Jak powstaje mural?

Twórcy wałbrzyskich murali opowiadają o kulisach swojej pracy. Skala powstających obrazów to tylko jedno z wielu wyzwań przed którym stoją artyści.

Każdy projekt zaczyna się od pomysłu. Czasem inspiracją jest miejsce, gdzie planuje się stworzyć mural, czasem są to inne czynniki. Na przykład "Górnicze wesele" - mural przy ul. Aptekarskiej to reprodukcja zdjęcia rodzinnego jego autorki a kadr z filmu "Sztuczki" powstaje nieopodal miejsca, gdzie faktycznie nakręcono tę scenę. Pomysł najczęściej zanim trafia na ścianę najpierw realizuje się na papierze lub komputerze. Zanim jednak trafi na ścianę należy ją odpowiednio przygotować. Powierzchnia musi być w miarę możliwości płaska, mur naprawiony ze wszelkich ubytków, oprócz sytuacji, gdzie może być to celowy zabieg stylistyczny. Następnie nakłada się wiele warstw podkładu, by późniejsze malowidła były odporne na warunki atmosferyczne.
 
- Najpierw gruntujemy całą ścianę a potem nakładamy kolejne warstwy tła. Nie jest to łatwe a ostatnio pracowaliśmy nad tym od 7 rano do północy. Warunki pogodowe się zmieniają. Teraz jest ładna pogoda więc prace ruszą do przodu. Czasem zdarzają się nieprzewidziane sytuacje jak tutaj, gdzie wyszła nam spod farby sól. To spowalnia prace ale staramy się jakoś z tym poradzić - mówi Małgorzata Rzempowska-Skóra
 
 
Gdy podkład jest gotowy a mural zaprojektowany rozpoczynają się właściwe prace nad obrazem.
 
- Później jest etap "rzucania" tego na ścianę. Czasami posługujemy się w tym celu rzutnikiem ale nie zawsze jest to możliwe. Czasem wykonuje się duże szablony. Malujemy głównie pędzlami ale ja często używam na przykład aerografu do nakładania końcowych cieni. Kiedy przychodzą do nas dzieciaki to dostają do namalowania proste elementy jak mury, cegiełki czy niebo i oczywiście wykonują też te elementy ceramiczne, które pojawiają się przy ul. Aptekarskiej. Na moim muralu będą też płytki, na których podpisywać się będą górnicy by zostawić po sobie trwały ślad - opowiada Małgorzata Rzempowska-Skóra.
 
 
Obraz, który powstaje na bazie szablonu da się wykonać w miarę szybko ale są też elementy, które maluje się w pełni odręcznie na przykład zwierzęta przy ul. Zajączka i Słowackiego, które powstają na bazie zdjęć przysyłanych przez wałbrzyszan.
 
- Często malujemy tu walorowo i "z pędzla" co jest rzadkością jeśli chodzi o malarstwo muralowe. Zazwyczaj jest to malarstwo płaskie polegające na nałożeniu koloru i konturu. Tu, w tej chwili widzimy malarstwo walorowe, które jest dużo trudniejsze - mówi Mariusz Mikołajek, koordynator projektu "Budujemy  Miasto Sztuki Wałbrzych".
 
 
Biorąc pod uwagę złożoność całego procesu i faktu, że nie można powierzyć tej pracy byle komu okazuje się, że stworzenie muralu to bardzo kosztowne przedsięwzięcie i między innymi dlatego w naszym mieście nie powstało jeszcze nic na miarę Trębacza z Poznania czy Białej Damy z Wyspy Słodowej we Wrocławiu ale wkrótce może się to zmienić.
 
 
plr
foto: FB / Budujemy Miasto Sztuki Wałbrzych
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno