O lisie, który lubił chodzić po dachach

Była "Kotka na gorącym, blaszanym dachu" był też lis na jednym z dachów świdnickich domów. Na szczęście lisa udało się ściągnąć z dachu i wypuścić do lasu - świdniccy strażacy poradzili sobie i z takim wyzwaniem. 

 

Kotka na gorącym blaszanym dachu" to wprawdzie tylko tytuł filmu (choć strażakom zdarza się jeździć by zdjąć kota z drzewa), jednak lis był prawdziwy. Widok lisa spacerującego po mieście już za bardzo nie dziwi, jednak widok lisa, który czai się na dachu, bo nie może z niego zejść - to już widok dość rzadki. 

Wezwani na miejsce świdnicccy strażnicy miejscy stwierdzili, że tym razem nie będzie to rutynowa akcja. Wezwano straż pożarną i pracowników ze  schroniska dla zwierząt. Akcja ratunkowa przebiegła wyjątkowo sprawnie, lis został  schwytany na dachu i razem ze strażakami zjechał w koszu na ziemię. Na dole czekał już na niego weterynarz. Zwierzę trafiło do lasu, ale być może kiedyś znów wybierze się na wycieczkę do Świdnicy. 

 



adm
foto: Straż Miejska Świdnica 

 

Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas. 
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com

 


 

Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno