Jak łatwo zostać bezdomnym czyli opieszałość władz Szczawna

Od prawie sześciu miesięcy Pan Artur  czeka na podjęcie przez Urząd Miejski w Szczawnie-Zdroju decyzji o przydziale mieszkania, w którym się wychował i mieszka od 45 lat. Dzisiaj mówi o sobie "bezdomny". 

Sprawa zaczęła się w maju tego roku. Wówczas zmarła babcia Pana Artura, z którą mieszkał od urodzenia. Babcia była głównym najemcą lokalu komunalnego w Szczawnie-Zdroju. Pan Artur chciał od razu dopilnować wszystkich formalności.
 
- Niezwłocznie po śmierci babci napisałem podanie o zmianę najemcy, dołączyłem akt zgonu. Odpowiedź otrzymałem po długim czasie a tego typu decyzje nie wymgają terminu ustawowego, tylko powinny być podejmowane niezwłocznie. Dopiero po dwóch miesiącach dostałem pismo, że wymagany jest szereg różnych opinii  by ustanowić mnie najemcą - mówi Artur Kaźmierczak.
 
Czas mijał a pan Artur w niepewności oczekiwał na decyzję. W końcu w kamienicy przy Mickiewicza 48 pojawili się pracownicy urzędu miejskiego którzy przepytywali mieszkańców bloku, czy Pan Artur tam faktycznie zamieszkuje.
 
- Pan mieszka tu od urodzenia. Chciałby dalej inwestować w to mieszkanie. Nagle przedstawiają mu niesamowite problemy z zameldowaniem. Trudno w to uwierzyć, gdzie jest ich przyczyna? Kto to blokuje? - pyta Jerzy Zielony, sąsiad pana Artura.
 
 
Sprawa cały czas jest przez urzędników analizowana więc decyzji nadal brak. Pan Artur za zajmowanie mieszkania płaci gminie odszkodowanie.
 
- Dostałem pismo, w którym napisano, że zajmuję lokal bezumownie i naliczane jest odszkodowanie w wysokości czynszu, jaki do tej pory płaciłem - mówi Artur Kaźmierczak
 
Zapytaliśmy burmistrza Szczawna-Zdroju Marka Fedoruka z czego wynika tak długi czas podjęcia w zasadzie prostej decyzji.
 
- Myślę, że podejmę ją w najbliższym czasie. Zbieramy informacje, nawet chyba mi w ubiegłym tygodniu pracownicy położyli komplet dokumentów, no może nie komplet ale jest to rozpatrywane. Jeżeli potencjalny najemca uważa, że telewizja czy media są metodą nacisku a jacyś państwo pisali, że jeśli decyzja nie zostanie podjęta to udadzą się z tym do telewizji to może niech telewizja podejmie taką decyzję i podpisze z państwem umowę. ja muszę przeanalizować różne aspekty i dokumenty i decyzja zostanie podjęta - twierdzi burmistrz Marek Fedoruk.
 
 
Pan Artur oraz pozostali mieszkańcy kamienicy od dawna próbują zrobić cokolwiek aby uratować niszczejący zabytek a sobie zapewnić godne warunku do życia. Napisali kilkadziesiąt pism do urzędu prosząc o remonty. Dziurawy dach nadal jednak przecieka, a cała kamienica jest w opłakanym stanie. Być może problem już dawno byłby rozwiązany gdyby miasto zgodziło się sprzedać mieszkania najemcom a ci jako wspólnota sami zadbaliby o stan budynku.
 
- Kiedy nasi rodzice chcieli wykupić te mieszkania to powiedziano im, że tu będzie obwodnica, że ten dom i kilka innych będzie wyburzonych. Może to był jakiś powód by nie sprzedać ale po jakimś czasie obwodnica poszła gdzieś indziej a nasi rodzice ponownie chcieli te mieszkania wykupić. Znowu im wymyślano jakieś problemy, że nie da rady. Po latach my znowu próbowaliśmy i nadal nam mówiono, że nie można. Nie wiadomo o co tu chodzi. Może tak jak w Warszawie ktoś ma ochotę na ten dom - twierdzi Jerzy Zielony.
 
 
Zapytaliśmy również burmistrza dlaczego miedszkańcy nie mogą wykupić zajmowanych lokali.
 
- Proszę zapytać o to najemców, dlaczego babcia nie wykupiła mieszkania i dlaczego państwo, którzy mieszkali razem z babcią nie namówili jej do wykupu. Ja tego nie wiem - twierdzi burmistrz Fedoruk.
 
Jak już wiemy z relacji pana Jerzego mieszkańcy byli zainteresowani wykupem. Nawer babcia pana Artura ale odmówiono jej tłumacząc, że lokal nie jest przeznaczony do sprzedaży. Co na to burmistrz?
 
- Z uchwały rady miejskiej wynika, że jest to obiekt wpisany do rejestru zabytków i zarząd miasta odmawiał a to kwestia przepisów, że w niektórych obiektach zabytkowych ma prawo się odmówić zbycia lokali. Tam są zaszłości, które nagromadziły się przez lata i nie wiem dlaczego pan burmistrz i jego pracownicy nie poczynili starań żeby wyremontować ten budynek bo rzeczywiście stan techniczny jest trudny - twierdzi Marek Fedoruk.
 
 
Pan Artur nie wie, kiedy skończy się jego gehenna. W bitwie z urzędnikami na razie przegrywa. Do obrony swoich interesów musiał wynająć kancelarię prawną. Burmistrz zapowiada, że remontem budynku zajmie się po wyborach. Czy to przekona mieszkańców tej kamienicy by na niego zagłosować?
 
red
foto: TV Wałbrzych
 
Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com

 

Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno