Myśliwi zagrali dla hospicjum

Myśliwi z Głuszycy i parafianie z kościoła pw. św. Józefa Robotnika połączyli siły by wesprzeć rozbudowę wałbrzyskiego Hospicjum im. Jana Pawła II.

Wyświetl galerię 1/8
Uroczysta msza św. z udziałem orkiestry myśliwskiego "Odgłosy Kniei" oraz festyn połączony z poczęstunkiem dla parafian to pomysł proboszcza z kościoła św. Józefa Robotnika. Celem akcji było zebranie funduszy na wsparcie rozbudowy Hospicjum im. Jana Pawła II w Wałbrzychu.
 
- Pomysł zrodził się podczas pracy duszpasterskiej. Nasza parafia w większości składa się z osób starszych, które odchodzą z tego świata. Z relacji ich najbliższych dowiadujemy się, że przynajmniej jedna trzecia z nich miała kontakt z hospicjum, na przykład z pracownikami, którzy przychodzą do domów i pomagają w ostatnich chwilach życia. Dużo się mówi o tej pomocy i profesjonalnym podejściu, często porównując to do posłannictwa aniołów. Dzisiejsza uroczystość jest darem naszej pafarii wobec hospicjum - mówi ks. Witold Baczyński, proboszcz pafafii pw. św. Józefa Robotnika.
 
 
Do uroczystości przyłączyli się myśliwi z koła łowieckiego "Trop" z Głuszycy. Ich wkład to przede wszystkim koncert zespołu "Odgłosy Kniei", który zarówno zadbał o muzyczną oprawę mszy św. jak i dał krótki koncert na samym festynie. Ponadto myśliwi przygotowali potrawy, których można było skosztować za symboliczną opłatą, przekazując tym samym datek na rzecz hospicjum.
 
- Są to znane potrawy jak bigos czy gulasz ale jest także specjalność naszego kolegi z koła, własnoręcznie przyrządzony dzik z pieczarkami. Spotkanie zaproponował nam zaprzyjaźniony ksiądz proboszcz, który wcześniej rezydował w Walimiu i nadal utrzymujemy przyjacielskie stosunki. Łowiectwo jest w tak zwanej niełasce a my staramy się wychodzić do ludzi. Pokazujemy łowiectwo z innej strony bo mówi się, że my tylko zabijamy a tak naprawdę karmimy i chronimy zwierzynę, jednocześnie dbamy też o interesy rolników. Musimy redukować w pewien sposób populację ale w sposób logiczny, nie zagrażając pogłowiu - mówi Bogdan Żygadło, prezes Koła Łowieckiego "Trop" z Głuszycy.
 
 
Wałbrzyskie hospicjum nie tylko pomaga ludziom w godnym doczekaniu ostatnich chwil ale też angażuje się w akcje mające na celu ratowanie życia. Podczas festynu działał punkt fundacji DKMS, która rejestruje potencjalnych dawców szpiku kostnego.
 
- Zdecydowaliśmy się zarejestrować by móc pomagać innym potrzebującym - mówią goście festynu Beata i poruszający się na wózku Robert.
 
- Mimo, że wiemy, że hospicjum jest miejscem choroby i śmierci to rejestrujemy potencjalnych dawców, którzy mogą uratować innym życie. Dlatego warto jest tu być razem. Bardzo dziękuję w imieniu własnym, zarządu oraz wszystkich pacjentów za to przedsięwzięcie - mówi Renata Wierzbicka, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej.
 
 
Poczas festynu udało się zebrać 3638 zł i 10 dolarów.
 
czytaj więcej:
 
plr
foto: P.Tokarski
 
Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno