Nie zmarł z przepracowania - znamy przyczyny śmierci anestezjologa z wałbrzyskiego szpitala

- Zgon miał charakter naturalny i był wynikiem nagłego zatkania dróg oddechowych treścią pokarmową - wałbrzyska prokuratura ustaliła przyczyny śmierci anestezjologa z Wałbrzycha. W chwili śmierci lekarz był pod wpływem alkoholu - miał 2 promile, zmarł we własnym domu.

 

Lekarz zmarł 22 sierpnia we własnym domu. Media informowały, że powodem śmierci mogło być przepracowanie (wałbrzyski Szpital im. Sokołowskiego od dłuższego czasu boryka się z brakami kadrowymi). Sprawę zbadała prokuratura. 

- Wyniki sekcji zwłok oraz badań dodatkowych, które zleciła prokuratura w toku tego postępowania, wskazują, że przyczyną nagłej i gwałtownej śmierci lekarza było uduszenie gwałtowne spowodowane zatkaniem dróg oddechowych treścią pokarmową - mówi prokurator Marcin Witkowski z wałbrzyskiej Prokuratury Rejonowej. 

Jak informuje prokurator Witkowski, anestezjolog w chwili śmierci był pod znacznym wpływem alkoholu. 
 

- Było to blisko 2 promile alkoholu we krwi i ponad 2,5 promila w moczu. Jednocześnie nie ustalono w jego organizmie innych substancji -mówi prokurator Witkowski.
 
Zgon miał charakter naturalny i był wynikiem nagłego zatkania dróg oddechowych treścią pokarmową - informuje prokuratura.

 

adm
foto walbrzych24.com
redakcja@walbrzych24.com

Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Twój pseudonim:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno