Wałbrzyski Rap: Nowa płyta BK Fonem 'Aura' (Recenzja)

Ukazała się nowa płyta raperów z wałbrzyskiej grupy BK Fonem.  Chaber, Wal i Kłyżu po długiej przerwie serwują nam album pt: "Aura". 

Wiele lat temu, raperzy z BK Fonem nawijali o dniach, w których nabierają energii. Nowy album pt: „Aura” udowadnia, że reprezentanci Białego Kamienia wciąż mają jej pokaźne zasoby. Produkcja to sentymentalna podróż wstecz. Zarówno do złotej ery rapu, jak i najlepszych dni wałbrzyskiej sceny hiphopowej.
 
Album otwiera pozytywnie brzmiący, singlowy utwór 00-20. Optymistyczny vibe towarzyszyć będzie nam zresztą już przez praktycznie całą produkcję. Za oprawę muzyczną odpowiada Markowy – producent znany z współpracy z mocno zakorzenionymi w klasycznym hip hopie wykonawcami. Wybór jednego beatmakera sprawia, że „Aura” brzmi spójnie i można śmiało powiedzieć,  że ociera się o album konceptualny. Markowy odpowiada również za skrecze, które nie są może wyżynami sztuki drapania płyt, ale są solidne i znajdują się w odpowiednich momentach. 
 
Same podkłady są na bardzo wysokim poziomie. Mimo iż utrzymane w jednej oldschoolowej konwencji, potrafią zaskoczyć. Niektóre z bitów można określić modnym ostatnio terminem „LoFi”. Mamy tu typowo nowojorskie klimaty, jak w numerze „Jak nadejdzie jutro” i westcoastowe naleciałości w przerywniku „Aura2” i bujającym „Nie, nie wiem” (typowo koncertowy utwór). 
 
Jeśli już jesteśmy przy przerywnikach, to warto podkreślić, że nie są  typowymi wypełniaczami. To nie tylko suche podkłady, które się pomija, a pełnokrwiste instrumentale, dzięki którym album ma więcej przestrzeni i pozwala odetchnąć słuchaczowi. 
 
Tekstowo również jest spójnie. Raperzy nie muszą niczego nikomu udowadniać, robią swoje i po prostu bawią się swoim rapem, jak za dawnych lat. Większość tekstów jest o odnajdywaniu spokoju, dorosłym życiu i dystansie do pędzącego świata. BK Fonem ma po prostu swój „Lot”.
 
Ci, którzy spodziewają się niesamowitych akrobacji słownych i eksperymentów, mocno się zawiodą. Raperzy płyną spokojnie po bitach. Motorem napędowym albumu zdecydowanie jest Kłyżu. Rapuje najlepiej technicznie i jego też najwięcej słychać w refrenach. Chaber i Wal również mają swoje momenty i dotrzymują tempa. 
 
Na płycie jest tylko jeden gość – jest nim wokalistka Wiktoria Redka. Nie odczuwa się jednak braku zwrotek innych raperów. Być może, po dłuższym czasie milczenia, raperzy stwierdzili, że mają zbyt dużo do powiedzenia, by oddawać „czas antenowy” komuś innemu. 
 
Podsumowując, „Aura” jest solidnym, podziemnym materiałem, który trafi głównie do tych, którzy już BK Fonem znają i chętnie wybiorą się w podróż z dawno niesłyszanymi raperami. 
 
Płyta jest dostępna wyłącznie w obiegu podziemnym i można ją kupić tutaj. Więcej szczegółów znajdziesz na fb BK Fonem.
 

 
P.Mistrzak
foto: WTV
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno