Smród na Gaju - jest nadzieja...

Mieszkańcy Gaju wciąż narzekają na smród. Winą obarczają sortownię przy ul. Beethovena. Prezes MZUK, Bogdan Stanek twierdzi, że sytuacja poprawi się, gdy uruchomiona zostanie nowoczesna sortownia odpadów. 

Mieszkańcy Gaju narzekają na intensywny smród w ich dzielnicy. Odór odczuwalny jest zwłaszcza latem, przy wysokich temperaturach. Zdaniem mieszkańców dochodzi on z sortowni przy ul. Beethovena. 
 
- Problemem jest smród. Problem powstał wtedy, kiedy miasto postanowiło zlokalizować na terenie naszej dzielnicy kompostownię odpadów przy ul. Beethovena. Przedstawiono nam sytuację w ten sposób, że kompostownia będzie zlokalizowana w metalowej, szczelnej hali, z której nic nie będzie się wydostawać. Sytuacja oczywiście rozwinęła się zupełnie inaczej.  Smród jest na całą okolicę, to jest tylko uzależnione od kierunku wiatru - mówi mieszkaniec Gaju, Tomasz Ciesielski. 
 
- Czasem śmierdzi to tak, że nie wiadomo czy to jest gnojówka, czy gaz. Telefonujemy przy każdym smrodzie, ale to jest bez odzewu. To jest nie do wytrzymania. Dzisiaj rano trzeba było zamykać wszystko, bo smród był tak potworny - mówi mieszkanka Gaju, Helena Seminowicz.
 
- Z uwagi na powstałą sortownię śmieci nie możemy pracować. Chodzi o komary, muchy, myszy, szczury i inne gryzonie - mówi przedsiębiorca prowadzący biznes w dzielnicy Gaj, Mariusz Hofman. 
 
O wyjaśnienie całej sytuacji poprosiliśmy prezesa Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych Bogdana Stanka. Zdaniem prezesa sortownia nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców. Poddawana jest regularnym kontrolom, które nie wskazują na nic niepokojącego. 
 
- Nie potwierdzam tego, żeby była tu sytuacja zagrażająca mieszkańcom, ponieważ średnio raz w miesiącu przeprowadza się u nas co najmniej 2 albo 3 rodzaje kontroli. Żadna z kontroli nie potwierdziła takiego stanu. Jesteśmy otwarci na każde zgłoszenie mieszkańców. Tygodniowo po kilka razy dokonujemy wizji, nasi pracownicy kontrolują stan otoczenia. Nigdy nie mieliśmy sytuacji trudnej do zaakceptowania. Nie zgadzam się z tymi słowami, uważam że są krzywdzące. Kontrola WIOŚ, która miała miejsce dwa miesiące temu zakończyła się protokołem, który jest pozytywny i nie ma żadnych zastrzeżeń jeśli chodzi o naszą działalność - mówi prezes MZUK Bogdan Stanek.
 
Przy ul. Beethovena powstała nowoczesna sortownia odpadów, która zostanie uruchomiona już za kilka tygodni. Zdaniem prezesa Bogdana Stanka, znacząco poprawi to sytuację.
 
- Zakład pomoże nam w naszej działalności o tyle, że samochody, które przywożą odpady z miasta, będą je rozładowywały w zamykanych zasobniach, tam mamy instalację antyodorową. To również spowoduje, że sytuacja poprawi się, choć nie jest ona zła. Zależy nam na tym, żeby nie było żadnego ryzyka związanego z tym, że odpady stanowią uciążliwość dla mieszkańców - wyjaśnia prezes MZUK.
 
Mieszkańcy twierdzą też, ze odór dochodzi także z nieczynnego składowiska, które również ulokowane jest przy ul. Beethovena. Jak twierdzi jednak prezes – od dawna nie ma tam już odpadów, a w planach jest rekultywacja tego miejsca, która potrwa około 7 lat.

 

Czytaj też:

Śmierdzący Gaj - kliknij tutaj

 

wb

foto:P.Tokarski

 
 
 
Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno