Nowatorski zabieg dra Raitera

Sukces lekarzy ze Specjalistycznego Szpitala im. Sokołowskiego. Dzięki nowatorskiemu podejściu dr Artura Raitera udało się uratować życie ciężko choremu pacjentowi.

Najpierw 70-letni pacjent trafił na oddział kardiologiczny z zawałem serca. Jego stan był bardzo ciężki, ale udało się go uratować, choć niosło to za sobą poważne następstwa. Pacjent musiał przyjmować silne leki przeciwzakrzepowe a jego serce po przebytym zawale było bardzo osłabione. Po wypisaniu ze szpitala po kilku dniach trafił do niego ponownie, tym razem z zupełnie innym schorzeniem, również zagrażającym życiu.
 
- Powodem przyjęcia był silny ból brzucha, gorączka, podwyższone wykładniki stanu zapalnego. Okazało się, że przyczyną jest zapalenie pęcherzyka żółciowego. Nie jest to rzadka sprawa ani u pacjentów kardiologicznych ani OIOM-owych, to się często zdarza. Na początku była próba leczenia zachowawczego, zwykłymi lekami rozkurczowymi i antybiotykami, ale nie przyniosło to żadnych rezultatów. Stan pacjenta się pogarszał. Metodą leczenia takiego zapalenia powinien być zabieg operacyjny - mówi dr Artur Raiter z Zakładu Endoskopii Zabiegowej Szpitala im. dra A. Sokołowskiego w Wałbrzychu.
 
Niestety z powodu wcześniej wspomnianego leczenia kardiologicznego, pacjenta nie można było operować w tradycyjny sposób. Wobec zagrożenia życia dr Raiter postanowił podjąć się metody, która w takich przypadkach jeszcze w Polsce nigdy nie była stosowana.
 
- Został on wykonany metodą endoskopową, pod kontrolą endoskopu i endoultrasonografii, czyli takiego wewnętrznego USG. Połączono światło pęcherzyka ze światłem przewodu pokarmowego. Innowacja polegała na tym, że do tej pory tego typu zabiegi robiło się wyłącznie u pacjentów z nowotworami dróg żółciowych i trzustki. Nie robiło się tego w ostrym stanie zapalnym - mói dr Artur Raiter.
 
 
- Można powiedzieć, że jak na jednego pacjenta to liczba nieszczęść była niewiarygodna. Trafił do nas w drugiej dobie po zabiegu dwanaście dni temu. Można powiedzieć, że po wspólnym wysiłku zespołu kardiologicznego, z zastosowaniem wszelkich możliwych środków farmakologicznych również takich, które stosujemy raz na kilka miesięcy ze względu na desperacką próbę uratowania chorego, po zastosowaniu leczenia pulmonologicznego, pacjent jest dzisiaj w takim stanie, że samodzielnie je, jest rehabilitowany na oddziale intensywnej terapii kardiologicznej i chodzi wokół łóżka - relacjonuje dr Roman Szełemej, ordynator oddziału kardiologicznego w Szpitalu im. Sokołowskiego w Wałbrzychu.
 
- Czuję się dosyć dobrze, mam nadzieję, że jeszcze parę dni i będzie bardzo dobrze - powiedział podczas videkonferencji 70-letni pacjent.
 
 
Relację z konferencji prasowej i więcej szczegółów medycznych przeprowadzonego zabiegu możecie zobaczyć poniżej:
 
 
plr
foto: TV Wałbrzych / użyczone
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno