Chcą ratować grobowiec dra Brehmera w Sokołowsku

Miłośnicy historii Sokołowska chcą ratować obiekt, będący prawdopodobnie miejscem ostatniego spoczynku dra Hermanna Brehmera - pamiątki po wybitnym lekarzu, który założył pierwsze w Europie sanatorium przeciwgruźlicze. Sprawa jest skomplikowana bo wymaga zaangażowania wielu instytucji.

Najsłynniejszą pamiątką po Brehmerze jest główny gmach sanatorium, którego ratowaniem od lat zajmuje się Fundacja InSitu. Wokół znajduje się także wiele mniejszych obiektów, które jednak powoli odchodzą w niepamięć. Jednym z nich jest tzw. grobowiec lub mauzoleum Brehmera. Jak wynika z lokalnych przekazów został on zbeszczeszczony w 1945 roku a szczątki spoczywających w nim osób pochowane w innym miejscu. Na ten moment nie ma oficjalnych dokumentów, które potwierdzałyby na sto procent, że ten właśnie obiekt był pierwotnym miejscem spoczynku zasłużonego doktora, ale tak wynika z dawnych przekazów i zakorzeniło się to w świadomości mieszkańców.
 
- Moja babcia zaraziła mnie historią tego miejsca bo jej ojciec a mój pradziadek chodził tam, gdy jeszcze znajdowała się w środku trumna doktora Brehmera. Był wówczas jeszcze kult jego pamięci. Pomyślałem, że należy kontynuować tę tradycję - mówi Janusz Mich, propagator ratowania mauzoleum Brehmera.
 
 
Ruina wraz z kilkoma okolicznymi obiektami jest obecnie przedmiotem badań służb konserwatorskich.
 
- Dookoła Sokołowska znajduje się kilka obiektów, które były związane z funkcjonowaniem uzdrowiska w momencie jego powstania. To między innymi ten obiekt nazywany mauzoleum Brehmera, pewna grota, fundamenty po dwóch obiektach, punkt widokowy czy zameczek myśliwski. Każdy z tych elementów indywidualnie, biorąc pod uwagę stan ich zachowania, nie prezentuje jakiejś szczególnej wartości, natomiast można o takowych mówić kiedy weźmiemy je pod uwagę jako zespół, kompleks, pewną całość. Zwróciliśmy się do Narodowego Instytutu Dziedzictwa z prośbą o weryfikację materiałów archiwalnych, ikonograficznych i tekstowych na temat tych obiektów i by wskazali, czy powinniśmy obejmować te obiekty jakąś formą ochrony. Taka analiza trwa, powinna do nas dotrzeć w przeciągu miesiąca. Dowiemy się także czy ten obiekt nazywany mauzoleum, rzeczywiście pełnił taką funkcję - mówi Anna Nowakowska-Ciuchera, kierownik wałbrzyskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu.
 
Ustalenie tych faktów nie zakończy jednak problemów, z którymi borykają się osoby dążące do rewitalizacji tego miejsca. Obiekt nie jest obecnie uwzględniony w żadnych dokumentach. Znajduje się na terenie gminy Mieroszów ale na gruncie należącym do Nadleśnictwa Wałbrzych. Niepokój miłośników historii wzbudziła niedawno tablica mówiąca o rozbiórce, dlatego podnieśli alarm w obawie, że mauzoleum może zostać zrównane z ziemią. Jako pierwszy informował o tym kanał YT Kulawa Eksploracja.
 
 
- To jest karygodne, że karteczka z takim napisem napisem wisi na tak ważnym obiekcie. Kiedy wzniosłem wokół tego hałas to po tygodniu pojawiło się zainteresowanie ze strony Urzędu Gminy Mieroszów i wywieszenie informacji o zakazie wstępu i to wszystko. To całe zaangażowanie. Fakt, że zawalenie, dokonanie żywota tego obiektu może nastąpić w każdej chwili a gmina nie robi nic, żeby to zatrzymać, jedynie zabezpieczyć przed wejściem - twierdzi Janusz Mich.
 
Nadleśnictwo zaprzecza jednak jakimkolwiek doniesieniom o możliwości wyburzenia obiektu. Wręcz przeciwnie, deklaruje chęć współpracy z gminą w zakresie jego ochrony i w przyszłości ewentualnej odbudowy. Do pomocy zaangażowani mają też być specjaliści z zakresu architektury z Uniwersytetu Wrocławskiego.
 
- Na początku chcemy się skupić na zabezpieczeniu tego miejsca i zapobiegnięciu dalszej dewastacji. Muszę nadmienić, że nie jest to nasz najwyższy priorytet bo na tym terenie znajduje się wiele obiektów a pod naszym nadzorem są także obiekty już wpisane w rejestr zabytków jak pięć ruin zamków i wszelkie prace konserwatorskie muszą być najpierw realizowane na tych obiektach - mówi rzecznik Nadleśnictwa Wałbrzych Mateusz Majchrzyk.
 
 
Również w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie zostaliśmy zapewnieni, że już od dwóch lat czynione są starania by należycie zaopiekować się tym miejscem. Na dowód przypomniano, że przed rokiem postawiono tam tablicę pamiątkową, więc gmina nie zgadza się ze stwierdzeniem, że o tym miejscu całkowicie zapomniano.
 
- Gmina Mieroszów od blisko dwóch lat zabiega o odrestaurowanie grobowca dra Brehmera u właściciela terenu, czyli Nadleśnictwa Wałbrzych. Bez ich zgody każde działania na tym terenie są bezprawne. Niestety do takich działań, które naruszyły i tak zły stan techniczny obiektu dochodziło i zakończyło się koniecznością zabezpieczenia terenu. Gmina wraz z Nadleśnictwem i służbami konserwatora zawiązała grupę inicjatywną, która ustala kwestie związane z przekazaniem lub dzierżawą terenu, opracowuje projekt remontu i odrestaurowania grobowca - zapewnia Ewa Kisztelińska, sekretarz Gminy Mieroszów.
 
 
Docelowo, gdyby udało się zrealizować plany, w Sokołowsku mogłaby powstać ścieżka historyczna po dawnych obiektach sanatoryjnych. Sprawie będziemy się przyglądać.
 
 
plr
foto: użyczone
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Twój pseudonim:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno