Duże wsparcie dla DPS Sióstr Franciszkanek

Dom Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w Wałbrzychu od rozpoczęcia epidemii znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Brakowało im podstawowych środków ochrony ale w końcu pomoc nadeszła dzięki akcji "Wsparcie Dla Szpitala".

Domy Pomocy Społecznej są niezwykle wrażliwymi miejscami w czasie epidemii. Z całej Polski napływają doniesienia o ogniskach choroby właśnie w takich ośrodkach. Placówka prowadzona w dzielnicy Sobięcin przez Siostry Franciszkanki na szczęście wolna jest od wszelkich zakażeń ale z powodu koronawirusa boryka się od miesiąca z ogromnymi problemami.
 
- Przyszedł czas pandemii, na który nie byliśmy przygotowani. Pojawiły się problemy z utrzymaniem naszego domu jeśli chodzi o środki czystości, maseczki, żele, materiały chemiczne i spożywcze. Nie byliśmy gotowi, więc tych środków nie mamy - mówi siostra Ewelina Uruska, dyrektor DPS Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w Wałbrzychu.
 
 
Od miesiąca osoby przebywające w domu nie mogą być odwiedzane. Jest to dla nich trudny czas bo nie mogą zobaczyć się z bliskimi. Jak zapewniają siostry, mają jednak stale profesjonalną opiekę.
 
- W naszym domu przebywa 48 mieszkańców - przewlekle, somatycznie chorych. To zarówno kobiety jak i mężczyźni, którzy potrzebują naszej pomocy. Zatrudniamy 40 pracowników, którym chciałabym serdecznie podziękować bo ofiarnie oddają się swojej pracy. Bałyśmy się z siostrami, że po wybuchu epidemii pracownicy wrócą do swoich rodzin. Doświadczamy tu jednak wielkiej opatrzności i wielkiej miłości Boga, który przemawia do nas przez drugiego człowieka. Nasi pracownicy przychodzą codziennie i poświęcają się służbie i to jest dla nas świadectwo miłości i ofiary - mówi siostra Uruska.
 
 
- Nasi podopieczni czują się dobrze. Ich stan mimo pandemii się nie zmienił. Należy jednak zaznaczyć, że w naszym domu przebywają osoby somatycznie, przewlekle chore, osoby leżące, które wymagają specjalistycznej opieki - mówi terapeutka Barbara Piksa.
 
Ofiarność pracowników to jednak nie wszystko bo z powodu pandemii w domu brakowało wielu podstawowych środków ochrony. Na szczęście część tych potrzeb udało się zaspokoić dzięki szybkiej i sprawnej akcji zorganizowanej przez Iwettę Markiewicz z organizacji "Wsparcie Dla Szpitala".
 
- Na początku przywiozłam siostrze przyłbice, maseczki i środki dezynfekujące, które mieliśmy u siebie w domu. Po powrocie zorganizowałam akcję na Facebooku. Zobaczyli to między innymi moi znajomi i dziś otrzymaliśmy dużo warzyw i owoców od wałbrzyskiego warzywniaka "Jacusia i Agatki" - mówi Iwetta Markiewicz.
 
 
Na apel odpowiedzieli też wałbrzyscy radni - Piotr Kwiatkowski, Piotr Kraczkowski i Jacek Szwajgier oraz wolontariusz Piotr Chomej dostarczyli spory zapas wody mineralnej.
 
- W tym szczególnym czasie doświadczamy wielkiej opatrzności Bożej przez ludzi, których nam Pan Bóg posyła. Są to firmy, instytucje, osoby prywatne i modlimy się za nich wszystkich razem z naszymi mieszkańcami - dziękuje siostra Ewelina Uruska.
 
 
Potrzeby tego domu oraz innych placówek figurujących w bazie "Wsparcia Dla Szpitalisą nadal ogromne. Dzięki skoordynowanej akcji pomoc jest świadczona w sposób zorganizowany i uporządkowany. Administratorzy zalecają przede wszystkim kontakt z lokalnymi koordynatorami, którzy pomogą zorganizować w sposób bezpieczny dostawy darów, poinformują też o aktualnych deficytach w poszczególnych placówkach. Kontakt pod nr tel. 667 871 333 oraz przez stronę internetową wsparciedlaszpitala.pl.
 
 
Jeśli ktoś chciałby wspomóc DPS Sióstr Franciszkanek a nie ma możliwości dostarczenia towarów, może przekazać fundusze bezpośrednio na konto - nr 88203000451110000001369810 . Darowiznę można odliczyć od podatku.
 
plr
foto: P.Tokarski / użyczone
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno