Odcięli dojazd do sklepów, jest za to ławka... z widokiem na płot

Z dnia na dzień  stracili dojazd do swoich pawilonów, a mieszkańcy są zbulwersowani. Ogrodzono przychodnię na Podzamczu, nie licząc się ze zdaniem przedsiębiorców i lokalnej społeczności. Za to można usiąść na ławce.... z widokiem na płot. 

Od 30 lat przedsiębiorcy z Podzamcza mieli dojazd do swoich lokali, teraz płot blokuje im dojazd od zaplecza, co sprawia problemy z dostawą towaru. Płot odcina także ścieżki, przez co mieszkańcy muszą iść po trawie.

- Jeśli chcemy usiąść na ławce, to możemy to zrobić, ale przed twarzą będziemy mieć siatkę. W płocie są furtki, ale ich usytuowanie nie zostało najwidoczniej przemyślane - mówią mieszkańcy. 
 
- Ogromnie byliśmy zaskoczeni. Zobaczyłem to kiedy przywiozłem towar do żony. Ekipa remontowa stawiała słupki pod ogrodzenie. Wczoraj zostaliśmy praktycznie odcięci od możliwości dostawy towaru. - mówi przedsiębiorca Sebastian Goworek.
 
 
Płot pojawił się z dnia na dzień. Nikt nie konsultował budowy płotu z właścicielami lokali. 
 
- Można ewentualnie chodzić, ale wjazdu nie ma. Są tutaj sklepy, które handlują alkoholem i napojami – są to rzeczy ciężkie i dowozić by je było chyba trzeba od ulicy Grodzkiej. Jest to niemożliwe. Jest piekarnia, gdzie są przewożone kosze z chlebem. Jak pada deszcz jest niemożliwe, żeby chodzić z tym chlebem. Ni stąd, ni zowąd postawiono nam płot. Możliwości  dojazdu z drugiej strony też nie ma. Jesteśmy odcięci od dostaw. - mówi przedsiębiorca Sylwia Cozac.
 
- W piątek otrzymałem wiadomość, że stawiają słupki. Natychmiast pojechałem do Spółdzielni Mieszkaniowej. Próbowałem się dostać, ale niestety pandemia. Wszyscy są dostępni wyłącznie telefonicznie. Złożyłem pismo z prośbą, o rozwiązanie tego problemu. Część tych działek należy do Spółdzielni Mieszkaniowej Podzamcze. W aktach notarialnych każdy z właścicieli czterech pawilonów ma służebość dojazdową i drogową. Chodzi nam, o szybkie rozwiązanie tematu. - mówi przedsiębiorca Tadeusz Grzybowski.

Spółdzielnia również nic nie wiedziała o sprawie. Teraz ma zbadać sytuację. Właściciele napisali list do prezydenta Wałbrzycha, Romana Szełemeja. 
 
Wysłaliśmy list z pytaniem do właścicieli przychodni, o to czy ktoś próbował konsultować z przedsiębiorcami powstanie płotu i czy zamierza wprowadzić zmiany. Do sprawy będziemy wracać.
 
 
red
foto: WTV
reakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Twój pseudonim:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno