Budżet Świdnicy z 2-milionowym deficytem

- Jest to prawdopodobnie najtrudniejszy budżet, z jakim przyszło się zmierzyć polskim gminom w okresie ostatnich trzech dekad. – mówi prezydent Świdnicy , Beata Moskal-Słaniewska.  Po stronie dochodów - blisko 294 mln zł., wydatki to prawie 296 mln. zł. 

Świdniccy radni przyjęli dzis (piątek 20 grudnia) budżet miasta na 2020 rok. 13 radnych było za, a 9 przeciw. 

Dochody miasta mają sięgnąć 293 924 773  zł, a wydatki 295 850 671 zł. Deficyt ma wynieść 1 925 898 zł. Plan budżetu, przygotowany przez władze miasta, został pozytywnie zaopiniowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową.
 
Budżet oszczędności
 
Subwencja oświatowa niepokrywająca wydatków na utrzymanie szkół i płace nauczycieli oraz ograniczone wpływy z tytułu udziału miasta w podatku dochodowym od osób fizycznych będą miały największy wpływ na budżet Świdnicy na 2020 rok.
 
- Jest to prawdopodobnie najtrudniejszy budżet, z jakim przyszło się zmierzyć polskim gminom w okresie ostatnich trzech dekad. Nigdy jeszcze bowiem wcześniej nie obciążano samorządów taką ilością zadań, z tak drastycznym zmniejszeniem środków na ich realizację – mówi prezydent Świdnicy, Beata Moskal-Słaniewska. 
 
Budżety gmin dotkną skutki zmiany w systemie płacenia podatków. Zwolnienie młodych ludzi z obowiązku płacenia podatku dochodowego oraz zmniejszenie o 1% podatku dochodowego dla osób zarabiających najmniej, to w skali państwa ubytek ok. 10 mld zł. 4,5 mld zł to ubytek w budżetach samorządów gminnych. W świdnickim budżecie miasta będzie w roku 2020 o 7 mln zł mniej - informuje świdnicki Urzęd Miasta.  
 
Subwencja oświatowa w roku przyszłym zwiększy się o zaledwie 673 370 zł i wyniesie łącznie 40 102 117 zł., tymczasem łączne wydatki na edukację w roku 2020 planowane są w wysokości 78,94 mln zł. Oznacza to, że różnica, czyli 38,84 mln zł będzie musiała być pokryta wyłącznie z budżetu miasta, co stanowi 49%. 
 
O 2 mln. zł więcej Świdnica wyda na energię elektryczną (w 2019 roku ok. 5 mln 600 tys. zł, w 2020 roku miasto zapłaci o ponad 2 mln zł więcej.  Konsekwencją tego będzie znaczna redukcja zadań inwestycyjnych, jakie miasto planowało realizować, ale także wymusi konieczność bardzo drastycznych oszczędności we wszystkich sferach życia publicznego.
 
- To budżet oparty na aktualnych możliwościach finansowych naszego samorządu, gwarantujący trwałość funkcjonowania miejskich instytucji i jeszcze inwestycyjny. Budżet, który w naszej ocenie zapewni dobre i efektywne bieżące funkcjonowanie miasta oraz zrealizowanie wszystkich inwestycji, ale jednocześnie budżet powodujący, że mamy poczucie osłabienia samorządu przez aktualną politykę rządzących, zmniejszenia szans rozwoju i możliwości zaspokajania potrzeb naszej społeczności lokalnej.– mówił radny z klubu „Świdnica ponad podziałami” , Tomasz Kempa.
 
- Jest to bardzo dobrze przygotowany budżet pomimo zakładanego deficytu w wysokości ponad 1,9 mln złotych. W budżecie tym pani prezydent nie rezygnuje z inwestycji, które są zaplanowane na kwotę 30,4 mln złotych głównie z przeznaczeniem na rozbudowę i przebudowę lokalnych dróg oraz remonty placówek oświatowych - to stanowisko klubu radnych SLD przedstawione przez Rafała Fasugę.
 
- Przed nami trudne wyzwanie w stale zmieniających się przepisach prawa, które w konsekwencji „drylują” dochody budżetowe samorządów bez wskazania żadnych alternatyw, które mogły by nam je zrekompensować. Żałujemy, że nie udało się zrównoważyć budżetu wzorem roku 2019. Na ten stan rzeczy duży wpływ ma m.in. ubytek dochodów z PIT aż o 7 mln zł. Należy również zaznaczyć duży wzrost kosztów w gospodarce odpadami o około 4 mln złotych, jak do tego dodamy planowane podwyżki energii elektrycznej to zauważamy, że na tle innych samorządów udało się dopiąć w sposób zadawalający ten budżet  – mówi radny Jan Dzięcielski z klubu radnych PO.  

 
Miasto zaplanowało kwotę 31,3 mln. zł na inwestycje. Będzie to między innymi : 
- przebudowa alei Niepodległości 
- rozbudowa wraz z przebudową ul. Kraszowickiej
- przebudowa ul. Jarzębinowej i Wrzosowej 
- rewitalizacja Parku Młodzieżowego
- wymiana wysokoemisyjnych źródeł ciepła w budynkach i lokalach mieszkalnych. 

- Miasto musi zrezygnować z realizacji kilkunastu inwestycji, na które nie ma źródeł finansowania. W drugiej kolejności ograniczone zostaną wydatki bieżące. Dotyczy to każdej jednostki miejskiej. Rezygnujemy też niestety z takich wydatków, jak budżet obywatelski. W przyszłym roku po prostu nie stać nas na taki koszt. Ograniczamy także mocno finansowanie programu ochrony zabytków. Kwota w budżecie na ten cel będzie niewspółmiernie niższa niż do tej pory – mówi  skarbnik miasta, Kacper Siwek.  
 
opr. kama
foto: użyczone
redakcja@walbrzych24.com
 
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno