Michał Broda odwołany? Jest decyzja, nie ma dokumentów

Burmistrz cieszy się z decyzji wojewody, a Michał Broda czeka na dokumenty, który mają potwierdzić jego odwołanie z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej Szczawna-Zdroju. 

Rada Miejska w Szczawnie-Zdroju (za wyjątkiem radnych z klubu Szczawno-Zdrój Możliwości) zdecydowała o odwołaniu dotychczasowego przewodniczącego Michała Brody i powołaniu na jego miejsce Adama Motyki. Odbyło się to podczas sesji zwołanej w trybie stacjonarnym na wniosek tych samych radnych.
 
Przewodniczący Michał Broda sprzeciwiał się organizowaniu sesji stacjonarnej, powołując się na zagrożenie epidemiologiczne. Jego zdaniem wyłącznie w kompetencji przewodniczącego jest zwoływanie obrad i decydowanie o ich trybie, bez względu na wniosek złożony przez grupę, która stanowi większość w radzie.
 
Zdaniem radnego Michała Brody zarówno wiceprzewodniczący Rady Adam Jennings, jak i burmistrz Marek Fedoruk, przekroczyli swoje uprawnienia, organizując posiedzenie w hali sportowej, wchodząc w kompetencje przewodniczącego rady.  
 
Przypomnijmy, że Radni z klubu Szczawno-Zdrój Możliwości zbojkotowali  sesję i już wcześniej zapowiadali, że chcą pracować zdalnie. Ich zdaniem zwoływanie sesji w nowym miejscu i trybie było niezgodne z przepisami. Sesja jednak się odbyła i w jej wyniku doszło do odwołania przewodniczącego Michała Brody.
 
Broda złożył skargę do Wojewody, który nie znalazł uchybień. 
 
Michał Broda, jak informuje - nie otrzymał żadnych dokumentów, a o decyzji wojewody dowiedział się z doniesień medialnych. Wojewoda nie stwierdził nieważności uchwały odwołującej przewodniczącego Rady Miejskiej Szczawna-Zdroju. 
 
W lokalnych mediach pojawiła się wypowiedź burmistrza Szczawna-Zdroju, Marka Fedoruka. Mówił on – Cieszę się z tej informacji. Ona tylko potwierdza, że działania radnych były zgodne z prawem i demokracji była  w pełni zachowana. 
 
- Burmistrz Fedoruk informuje że Wojewoda Dolnośląski utrzymał w mocy uchwały odwołujące mnie z funkcji przewodniczącego rady miejskiej. Nie ma żadnego dokumentu w Radzie Miejskiej, a na moje pytanie o dokument, dostałem w odpowiedzi e-mail, że  urząd opiera się na informacjach uzyskanych od przedstawiciela DUW. -  mówi Michał Broda
 
Jak twierdzi Michał Broda jest to decyzja polityczna
 
- Jest to kolejne kuriozum i dowód na to, jak bardzo Burmistrzowi Fedorukowi zależy na pozbyciu się aktywnych radnych i nie zawaha się użyć wszystkich form i narzędzi, by to się wydarzyło. Jeśli te doniesienia medialne się potwierdzą, to wygląda na to, że Wojewoda, który z założenia jest nominatem partyjnym, uratował Burmistrza Fedoruka przed całkowitym blamażem, wypełniając skrupulatnie polityczną potrzebę. -  mówi Michał Broda
 
Michał Broda zamierza skierować sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Czeka na odpowiednie dokumenty, wtedy podejmie odpowiednie kroki.
 
- W ostatnim miesiącu widzieliśmy nie raz na Dolnym Śląsku zaangażowanie władzy centralnej w sprawy samorządowe np. w Sejmiku Województwa wypełniające potrzebę zabezpieczenia interesów partii rządzącej, w trosce, o sprzyjających im lokalnych działaczy. Niezależnie od tego, wierząc w wolne sądy, wyczerpiemy w pełni ścieżkę odwoławczą i skierujemy sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ale oczywiście w momencie kiedy postanowienie zobaczymy na papierze, a nie tylko w medialnym przekazie .  - mówi Michał Broda
 
red
foto: archiwum
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno