Swobody kontra bezpieczeństwo

Posłowie Platformy obywatelskiej są zaniepokojeni projektami rządu zmierzającymi do tworzenia nowych służb mundurowych i poszerzania kompetencji istniejących. Zdaniem opozycji są to działania nieuzasadnione i nieopłacalne.

Najwięcej kontrowersji wśród posłów Platformy budzi utworzenie w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji nowego stanowiska nadinspektora, który miałby mieć kontrolę nad wszystkimi podległymi ministerstwu służbami. W praktyce mógłby miałby mieć takie kompetencje, które pozwolą mu na realizowanie działań operacyjnych i wydawanie poleceń funkcjonariuszom z pominięciem ich przełożonych.
 
- Będzie to nadinspektor, który będzie miał kontrolę nad wszystkimi komendantami policji, straży pożarnej, straży granicznej itd, oraz nad pojedynczymi funkcjonariuszami. To będzie osobna komórka Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji - mówi poseł Agnieszka Kołacz-Leszczyńska.
 
Ponadto posłowie opozycji obawiają się pewnego przepisu, który zezwoli służbom na podsłuchiwanie podejrzanych osób bez potrzeby uzyskania zgody sądu. Służby będą musiały jedynie powiadomić o tym fakcie sąd w ciągu 5 dni od rozpoczęcia akcji.
 
- To było bezpieczne bo sąd jako ostoja praworządności trzymał nad tym piecze. Teraz zabiera się mu te uprawnienia. Będzie informowany po pięciu dniach ale w tym czasie służby będą robiły to, na co będzie miał ochotę każdy z ministrów - podsumowuje Agnieszka Kołacz-Leszczyńska.
 
Niepokój opozycji budzi też fakt stworzenia nowej formacji Służby Ochrony Państwa w miejsce Biura Ochrony Rządu. Jednostka ma być liczniejsza niż BOR i mieć możliwość przeprowadzać tzw. działania operacyjno-rozpoznawcze.
 
- Podstawą do zmiany struktury BOR było niedofinansowanie tych służb i okazuje się, że wielokroć więcej wydaje się na stworzenie nowej formacji SOP. Być może szły na to zbyt małe środki i wystarczyło tylko zwiększyć nakłady bo z tym byliśmy się w stanie zgodzić ale nie na tworzenie zupełnie nowej armii ludzi z całym uposażeniem - twierdzi Kołacz-Leszczyńska.
 
Trzecią instytucją, do której PO ma zastrzeżenia jest Straż Marszałkowska, która zdaniem posłów ma zostać przekształcona w osobistą służbę ochrony Prawa i Sprawiedliwości.
 
- Każdy z parlamentarzystów będzie mógł mieć w terenie ochronę w postaci Straży Marszałkowskiej. Co się za tym kryje? Uważamy, że jeden z posłów będzie miał swoją straż, która zastąpi mu ochronę finansowaną obecnie z subwencji przeznaczonej dla jego partii - dodaje posłanka.
 
Opozycja prezentuje nadchodzące zmiany jako atak na wolność obywatelską i straszy groźbą totalnej inwigilacji. Rząd z kolei tłumaczy, że zmiany te podyktowane są koniecznością zapewnienia wszystkim pełnego poczucia bezpieczeństwa.
 
plr
foto: P. Tokarski
 
Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres:  redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno