Jak Konarski wyrwał punkty Miedzi Legnica - wspomnień czar (FOTO)

W najnowszej, II-ligowej historii Górnika Wałbrzych nie brakuje meczów, które na długo zapadły w pamięci kibiców biało-niebieskich. Mowa chociażby o rozegranym 1 września 2010 roku spotkaniu z Miedzią Legnica. Po pierwszej połowie spotkania nasi wygrywali 2:0, jednak wkrótce radość ustąpiła niedowierzaniu, gdy w drugiej odsłonie legniczanie doprowadzili do remisu i byli nawet bliscy znokautowania miejscowych. Ostateczny cios należał jednak do Bartosza Konarskiego, który w 92 minucie posłał rywala na deski.

Pierwszą połowę w wykonaniu wałbrzyszan można było śmiało określić jako koncert. Nasi grali dokładnie, agresywnie, a przede wszystkim skutecznie. Efektem sporej przewagi miejscowych były dwa gole i wydawałoby się pewne prowadzenie Górnika PWSZ. Wynik w 27 minucie otworzył Marcin Morawski, który otrzymał dokładne podanie Daniela Zinke z rzutu rożnego i precyzyjnym, płaskim uderzeniem sprzed pola karnego całkowicie zaskoczył pewnie dotychczas broniącego golkipera Miedzi. W 43 minucie prowadzenie miejscowych podwyższył Zinke. Jan Rytko idealnie wypuścił czeskiego pomocnika w szeregach wałbrzyszan, który pewnie wykorzystał stuprocentową okazję w polu karnym legniczan.
 
Niestety, minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund drugiej odsłony, a rywal całkowicie zaskoczył naszą obronę i Damian Jaroszewski po raz pierwszy musiał wyciągać piłkę z siatki. Do dośrodkowania z linii bocznej na krótki słupek wyskoczył Marcin Orłowski i strzałem głową zmniejszył przewagę Górnika PWSZ. Zaskoczeni takim obrotem sprawy gospodarze zupełnie oddali pola przeciwnikowi, który raz po raz atakował na naszą bramkę i w końcu doprowadził do remisu. W 74 minucie rywale popisali się kolejną dokładną wrzutką w nasze pole karne. Do futbolówki dopadł tym razem Enkeleid Dobi i spokojnie umieścił piłkę w siatce. I gdy wydawało się, iż trzeci gol Miedzi jest tylko kwestią czasu, padła zwycięska bramka gospodarzy. Już w doliczonym czasie gry decydującą akcję rozpoczął Michał Protasewicz, który zagrał przed pole karne do Kornela Dusia, a ten oddał do Morawskiego. Wałbrzyszanin wpadł w "16", gdy dojrzał wychodzącego z prawej strony Bartosza Konarskiego i po chwili piłka była przy nodze rezerwowego napastnika gospodarzy. W przeszłości Konarski często marnował najlepsze nawet okazje strzeleckie, jednak tym razem intuicja go nie zawiodła – po jego potężnej bombie z narożnika pola karnego futbolówka znalazła się pod poprzeczką bramki legniczan. Choć od tamtego meczu minęło niemal 10 lat, to wciąż wielu kibiców doskonale pamięta ogromną radość naszego zespołu, a także reakcję 4-tysięcznej, zgromadzonej na stadionie przy ulicy Ratuszowej publiczności. 
 
II liga - sezon 2010/2011
III kolejka
Górnik PWSZ Wałbrzych - Miedź Legnica 3:2 (2:0)
Bramki: 1:0 Marcin Morawski (27), 2:0 Daniel Zinke (43), 2:1 Marcin Orłowski (47), 2:2 Enkeleid Dobi (74), 3:2 Bartosz Konarski (90+2)
Górnik: Jaroszewski, Kłak, Przerywacz, D. Michalak, Majka, Wepa, G. Michalak (83 Protasewicz), Morawski, Rytko (68 Konarski), Zinke, Janik (53 Duś). Trener: Robert Bubnowicz

 

fot. archiwum
(ben)
redakcja@walbrzych24.com

 

Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno