W pełni zaszczepionych jest za mało, aby powstrzymać czwartą falę
Stabilizacja zakażeń odchodzi w przeszłość. W kolejnych tygodniach będziemy obserwować dalsze wzrosty - napisał minister zdrowia Adam Niedzielski. - 16 mln w pełni zaszczepionych osób to za mało, aby powstrzymać w Polsce czwartą falę koronawirusa – mówi prof. Jacek Wysocki. 
 
Minister Niedzielski w poniedziałek na Twitterze ostrzegł przed spodziewanym wzrostem liczby zakażeń wirusem SARS-CoV-2.
 
"Stabilizacja zakażeń odchodzi w przeszłość. W porównaniu do poprzedniego tygodnia mamy już 13-procentowy wzrost średniej liczby zakażeń. W kolejnych tygodniach będziemy obserwować dalsze wzrosty, o czym świadczy zmiana wskaźnika reprodukcji wirusa (R), który osiągnął znowu wartość 1" - napisał minister.

 
Wskaźnik R informuje o tym, ile osób statystycznie może zainfekować jeden zakażony. Jeżeli wskaźnik R jest powyżej 1 oznacza to, że jeden chory zakaża więcej niż jedną osobę.


- 16 mln w pełni zaszczepionych osób to za mało, aby powstrzymać w Polsce czwartą falę koronawirusa – ocenił w rozmowie z PAP prof. Jacek Wysocki. 
 
Według eksperta chętnych do zaszczepienia przybędzie wraz ze wzrostem liczby zachorowań. Według ostatnich danych w Polsce w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 jest ponad 16,2 mln osób. W piątek Ministerstwo Zdrowia podało, że 0,61 proc. osób w pełni zaszczepionych zakaziło się koronawirusem SARS-CoV-2.
 
- Mamy te 16 mln osób w pełni zaszczepionych. To nie jest najgorszy wynik, ale dużo za mało, abyśmy mogli w Polsce powstrzymać ewentualną czwartą falę zakażeń. I tego się boję. Tym bardziej że na horyzoncie mamy nowy rok szkolny i nowy rok akademicki – powiedział ekspert.
 
Dodał, że niepokojąca staje się sytuacja w krajach europejskich, gdzie rośnie liczba zakażonych wariantem delta, co m.in. z powodu ruchu turystycznego może się przełożyć na skalę zakażeń w Polsce.
 
- Przy tym stopniu wyszczepienia polskiej populacji obawiam się czwartej fali zakażeń. A na horyzoncie, w Peru, pojawił się wariant lambda. Nie wiemy jeszcze, jak jesteśmy chronieni przed nim przez szczepienia. To są bardzo niepokojące zjawiska – zaznaczył prof. Jacek Wysocki.
 
Podkreślił, że nie jest zwolennikiem wprowadzenia obowiązku szczepienia przeciw COVID-19 dla całej populacji.
 
- Bo to będzie pewne paliwo dla ruchów antyszczepionkowych. Należy docierać do ludzi przez argumenty. Jeśli ktoś chce żyć i być zdrowy, to powinien to zrozumieć. Edukacja i jeszcze raz edukacja. To może się nam wydawać nudne, ale o skutkach COVID-19 trzeba mówić, bo może dzięki temu więcej ludzi pójdzie do punktów szczepień – powiedział. - Teraz jest idealny moment, żeby się w spokoju i bezpiecznie przygotować na ewentualną czwartą falę. Mamy na to mniej więcej miesiąc.
 
adm
foto: ilustracyjne 
źródło: PAP
redakcja@walbrzych24.com

 

Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Twój pseudonim:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno