Sąsiedzkie przysługi wyświadcza sobie aż ośmiu na dziesięciu respondentów. Choć nieoficjalnym symbolem sąsiedzkich relacji jest szklanka, znacznie częściej niż po cukier czy mąkę przychodzimy do sąsiadów po przesyłkę kurierską. 60% ankietowanych odbiera paczki pod nieobecność swoich sąsiadów z piętra lub zza ściany.
 
Szklanka wciąż trzyma się jednak mocno – pożyczanie produktów spożywczych to druga najczęściej oddawana sąsiedzka przysługa ( 35% odpowiedzi), tuż przed pilnowaniem mieszkania podczas dłuższych wyjazdów. Co piąty ankietowany powierza pod opiekę sąsiadów psa lub kota, a co siódmy ufa im na tyle, by zostawić u nich swoje dziecko.
 
Rzadko pożyczamy sobie jednak pieniądze (robi to jedynie 5% ankietowanych), jeszcze rzadziej nadwyrężamy plecy sąsiada przy wnoszeniu ciężkich mebli i sprzętów (99% respondentów woli zadzwonić do rodziny, znajomych lub firmy przeprowadzkowej).



Większość ankietowanych (58% odpowiedzi) stwierdziła, że nigdy nie miała poważniejszych konfliktów z sąsiadami. W sąsiedzkie sprzeczki i kłótnie przynajmniej raz wdały się pozostałe 42% – najczęściej w blokach w dużych miastach (niemal co druga odpowiedź).
 
Jakie problemy najczęściej sprawiają nam sąsiedzi? Najbardziej irytujący stają się wtedy, gdy nie dają nam odpocząć w ciszy i spokoju (w czym na pewno nie pomagają cienkie ściany w blokach) – głośna muzyka, awantury zza ściany, płaczące dzieci i uciążliwe remonty denerwują prawie co piątego ankietowanego. Niemal równie często nerwy psują nam śmieci i dym papierosowy na klatce schodowej.
 
Narzekanie na sąsiadów nie jest jednak aż tak powszechne, jak mogłoby się wydawać. Co trzeci respondent zaznaczył, że w zachowaniu swoich sąsiadów nie zauważył nic denerwującego.



Drobne przysługi to jedno, ale na ile tak naprawdę ufamy swoim sąsiadom? Sprawdziliśmy to, pytając o sprawy, z którymi raczej nie udalibyśmy się do byle kogo.
 
Wygląda na to, że w kwestii zaufania do sąsiadów jesteśmy podzieleni – tylko nieznaczna większość byłaby gotowa powierzyć im pod opiekę dziecko lub klucze do mieszkania. Pod naszą nieobecność znacznie chętniej oddalibyśmy sąsiadom kota lub psa.
 
Co ciekawe, najbardziej ufni okazali się ankietowani w wieku powyżej 50 lat. Na pewno sporą rolę odgrywają tu znajomości zbudowane przez wiele lat mieszkania pod jednym adresem, ale może… czyżby znów „za komuny było lepiej”?




W sąsiedzkich relacjach najwygodniej trzymać nam bezpieczny dystans. Ponad połowa ankietowanych nie chce zacieśniać sąsiedzkich więzi, a blisko co dziesiąty respondent uważa, że zna już swoich sąsiadów wystarczająco dobrze. Mimo to, Polacy są raczej otwarci na kontakt – tylko co piąta osoba odrzuciłaby zaproszenie na obiad u sąsiada, a 70% chętnie zorganizowałoby go u siebie.
 
Wśród osób, które wzięły udział w naszym badaniu tylko nieco ponad 37% chciałoby lepiej poznać swoich sąsiadów. Dobrą okazją do przełamania lodów mogą być np. coraz częściej organizowane przez spółdzielnie i wspólnoty a czasem samych mieszkańców spotkania integracyjne, zbiórki charytatywne czy osiedlowe festyny. Co trzecia osoba przyznaje, że chciałaby, by tego typu sąsiedzkie inicjatywy odbywały się w najbliższej okolicy. Z kolei 50% ankietowanych ma do nich negatywny lub obojętny stosunek – nie interesuje się podobnymi akcjami lub nie bierze w nich udziału.

A jakie są Wasze przejścia z sąsiadami?

Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com

opr. adm
źródło: www.morizon.pl
foto: użyczone

 

 

Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno