Od Kleopatry do Nelsona – nietypowe fotografie w Zamku Książ
Fotografie księżnej Daisy von Pless jako legendarnej królowej Saby oraz członków najwyższych kręgów brytyjskiej arystokracji ze zbiorów londyńskiego Victoria&Albert Museum będą gościły przez najbliższe pół roku w Zamku Książ w Wałbrzychu. 
 
 
Ekspozycję zorganizowano dzięki współpracy z Muzeum Zamkowym w Pszczynie. Jest to jedna z najbardziej znaczących kolekcji szklanych negatywów z okresu wiktoriańskiego, znajdująca się obecnie w zbiorach brytyjskich. Realizatorami wystawy są Muzeum Victorii i Alberta w Londynie oraz Muzeum Zamkowe w Pszczynie.
 
 
Kuratorem jest Russell Harris – historyk sztuki, pisarz i tłumacz pracujący w Londynie. 
Wystawę 53 fotografii pochodzących z nieistniejącego atelier Lafayette w Londynie uzupełnia jedno zdjęcie z Archiwum Królewskiego w Windsorze. Dopełnieniem ekspozycji są cztery kostiumy będące rekonstrukcją strojów historycznych noszonych na jubileuszowym balu, wykonane przez absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Londynie.
 
 
Tytułowy bal kostiumowy w Devonshire House zorganizowano 2 lipca 1897 r. Był on jednym z wielu wydarzeń uświetniających obchody Diamentowego Jubileuszu upamiętniającego 60-lecie panowania królowej Wiktorii. Zaproszeni goście wcielili się w znane postacie historyczne i legendarne Wschodu i Zachodu, takie jak: Kleopatra, królowa Saba, król Ryszard Lwie Serce czy admirał lord Nelson. 
 
 
To jednak nie członkowie rodziny królewskiej obecni na jubileuszowym balu wzbudzili największy zachwyt gości, a zamieszkała w Zamku Książ na Dolnym Śląsku, księżna Daisy von Pless, hrabina von Hochberg i baronowa na Książu. 
 
- To oryginalne zdjęcia z XIX wieku, które są w doskonałej jakości i prezentujące najwyższą arystokrację europejską, w tym unikatowe zdjęcia księżnej Daisy w stroju Królowej Saby. Co ciekawe, te zdjęcia wspaniale wkomponują się w czas karnawału. Będzie można przyjść do zamku, może nawet zaczerpnąć inspiracji i zobaczyć jak najbogatsi ludzie tamtych czasów bawili się na londyńskich dworach i największym balu końca XIX wieku - mówi prezes Zamku Książ Anna Żabska.
 
 
Rozmowa z Russelem Harrisem z Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie, kuratorem wystawy „Od Kleopatry do Nelsona. Jubileuszowy Bal Kostiumowy Królowej Wiktorii”.
 
Dlaczego fotografie prezentowane na wystawie „Od Kleopatry do Nelsona. Jubileuszowy Bal Kostiumowy Królowej Wiktorii” będą interesujące dla odwiedzających Zamek Książ?
Wśród fotografii są zdjęcia księżnej Daisy von Pless w stroju Królowej Saby, pani na tym zamku. Po ślubie Daisy i Jana Henryka XV, nie przestała ona brać czynnego udziału w życiu brytyjskiej socjety. Miała więc dwa życia. Życie śląskie w Książu, dwór berliński, polowania w Pszczynie i drugie życie brytyjskie. Ta wystawa prezentujące uczestników wielkiego balu kostiumowego księżnej Devonshire z 1897 r., potwierdza, że wówczas była uznawana za ważnego członka brytyjskiej socjety.
 
Podczas otwarcia wystawy powiedział Pan, że  był to bal który zakończy wszystkie bale?
Goście pochodzili z kręgu towarzyskiego dla którego pieniądze nie stanowiły żadnego problemu jeżeli chodzi o wybór i przygotowanie stroju i klejnotów. Dla porównania w 1903 w Petersburgu odbył się bal wydawany przez cara Mikołaja II. Kiedy oglądamy zdjęcia z tego wydarzenia, są monotonne, kostiumy są do siebie bardzo podobne. Natomiast na balu księżnej Devonshire z 1897 goście mogli użyć swojej wyobraźni i wybrać postaci z różnych okresów historycznych i krajów lub postacie z mitów, opery, poezji, teatru i literatury. Dlatego kostiumy są tak różne od siebie. Na balu pojawiły się m.in. Królowa Saby, Maria Leszczyńska,  Brytania,  rzymscy żołnierze czy dwór Katarzyny Wielkiej  i Marii Antoniny.
 
Co sprawia, że te fotografie są tak wyjątkowe?
Ponieważ w Muzeum Wiktorii i Alberta mamy oryginalne, szklane negatywy, mieliśmy możliwość oczyszczenia obrazów cyfrowo i stworzenia współczesnych, dużych odbitek ( 50 x 60 cm) które pokazują w bardzo wysokiej rozdzielczości detale kostiumów i biżuterii. Przez to stają się obiektami, które możemy dziś studiować i opisywać. Jeżeli więc kiedykolwiek zastanawialiście się jak wyglądały legendarne perły Daisy, przez następne pól roku możecie je Państwo zobaczyć na zdjęciach w Książu. 
 
Czy ocalenie tych zdjęć rrzeczywiście było cudem?
Śmiało można tak powiedzieć. Fotografie leżały przez wiele dziesięcioleci porzucone na strychu londyńskiej kamienicy gdzie do 1932 roku mieściło się Studio Lafayette. Kiedy rozpoczęto jej remont 1987 roku, zostali wynajęci robotnicy do wyrzucenia wszystkiego co było w środku.  Jeden z nich otworzył stare pudełko na strychu i znalazł szklany negatyw ze zdjęciem królowej Wiktorii. Skontaktował się z Muzeum Wiktorii i Alberta. Od razu zrozumieliśmy wagę odkrycia, tych w sumie 4000 negatywów. Zaczęliśmy je od razu katalogować , a dziś jestem bardzo szczęśliwy, że polska publiczność może je zobaczyć w Zamku Książ. Niektóre z osób uwiecznionych na zdjęciu bywały w Książu i Pszczynie na polowaniach i wystawnych przyjęciach księżnej Daisy i Jana Henryka XV.
 
To nie Pana pierwszy pobyt  w Książu. Powrócił Pan do nas po 10 latach. Jakie wrażenia ma Pan z tej wizyty?
Jestem zachwycony bardzo pozytywnymi zmianami.  To cudowny widok, kiedy cały zamek wypełniony jest na przykład dziećmi, tak jak dziś rano, które przyjeżdżają poznawać swoje korzenie. Duże wrażenie zrobiła na mnie także podziemna trasa turystyczna, którą przygotowano w bardzo atrakcyjny, ale też pełen szacunku dla tragicznej historii tego miejsca, sposób.
 
Wywiad opracował rzecznik prasowy Zamku Książ Mateusz Mykytyszyn.
 
 
red
foto:użyczone
 
 
 
Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com
 
 
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno