'Czystki' w boguszowskim Urzędzie Miejskim

"Czystki" w Urzędzie Miejskim Boguszowa-Gorc i jednostkach mu podległych - zwolnieni pracownicy twierdzą, że stracili stanowiska, bo podczas wyborów byli związani z Komitetem Sylwii Dąbrowskiej, która przegrała wyścig o fotel burmistrza.

Krótko po wyborach, zwycięski burmistrz Jacek C. trafił do aresztu (pod zarzutem przyjęcia łapówki - czytaj tutaj) a w urzędzie realną władzę sprawuje jego zastępca Sebastian Drapała. W tej chwili odeszło z pracy 5 osób. Radni związani z Komitetem Sylwii Dąbrowskiej twierdzą, że aż 3 z nich otrzymały zwolnienia dyscyplinarne – dyrektor Centrum Obsługi Jednostek, kierownik Wydziału Zarządzania Mieniem Gminy, oraz radca prawny urzędu. 
 
Radni związani z Komitetem Sylwii Dąbrowskiej twierdzą, że wszystkie zwolnienia były dokonywane według klucza politycznego, usuwano osoby, które podczas wyborów stały „po złej stronie”.
 
- Pani Dąbrowska do dnia dzisiejszego pracuje w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej – wyjaśnia zastępca burmistrza Sebastian Drapała - Radni opozycyjni próbują robić zamieszanie, że dokonujemy masowych zwolnień.
 
Zastępca burmistrza, Sebastian Drapała mówi, że były tylko dwa zwolnienia dyscyplinarne. Twierdzi też, że ma prawo decydować z kim współpracuje.
 
-Jako pracodawca podejmuję decyzje, z kim chcę współpracować i z kim mogę. Chcę żeby to było zgodne z prawem i żeby to był fachowiec. Proszę mi nie zarzucać, że mszczę się na współpracownikach pani Dąbrowskiej, bo ja tych ludzi nie znałem i nawet nie wiem z kim oni współpracowali. Ja sobie dobieram personel w taki sposób, żeby Urząd Miejski dobrze funkcjonował - mówi Sebastian Drapała.
 
W przypadku pozostałych osób, zdaniem zastępcy burmistrza, nie ma w ogóle mowy o zwolnieniach, osoby te podpisały wypowiedzenia za porozumieniem stron.
 
- Jestem kadrowcem z 20-letnim stażem pracy i nie ma czegoś takiego jak zwolnienie pracownika za porozumiem stron. Jest porozumiem stron co do dnia, kiedy zostaje zakończony stosunek pracy - wyjaśnia Sebastian Drapała. 
 
Mieliśmy okazję rozmawiać z tymi osobami. Wszystkie zgodnie twierdzą, że nie miały zbyt wiele czasu na zastanowienie i podjęcie decyzji. Wybór był jasny: zwolnienie dyscyplinarne lub odejście za porozumieniem stron. W ich obronie stanęli radni z Komitetu Sylwii Dąbrowskiej. 
 
- Nasze zaniepokojenie wzbudziły zwolnienia, wszystkie osoby które zostały zwolnione były powiązane z Komitetem Wyborczym Sylwii Dąbrowskiej. To byli nasi współpracownicy i sposób ich zwolnienia był w każdym przypadku taki sam. Czyli podpisujemy za porozumiem stron lub zwolnienie dyscyplinarne z zarzutem mobbingu. Z tego co wiemy, osoby zwolnione z zarzutem mobbingu przyjęły te zwolnienia dyscyplinarne, ale poinformowały nas, że to dziwne, bo wszyscy zwolnieni są związani z naszym komitetem  - mówi radny, przewodniczący klubu „Razem dla Boguszowa-Gorc” Daniel Geming.
 
Przeciwko zwolnieniu kierownik Centrum Kulturalno-Kongresowego „Witold” są mieszkańcy popierający jej wieloletnie działania.
 
- Występujemy z interpelacjami, na które mamy nadzieję uzyskać konkretne odpowiedzi. Zwolnione osoby postanowiły złożyć doniesienia do prokuratury. W sprawę pani Kasi, kierownik „Witolda”, zaangażowali się mieszkańcy, którzy zbierają podpisy pod petycją w sprawie jej przywrócenia - mówi Daniel Geming.
 
Jak wynika z informacji, które uzyskaliśmy od radnych, mieszkańcy chcą złożyć petycję już na najbliższej sesji rady miasta.

Czytaj też:
Burmistrz Bogusowa zatrzymany przez policję
Burmistrz Boguszowa z zarzutem przyjęcia łapówki 
 
red
foto:walbrzych24.com
 
Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com

 

Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno