Powrót kwietnych łąk

Miasto kontynuuje zeszłoroczny pomysł tworzenia przy drogach tzw. kwietnych łąk zamiast zwykłych pasów zieleni. Kwiaty pojawią się też w nowych miejscach.

- Pamiętacie Państwo zeszłoroczne łąki kwietne przy Al. de Gaulle'a? Kontynuujemy ten pomysł i zakładamy nowe m.in. przy ul. Blankowej, Sikorskiego oraz Siemiradzkiego. Łąki, jak wszystkie tereny zielone, mają swój pozytywny udział w ograniczaniu hałasu, zmniejszaniu występowania wysp ciepła i odpływu wód opadowych do kanalizacji, a do tego pochłaniają więcej smogu niż klasyczne trawniki - pisze na swoim Facebooku Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej.

 

 

Po raz pierwszy tego typu nasadzenia pojawiły się w Wałbrzychu w ubiegłym roku. Na kwietnych łąkach rosną między innymi maki, bazylia pospolita, bławatki, goździki, różne odmiany lnu czy nagietki. Zdaniem ogrodnika miejskiego selekcja roślin polega na dobraniu takich gatunków, które przysłużą się pszczołom i jednoczesnie nie będą sprzyjać namnażaniu się komarów.

 

 

Fakt powstania kwietnych łąk docenili przede wszystkim środowiska pszczelarzy, które od dawna apelowały by stwarzać tym owadom w mieście dogodne warunki, ponieważ bez nich załamie się cały ekosystem a do tego nie możemy dopuścić. Nie należy też się obawiać miodu stworzonego z roślin rosnących przy drogach.
 
- Miód można zrobić ze wszystkiego, pod warunkiem, że jest się pszczołą. Poza tym pszczoła nie zrobi miodu skażonego. On będzie zawsze czysty, ekologiczny i jak najbardziej jadalny - zapewniała Małgorzata Topór z Sudeckiego Klubu Pszczelarza.
 
 
plr
foto: FB Roman Szełemej / archiwum
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno