Były komendant milicji uniewinniony

Oskarżony o popełnienie 92 zbrodni komunistycznych były Komendant Wojwódzki Milicji Obywatelskiej w Wałbrzychu, Leszek. L został uniewinniony. Wyrok wzbudził oburzenie zgromadzonych na sali sądowej, którzy ostentacyjnie opuścili ją.

- Może wyrok nie wzburzył wszystkich, ale dużą część publiczności  tak. To są osoby, których te internowania bezpośrednio dotknęły albo innych bliskich tych osób. Ja te emocje rozumiem. Natomiast wyrok opiera się na ocenie okoliczności prawnych, a nie politycznych, moralnych, postawy etycznej wysokich oficerów milicji stosujących internowanie. - mówi adwokat, Jerzy Świteńki.

Leszek. L był w stanie wojennym Komendantem Wojewódzkim Milicji Obywatelskiej w Wałbrzychu, od 11 maja 1990 do 18 czerwca 1991  Komendantem Głównym Policji. Jako wysoko postawiony funkcjonariusz milicji wydał z 12, a 13 grudnia 1981 decyzję o internowaniu 92 osób.

 



Wydając decyzje powoływał się na przepisy nieistniejącego aktu prawnego z 12 grudnia 1981 r. o ochronie bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego. Wśród internowanych 92 osób było m.in. trzech członków Zarządu dolnośląskiej „Solidarność". Dziś wałbrzyski sąd rejonowy uniewinnił Leszka L.

Sąd uargumentował wyrok tym, że w jego ocenie, nie ma podstaw do przypisania sprawstwa Leszkowi L. W ocenie sądu oskarżony działał w warunkach tzw. błędu i podejmując decyzję o internowaniu opierał się na przedstawionym mu projekcie aktu prawnego. Oskarżony nie mógł wiedzieć, że akt przed nocą z 12 na 13 grudnia nie został podjęty. Nastąpiło to dopiero kilka godzin po północy.

- Ten cały system w wymiarze sprawiedliwości nadal trwa. Bo to już nie chodziło nawet o jakąkolwiek sprawiedliwość, ale chociaż by pokazać ludziom, którzy krzywdzeni byli przez ten system, że my wiemy, że spotkała ich krzywda. Sąd mógł wydać wyrok zakazu oglądania telewizora przez podsądnego, już nie mówię o jakichś poważniejszych, ale żeby był wyrok, że jest winny. Bo, że jest winny, to nikt nie ma wątpliwości. - mówi Cezary Kuriata.

- Trzeba pamiętać, że sprawa dotyczyła konkretnych zarzutów wysokiego funkcjonariusza milicji, ale będącego tylko wykonawcą wprowadzonych wówczas rozwiązań prawnych. Ten wyrok jest konsekwencją wyłącznie oceny prawnej. - mówi adwokat, Jerzy Świteńki.

Oskarżony nie stawił się na sali, był reprezentowany przez pełnomocnika. Wyrok nie jest prawomocny.
 

 

pm

foto: WTV

 

Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres:  redakcja@walbrzych24.com
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno