Ściągalność czynszów w dobie pandemii

W całym kraju z powodu spowolnienia gospodarczego przybywa dłużników czynszowych. W ciągu ostatnich 6 miesięcy Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor zanotował 8-krotnie większy przyrost sumy zadłużenia niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Sprawdzamy czy pandemia wpłynęła na ściągalność czynszów komunalnych w Wałbrzychu.

Pandemia przyspieszyła przyrost długów czynszowych - przez sześć miesięcy przybyło ich 28 mln zł wobec 3,5 mln zł w tym samym okresie 2019 r. - wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Firmy mają ok. 10 mln zł długów, a osoby prywatne - ponad 162 mln zł.
 
Dodano, że rekordowe zaległości czynszowe należą do 68-latka z Dolnego Śląska, który ma do oddania prawie 544 tys. zł, a osoba prowadząca firmę z województwa lubuskiego - niemal 707 tys. zł.
 
Z badania przeprowadzonego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor po pierwszym lockdownie wynika, że co szósta osoba, ze względu na panującą sytuację, odczuwała przyzwolenie na niepłacenie bieżących rachunków; gdy zaczęło brakować pieniędzy, to nawet co czwartej zdarzyło się w czasie pandemii nie uregulować jakiegoś rachunku.
W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor od końca marca do bazy trafiło 284 kolejnych dłużników – jest ich w sumie 8 tys. 661.
 
Z rejestru korzysta między innymi Miejski Zarząd Budynków w Wałbrzychu, który głównie pobiera czynsze od najemców lokali komunalnych a także przedsiębiorców działających na mieniu gminy. Jeszcze kilka miesięcy temu prezes MZB Kacper Nogajczyk przedstawiał raport, z którego wynikało, że wałbrzyszanie coraz częściej spłacają swoje zaległości czynszowe a ściągalność bieżąca systematycznie rośnie. Czy pandemia przerwała ten trend?
 
- Współczynnik ściągalności czynszu jest za ostatnie 10 miesięcy prawie identyczny, jak w roku ubiegłym. Miesięczne wpłaty w każdym miesiącu utrzymują się na bardzo podobnym poziomie. Na tę chwilę nie odczuwamy jakiegoś drastycznego obniżenia ilości wpłat za wynajmowane mieszkania - mówi prezes MZB Kacper Nogajczyk.
 
Nieco inaczej wygląda sytuacja z przedsiębiorcami. Tu jednak z inicjatywą wyszły władze samorządowe, wyciągając pomocną dłoń firmom działającym w lokalach wynajmowanych od gminy.
 
- Z tym jest różnie. Lokale, które musiały zostać zamknięte odgórnie i przedsiębiorcy nie mają dochodów, tam czynsz odraczamy albo umarzamy. Przedsiębiorcy, którzy pracują normalnie czynsz odprowadzają - tłumaczy Nogajczyk.
 
Ogółem prognoza MZB mówi o możliwym, nieznacznym spadku ściągalności czynszów na poziomie 2% w skali całego roku. Wpływy do budżetu z tego tytułu spodziewane są na poziomie około 40 - 41 mln zł.
 
plr
foto: archiwum
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno