VII Ogólnopolski Turniej Tenisa na Wózkach

Na szczawieńskich kortach rozegrano po raz siódmy Ogólnopolski Turniej Tenisa Na Wózkach. Takie wydarzenia mają promować sport wśród osób niepełnosprawnych i udowadniać, że dla chcących w sporcie nie ma barier.

Tenis na wózkach niewiele różni się od zwyczajnego. Pełnowymiarowe boisko, standardowe rakiety i piłki, zasady niemalże takie same, jedynie sposób poruszania się po boisku i jednoczesne odbijanie piłki wymagają bardzo sprawnych rąk.
 
- Piłkę można odbić po drugim koźle a poza tym kort ten sam, piłka ta sama, siatka na tej samej wysokości. Wózek jest specjalnie skonstruowany bo ma odchylone koła, dzięki temu jest szybki, zwrotny ale też stabilny i pozwala sprawnie się obracać - mówi Daniel Wojtarowicz z Dolnośląskiego Stowarzyszenia Sportowców Niepełnosprawnych "Aktywni".
 
 
W turnieju wzięło udział 15 zawodników z całej Polski. Między innymi po raz pierwszy do Szczawna-Zdroju zawitał 6-krotny paraolimpijczyk Tadeusz Kruszelnicki. Weteran, choć także nadal aktywny zawodnik twierdzi, że warunki do uprawiania tenisa dla niepełnosprawnych są obecnie bardzo dobre ale problemem jest nadal brak chętnych bo jest to stosunkowo trudna dyscyplina.
 
- Nie wdzię zbyt dużego zainteresowania, to są pojedyncze osoby. które dołączają do naszego grona. Mimo, że sprzętowo wszystko jest dograne, są dostępne wózki, kluby bardzo prężnie działają, cięzko jest pozyskać na stałe zawodników. Ta dyscyplina wymaga wielkiego trudu, regularnych treningów, pełnego zaangażowania. Może gdyby kadra szkoleniowa nieco inaczej do tego podeszła, nie stawiała na początku wielkich celów zawodnikom to byłoby więcej chętnych. Rozmawialiśmy z Eugeniuszem Skarupą, że osób niepełnosprawnych w byłym województwie wałbrzyskim jest około 30 tysięcy. Z tego grona na pewno znalazłoby się parę osób, które mogłyby dołączyć do naszej grupy. Kluby jednak muszą wyjść im naprzeciw - twierdzi Tadeusz Kruszelnicki.
 
 
Szczawieński turniej udaje się od lat organizować dzięki wsparciu lokalnych samorządów i sponsorów. Zawodnicy lubią tu przyjeżdżać nie tylko ze względu na doskonałe warunki, jakie oferuje Klub Tenisa w Szczawnie-Zdroju.
 
- Nie chodzi o to, że znam Daniela - organizatora. Robię zdjęcia by pokazać innym organiatorom jak powinny wyglądać posiłki, hotel i korty tenisowe oraz cała organizacja. takie imprezy na pewno przyciągną nowe osoby a po tym turnieju już mam umówione zajęcia z członkiem tego klubu - dodaje Kruszelnicki.
 
Tadeusz Kruszelnicki rozstawiony z numerem 1 z Ziębickiego klubu tenisa pokonał w finale głównym 6:0 6:0 Jakuba Kucińskiego z Wrocławia DDSN Aktywni. Turniej pocieszenia wygrał po zaciętym pojedynku zawodnik z Warty Poznań Lech Jabłoński, który pokonał Przemysława Hebisza z BTS Bełchatów 9:5.
 
 
 
plr
foto: P.Tokarski
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno