Wjechał autem na Trójgarb - może dostać 1000 zł mandatu

Wjechał samochodem na Trójgarb, poniesie za to konsekwencje - zapowiada nadleśniczy Nadleśnictwa Wałbrzych, Marcin Calów.


 

Wszystko zaczęło się od listu od naszego czytelnika, jaki dostaliśmy na adres redakcji:

W niedzielę, w samo południe, kiedy szlaki na Trójgarb były przepełnione, dało się usłyszeć warkot silnika rozpędzonego pojazdu pod samym szczytem - pisze nasz czytelnik. 

Sprawą zainteresował się nadleśniczy Nadleśnictwa Wałbrzych, Maricn Calów. 

- Znamy już numery rejestracyjne samochodu, ustalimy właściciela i poprosimy go do nadleśnictwa by wytłumaczył się dlaczego wjechał na Trójgarb - mówi Marcin Calów. 

Kierowca może zostać ukarany mandatem, który może wynosić nawet 1000 złotych. Nadleśniczy przypomina, że po lesie mogą jeździc jedynie słuzbowe samochody nadleśnictwa.


"Samochodowa turystyka" na Trójgarbie nie podoba sie też naszym czytelnikom - oto niektóre z komentarzy:

bob
Dopóki na wszystkich drogach którymi jest możliwy wjazd na szczyt, nie będzie postawiony szlaban to buractwo (delikatnie mówiąc) będzie korzystało z takiej możliwości.

KrisAndre
Szkoda że nie ma odważnych co by im powietrze pospuszczali na tym szczycie albo przebili opony. Nie namawiam, ale... :)

Jacek
To jest pikuś,zobaczcie sobie na fotach ile aut stało pod wieżą przy jej otwarciu.



List od naszego czytelnika: 
 
Odkąd powstała wieża na słynnym ostatnio Trójgarbie, ta ostoja dzikiej przyrody (już z zamierzchłej przeszłości...) co raz częściej staje się świadkiem manifestacji typowo ludzkich zachowań - chamstwa, prostactwa, niedbalstwa. Od miesięcy dookoła szlaku gromadzą się plastikowe śmieci, które pozostaną w tym miejscu długo po tym, gdy już zwłoki sprawców tego śmietniska obrócą się w pył. O ile nie jest to w naszym kraju nic nadzwyczajnego i nawet minimalna umiejętność analizowania faktów pozwalała przewidzieć taki obrót spraw na długo przed otwarciem wieży, to mimo wszystko, "genialne" pomysły odwiedzających Trójgarb turystów potrafią czasem bardzo zaskoczyć...
 
W niedzielę, w samo południe, kiedy szlaki na Trójgarb były przepełnione, dało się usłyszeć warkot silnika rozpędzonego pojazdu pod samym szczytem. Granatowe Mitsubishi, nie bacząc na dziesiątki turystów wędrujących po wąskiej ścieżce, pruło w górę na ostatnim podjeździe z wręcz zawrotną prędkością. Oczywiście, to zmusiło zarówno mnie, jak i współtowarzyszy spaceru, do zeskoczenie w bok, w gęstwinę krzaków. Kierowca nie miał zamiaru się zatrzymać. Zahamował dopiero na szczycie, gdzie wraz z pasażerką dumnie opuścili pojazd (wciąż zadziwia mnie fakt, że żyjemy w czasach, kiedy skrajne buractwo jest traktowane przez sprawców tegoż buractwa jako powód do nieskrywanej dumy). I ot cała historia. 
 
Widoczni na zdjęciu człowiek w czerwonej koszulce oraz jego towarzyszka (niezbyt wiekowi, nie noszący oznak niepełnosprawności ruchowej), wędrujący w stronę wieży, są opisywanymi tutaj Bohaterami. Naprawdę nie miałbym nic przeciwko, gdyby (...) sytuacją zainteresowały się służby porządkowe i uczyniły ten miły wyjazd właścicieli samochodu najdroższą wycieczką na Trójgarb w historii. 

Czekamy na Wsze komantarze. 

 
opr. kama
foto: użyczone (czytelnik walbrzych24.com)


Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com  

 

Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno