Pogodna artystka i jej mroczne prace

Magdalena Siejko, terapeutka i artystka o wielu talentach, po części jest także wałbrzyszanką. Jej twórczość możemy poznać na nowej wystawie zorganizowanej przez BWA w swoim oddziale w Zamku Książ.

Magdalena Siejko jest absolwentką wydziału malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Brała udział w ponad 80 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą a ponadto w 15 indywidualnych. Zajmuje się zarówno malarstwem, jak i rysunkiem czy rzeźbą. Jej prace zadomowiły się na pewien czas w Zamku Książ a sama artystka z radością opowiada o swoich bliskich relacjach z naszym miastem.
 
- Od kilku lat jestem małżonką wałbrzyszanina, więc to miasto i tereny wokół są mi coraz bliższe. Bardzo je lubię, szczególnie naturę. Otoczenie zamku jest niezwykłe z rzeką Pełcznicą, gdzie kilkukrotnie już spacerowałam. Bardzo się cieszę, że mogę prezentować tu swoje prace - mówi Magdalena Siejko, autorka wystawy "WIZERUNKI (NIE)OBECNOŚCI".
 
 
Sama nie lubi nazywać siebie artystką a o swoich dziełach mówi po prostu "prace". Choć jej pasją zawsze było malarstwo, to nie stroni także od innych form.
 
- Nigdy nie chciałam się ograniczać w jednej dziedzinie, dlatego wypowiadam się w wielu na tyle, na ile mogę i potrafię. Chciałabym się też spróbować w innych dziedzinach, ale to jest kwestia poszukiwania czasu na wszystko. Kiedyś było ich więcej ale teraz są trzy główne - malarstwo, rysunek i rzeźba. Zazwyczaj interesowała mnie mocna forma rzeźbiarska, którą przekładam na język malarski albo na odwrót. Formę rozkładam na dziedziny, ale nie myślę o tym pracując, tylko kiedy mam potrzebę wyrażenia, szukam sposobu i dobieram odpowiednie materiały i dziedzinę - mówi Magdalena Siejko.
 
 
Malarka na co dzień jest osobą bardzo pogodną, stara się zarażać dobrym nastrojem swoich podopiecznych w Środowiskowym Domu Samopomocy w Krakowie, gdzie pracuje jako terapeutka. Wchodząc do galerii BWA odnosi się jednak zupełnie inne wrażenie, ponieważ w jej pracach próżno szukać radosnych motywów. Skąd bierze się ten kontrast?
 
- Z takim określeniem spotykam się od zawsze. Towarzyszą mi przemyślenia egzystencjalne, bycie tu i teraz, ale też poszukiwanie tego, co jest gdzieś dalej, poszukiwanie balansu między życiem a odchodzeniem. To ograniczenie, które mamy od początku naszego istnienia, koniec będzie wcześniej, czy później. To mnie nie opuszcza, ale staram się z tym oswoić, zaprzyjaźnić. Nie dlatego, że się tego obawiam, choć nie chciałabym, by nastąpiło to szybko. Chcę uzmysłowić nie tylko sobie, ale też innym, że to nie jest nic strasznego. Może nie są to wizje przyjazne, czy apetyczne, ale nie wszystko musi być miłe ładne i przyjemne. Dla mnie piękno jest wartością, która musi poruszać, a porusza nas nie zawsze to, co jest delikatne i bezpieczne dla nas. Lubię wychodzić ze strefy komfortu i balansować na granicy - twierdzi Magdalena Siejko.
 
 
Na wystawę prac Magdaleny Siejko zapraszamy do Galerii Sztuki BWA w Zamku Książ a więcej o artystce i jej twórczości dowiecie się wkrótce w programie Gość Dnia Telewizji Wałbrzych.
 
 
 
plr
foto: P.Tokarski
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Twój pseudonim:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno