Starosta Kwiatkowski przegrał z nami w sądzie

- To nie forum wyborcze (..) to nie jest przedmiotem tego postępowania – dwukrotnie upominał Sąd starostę Kwiatkowskiego, który prawdopodobnie zapomniał po co stawił się w Świdnickim Sądzie Okręgowym. Sąd oddalił pozew Kwiatkowskiego przeciwko nam, Kwiatkowski domagał się przeprosin za rzekome naruszenie dóbr osobistych. 

-  W żaden sposób nie można przyjąć aby opublikowany materiał w jakikolwiek sposób naruszał dobra osobiste pana powoda, wynika z przeprowadzonego postępowania dowodowego (…) wynika niewątpliwie, ze materiał ten zawiera wszystkie prawdziwe informacje - uznał świdnicki Sąd Okręgowy i oddalił pozew starosty Powiatu Wałbrzyskiego Krzysztofa Kwiatkowskiego przeciwko Grupie Mediowej Telewizji Wałbrzych w całości. Oznacza to, że nie będziemy przepraszać starosty Krzysztofa Kwiatkowskiego , za to Kwiatkowski musi zapłacić koszty sądowe (ponad 2 tys. złotych). 
 
Przypomnimy, Krzysztof Kwiatkowski podał Grupę Mediowa Telewizji Wałbrzych do sądu z powództwa cywilnego, domagał się przeprosin i 10 tysięcy złotych na Dom Dziecka.  Nie podobało mu się zadane przez nas pytanie na łamach portalu walbrzych24.com i zarazem tytuł artykułu: „Czy to koniec przyjaźni?” Chodzi o współpracę z byłym już starostą (obecnie burmistrzem Boguszowa Gorc), przebywającym od pół roku w areszcie, Jackiem C., któremu we wtorek (11 czerwca) sąd przedłużył areszt o kolejne trzy miesiące (czytaj więcej – kliknij tutaj). 
 
W opublikowany 20 grudnia ubiegłego roku artykule „Czy to koniec przyjaźni?” opublikowaliśmy też zdjęcie Krzysztofa Kwiatkowskiego z byłym starostą Jackiem C. Zdjęcie również nie spodobało się Kwiatkowskiemu,  – uznał że naruszyliśmy jego wizerunek, dobre imię oraz godność sprawowanego przez niego urzędu - urażony skierował sprawę do sądu. (czytaj więcej – kliknij tutaj)
 
Starosta Kwiatkowski powołał na świadków urzędników ze Starostwa Powiatu Wałbrzyskiego a nawet z Urzędu Miasta Boguszów Gorce. W sądzie stawiła się wicestarosta Iwona Frankowska, etatowy członek Zarządu Powiatu Mirosław Potapowicz, a także Grzegorz Łuczko, pracujący obecnie w UM w Boguszowie Gorcach, niegdyś asystent przebywającego od pół roku w areszcie Jacka C. (gdy C. był starostą). 
 
Aparat władzy nie potrafił jednak wskazać fragmentu w artykule, w którym napisaliśmy nieprawdę. 
 
- Tutaj, jeżeli chodzi o Starostwo Powiatowe, już jest nawiązanie do Starostwa Powiatowego, gdzie Jacek C. został zatrzymany  jako burmistrz Boguszowa – Gorc, to też jest pewna w moim odczuciu sugestia kierowana w kierunku powiatu – mówiła wicestarosta Frankowska. 
 
Zapytana o to  w którym miejscu napisaliśmy nieprawdę a nie o jej odczucia - nie potrafiła wskazać.  
 
- Być może nie... bo tutaj widzę komentarze – przyznała Frankowska. 
 
- Nierzetelny, jednostronny, tendencyjny, no zdecydowanie nieprawdziwy – mówił o naszym artykule Mirosław Potapowicz, co było nieprawdą w artykule – nie wskazał. 
 
- Artykuł trochę stronniczy, który wplątuje w negatywny wizerunek z aresztowanym burmistrzem Boguszowa Gorc, starostę Pana Kwiatkowskiego – mówił kierownik Wydziału Promocji i Współpracy z Zagranicą Urzędu Miasta w Boguszowie – Gorcach, pełniący w zastępstwie funkcję sekretarza, Grzegorz Łuczko.
 
I padło znów pytanie: Co w treści artykułu jest nieprawdą? 
 
- No zdjęcie. A o treści... „jego wieloletni współpracownik, starosta Krzysztof Kwiatkowski... odcina się od Jacka C.” (…) „mówił wtedy Kwiatkowski. Dziś mniej ochoczo mówi o burmistrzu C. i współpracy z Gmina Boguszów”. To jest nieprawda - cytuje akapit z naszego artykułu Łuczko, po chwili dodaje: 
 
- Nie odcina się... jest to wydźwięk negatywny do mieszkańców, dający sygnał, że starosta nie będzie współpracował dla mieszkańców Boguszowa Gorc –  mówi Łuczko. 
 
Łuczko próbował deprecjonować nasz portal, nazywając go pogardliwie portalikiem, natomiast Krzysztof Kwiatkowski mówił o tysiącach czytelników, którzy przeczytali nasz artykuł. 
 
Zeznawał również Krzysztof Kwiatkowski:
 
- Wysoki Sądzie, artykuł miał dotyczyć...  – zaczął Kwiatkowski mówić o naszym artykule, jednak Sąd przerwał Kwiatkowskiemu, pytając jakie jego dobra zostały naruszone.  
 
- Tan artykuł miał na celu wytworzenie atmosfery, że jestem złodziejem, bandytą i  nie jest to pierwszy artykuł, który szykanuje moją osobę, podważa moje kompetencje do sprawowania funkcji w samorządzie – mówił Kwiatkowski. 
 
Sąd jeszcze kilka razy przerywał Kwiatkowskiemu, między innymi gdy Kwiatkowski próbował mówić o swoich dokonaniach i sukcesach w Powiecie Wałbrzyskim.
 
- To nie forum wyborcze (..) to nie jest przedmiotem tego postępowania – przypominał sędzia staroście Kwiatkowskiemu czego dotyczy sprawa. 
 
Starosta Kwiatkowski przyznał, że podczas poprzedniej kadencji, gdy Jacek C. był starostą, a Kwiatkowski wicestarostą „mieliśmy zawartą  koalicję”. (red. Kwiatkowski – Jacek C.)
 
- Nigdy nie wypowiadałem się, ze odcinam się od burmistrza Jacka C. w zakresie współpracy budowy obwodnicy i działania na rzecz mieszkańców Gminy Boguszów.  Nigdy nie sugerowałem, że zatrzymanie może doprowadzić do sytuacji w której odetnę się od niego, jest to manipulacja tekstem tego portalu i sugerowanie, że w starostwie mogą rozpocząć się kontrole w zakresie prawidłowości wykonywanych działań i portal będzie na bieżąco informował o tych nieprawidłowościach – oświadczył Kwiatkowski. 
 
Możemy obiecać staroście Kwiatkowskiemu, że jeżeli owe nieprawidłowości o których mówił okażą się faktem - będziemy informować na bieżąco, bo taka jest rola mediów. 
 
Mecenas Krzysztofa Kwiatkowskiego Anna Leputa mówiła o negatywnym wydźwięku artykułu i komentarzu, który pojawił się na portalu.
 
- „Podobno w starostwie Pan K. postanowił zakupić dodatkowe niszczarki do dokumentów, ponieważ obecne nie nadążają, a sobie związał nogawki spodni u dołu w wiadomym celu, aby przypadkiem nie popuścić ze strachu” - przytoczyła komentarz mecenas Leputa. 
 
Dlaczego akurat ten komentarz internautów wybrała Pani mecenas? Nie wiemy, ale dodajmy, że nikt nie zwrócił się do naszej redakcji w celu uzyskania IP komputera, z którego został wysłany ten komentarz. 
 
Sąd nie dopatrzył się w artykule naruszenia dobrego imienia starosty Kwiatkowskiego i oddalił pozew w całości. 
 
„W żaden sposób nie można przyjąć aby opublikowany materiał w jakikolwiek sposób narusza dobra osobiste pana powoda, wynika z przeprowadzonego postępowania dowodowego (…) wynika niewątpliwie, ze materiał ten zawiera wszystkie prawdziwe informacje. Jeżeli chodzi o fotomontaż, także dotyczy on sytuacji, takiej kiedy wskazuje on na osoby, które do tej pory ściśle ze sobą współpracowały (…) w związku z tym połączenie tych dwóch postaci nie było przypadkowe” 
 
Tymczasem starosta Kwiatkowski który nas pozwał, sam będzie musiał przeprosić burmistrza Jedliny Zdroju za...naruszenie dóbr osobistych - taki wyrok zapadł w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu. 
 
Chodzi o wypowiedź ze stycznia 2018 roku wyemitowaną na jednym z portali internetowych. Jak informuje rzecznik Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Małgorzata Lamparska, starosta ma między innymi przeprosić „za wypowiedzenie w tym materiale słów sprzecznych z prawdą, z których wynikało, że powód (red. burmistrz Jedliny Zdroju) był niegospodarnym, łamiącym zasady i niestabilnym partnerem dla starostwa powiatowego w Wałbrzychu oraz jakoby oszukiwał, lekceważył i ignorował starostwo powiatowe w Wałbrzychu".
 
 
pos
foto: walbrzych24.com

Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com

 

Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno