Mauzoleum - zapomnieć czy ratować?

Dziś mijają dokładnie 83 lata od oficjalnego otwarcia "Mauzoleum" w dzielnicy Nowe Miasto. Obecnie toczy się burzliwa dyskusja wokół tego słynnego wałbrzyskiego obiektu. Idea jego odrestaurowania lub zabezpieczenia ma zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników. Jaki los czeka ten monument?

Budowla górująca nad starą częścią Wałbrzycha powstała w latach 1936-1938. Miała upamiętniać 1780 mieszkańców Waldenburga i 177 tys Ślązaków i 25 bohaterów ruchu nazistowskiego. To właśnie ten ostatni element budzi najwięcej kontrowersji i głównie przez ten pryzmat postrzegany jest przez przeciwników pomysłu odrestaurowania monumentu.
 
- Ja nie bardzo rozumiem ideę przywracania pamięci nazistowskiej świątyni. Obiektowi, który służył do propagandy, do kultywowania ideologii narodowych socjalistów, zbrodniczej ideologii, która doprowadziła przecież do największej tragedii w historii ludzkości, czyli II wojny światowej - mówi Mateusz Mykytyszyn, regionalista, prezes Fundacji Księżnej Daisy von Pless.
 
 
Z określeniem "nazistowska świątynia" nie zgadza się natomiast Krzysztof Krzyżanowski, współautor apelu do władz Wałbrzycha o ratowanie Mauzoleum i inicjator akcji sprzątania wokół obiektu.
 
- Oczywiście spotkałem się z tym pojęciem. Ono jest w mojej ocenie nieuzasadnione i potwierdza to szereg osób, które się tym tematem zajmowało. Nie jest prawdą, że nie ma dobrych opracowań o Mauzoleum a pan Mykytyszyn być może nie odrobił lekcji. Nie spotkałem się z opracowaniem osoby z dorobkiem naukowym, która miałaby podobne poglądy jak pan Mateusz. Wprost przeciwnie, profesorowie zajmujący się architekturą z czasów nazistowskich uznają, że jest to obiekt godny uwagi. Ma on za sobą trudną przeszłość, jak wiele obiektów na terenie powiatu wałbrzyskiego, co nie znaczy, że mamy pozwolić takiemu obiektowi zniknąć - twierdzi Krzysztof Krzyżanowski, współpracownik miesięcznika Odkrywca.
 
 
Podobne obiekty budowane w dawnych Niemczech zostały zniszczone z powodu ich skojarzeń z nazistami. Jak twierdzi Mateusz Mykytyszyn taki sam los powinien spotkać wałbrzyskie Mauzoleum.
 
-  Co należy zrobić z tą budowlą? Pozwolić jej sczeznąć. Niech zarośnie lasem. Jeżeli nie udało się jej wysadzić na czas, jak w 1945 podobny obiekt wysadzili Rosjanie na Górze Świętej Anny. Nie przywracajmy pamięci miejscu związanemu stricte ze zbrodniczą ideologią .Budowa miała miejsce w roku 1936 a wiele osób, które wypowiada się na ten temat traktuje go w oderwaniu od realiów, w jakich on został wzniesiony. Nie było wolnych stowarzyszeń, nie było inicjatyw społecznych i nie było inicjatyw, które "przy okazji" upamiętniały nazistów - twierdzi Mykytyszyn.
 
 
- My chcemy doprowadzić do tego, żeby ten obiekt się nie rozpadł. Możemy dyskutować o jego trudnej przeszłości, bo można mieć różne argumenty, ale rozmawiajmy przy obiekcie, który istnieje a nie rozpadnie za kilka lat. Nasza akcja była całkiem skromna, nie robiliśmy poprawek murarskich bo nie mamy na to środków ale to nie znaczy, że powinniśmy pozwolić aby obiekt się rozpadł - podsumowuje Krzyżanowski.
 
 
Pośrodku sporów stoją władze Wałbrzycha, dla których sprawa Mauzoleum stanowi nie lada problem. Z jednej strony obiekt ma potencjał turystyczny i wzbudza spore zainteresowanie, ale zdaniem kierownika Biura Promocji Miasta doprowadzenie obiektu do stanu pozwalającego na zwiedzanie wymagałoby ogromnych nakładów finansowych. Nie pomaga tu także tło historyczne.
 
- To trudny temat wywołujący sporo kontrowersji, nie tylko wśród mieszkańców ale też, czego jesteśmy świadkiem, wśród historyków. Na dziś miasto nie planuje żadnych ruchów związanych z tym obiektem z kilku względów. Po pierwsze to temat trudny, po drugie to spore wyzwanie pod względem finansowym. Dzisiaj budżet miasta zniszczony przez pandemię i działania ograniczające dopływ pieniędzy do samorządów, jak ograniczenie PIT, kwota wolna od podatku, powodują, że każdą złotówkę włodarze muszą oglądać trzy razy, zanim ją wydadzą. Jakikolwiek wydatek związany z Mauzoleum wymagałby też gruntownej analizy historyków. Dzisiaj miasto nie ma żadnych planów dotyczących tego obiektu - informuje Edward Szewczak, kierownik Biura Promocji Miasta, rzecznik Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu.
 
 
Więcej argumentów obu stron debaty wysłuchacie w programie Gość Dnia Telewizji Wałbrzych. Oba programy znajdziecie poniżej. Tymczasem czekamy na wasze opinie dotyczące przyszłości Mauzoleum. Czy powinniśmy o nim zapomnieć i pozwolić zniknąć, czy może jego obecność powinna przypominać o bolesnej przeszłości?
 
 
 
 
 
plr
foto: archiwum / Dolnośląska Grupa Badawcza
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno