Ekspresówka tylko do granicy?

Planowana droga S3, która przebiegać będzie przez nasz region zakończy się na przejściu granicznym w Lubawce. Docelowo ma być częścią korytarza biegnącego na południe Europy ale są spore opóźnienia inwestycji po czeskiej stronie.

6 stycznia w Lubawce odbyła się polsko-czeska debata na temat realizacji transgranicznej trasy S3-D11. Inwestycja po stronie czeskiej jest poważnie opóźniona w porównaniu do zaawansowanych prac na S3. Polska ekspresówka po oddaniu do użytku w 2023 r. nie będzie miała kontynuacji za granicą państwa.
 
Ostatnie doniesienia na ten temat wzbudziły niepokój po stronie polskiej. Spotkanie w Lubawce zorganizowane przez Europejskie Ugrupowanie Współpracy Terytorialnej miało na celu omówienie sytuacji i rozwianie wątpliwości co do dalszej współpracy przy projekcie. Wzięli w nim udział przedstawiciele ministerstwa infrastruktury, instytucji odpowiedzialnych za inwestycję w obu krajach, samorządowcy z regionu i organizacje pozarządowe.
 
Podczas spotkania zaprezentowane zostały zaawansowane prace na 2 ostatnich etapach drogi ekspresowej S3 (od Bolkowa do węzła Kamienna Góra Płn. oraz na odcinku do granicy państwa w Lubawce). Przedstawiciele strony czeskiej wyjaśnili, jakie czynniki blokują rozpoczęcie inwestycji na 2 kluczowych odcinkach drogi D11, od Jaromera do Trutnova oraz od Trutnova do granicy w Lubawce, gdzie ma połączyć się z S3. Czesi deklarują, że droga powstanie, jednak z kilkuletnim opóźnieniem. Oznacza to poważne kłopoty, gdyż istniejące drogi po południowej stronie granicy nie są przygotowane na przyjęcie dużego natężenia ruchu z S3.
 
Tak będzie wyglądać przedostatni południowy fragment drogi ekspresowej S3:
 
 
opr.plr
foto: użyczone / ID Informacje Dolnośląskie
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno