Medale za walkę o niepodległość w PRL

Po prawie 30 latach od obalenia komunizmu w Polsce działacze podziemnej Solidarności w Wałbrzychu poczuli się naprawdę docenieni. Osiem osób w tym trzy pośmiertnie odznaczonych zostało Krzyżem Wolności i Solidarności.

Wyświetl galerię 1/12
Krzyż Wolności i Solidarności został ustanowiony przez Sejm 5 sierpnia 2010 roku. Po raz pierwszy przyznano go w czerwcu 2011 roku przy okazji obchodów 35. rocznicy protestów społecznych w Radomiu. Krzyż nadawany jest przez Prezydenta RP, na wniosek Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej, za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowanie praw człowieka w PRL. Źródłem uchwalenia Krzyża Wolności i Solidarności jest Krzyż Niepodległości z II RP. W Wałbrzychu lokalnym działaczom w imieniu Prezydenta Andrzeja Dudy Krzyże wręczał wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk.
 
- Spotykamy się dziś w ważnym i radosnym dla Polaków czasie, w setną rocznicę odzyskania niepodległości. To czas świętowania i czas dumy. To czas przywoływania imion i nazwisk tych, którzy nam tą wolność wywalczyli. Podkreślam wywalczyli, bo nikt nam jej w darze nie przekazał. Są i pozostaną naszymi bohaterami. To czas przywoływania ich ale też tych, którzy po nich nam tę niepodległość i wolność obronili i zachowali gdy czas próby nadszedł - mówił wiceprezes IPN dr hab. Krzysztof Szwagrzyk.
 
 
Poczas uroczystości w Starej Kopalni Krzyże Wolności i Solidarności odebrali: Jolanta Górska, Leszek Fluder, Ryszard Mocek, Stanisław Jan Olszański, Maria Mieczysława Skowronek. Pośmiertnie odznaczeni zostali: Zygmunt Fedorowicz, Lilia Cecylia Łukasik, Andrzej Henryk Wyrwisz.
 
- Działacze Solidarności podziemnej czekali 26 lat, żeby ktoś dojrzał ich działania wolnościowe w tak czarnym okresie, jakim był stan wojenny. Dopiero ten rząd, ten prezydent, ten Instytut Pamięci Narodowej i ten samorząd doceniły naszą działalność. Byliśmy nie tylko zamykani w więzieniach. Byliśmy torturowani, bici, napadani przez tak zwanych "nieznanych sprawców". Torturowano nas w tak wymyślne sposoby, że państwo nawet nie słyszeliście. Podłączano nam wysokie napięcie, duszono w maskach gazowych i workach foliowych, bicie pałkami po rękach i nogach, czego dowodem są moje ręce - wspominał Ryszard Mocek.
 
 
- Zapłaciliśmy wysoką cenę. Utraciliśmy zdrowie, pracę, część z nas rodziny. Tych strat nie da się odrobić. tak jak nie da się cofnąć czasu. Największą siłą było to, że byliśmy wówczas razem. Nikt wtedy nie myślał "co ja będę z tego miał i czy warto ponosić ofiarę". Na te pytania każdy odpowiadał sobie sam. Pamiętamy, że niepodległość Polski nie jest dana raz na zawsze i pokolenia, które następują po nas muszą stale troszczyć się i dbać o nią - mówiła Elżbieta Kwiatkowska-Wyrwisz, która odebrała odznaczenie za zmarłego męża Andrzeja Henryka Wyrwisz.
 
Na zakończenie Zarząd Regionu Dolny Śląsk Związku Polskich Kombatanów Solidarności wręczył wiceprezesowu IPN Krzysztofowi Szwagrzykowi swoje najwyższe wyróżnienie - Statuetkę Białego Orła.
 
 
plr
foto: P.Tokarski
 
Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno