Morsować każdy może

Wałbrzyskie morsy działają od wielu lat. Zwolennicy hartowania organizmu w zimnej wodzie wciąż spotykają się i czerpią satysfakcję ze swojej pasji. 

- Zainteresowanie jest dokładnie takie same. Niektóre osoby zostają, a inne przychodzą sporadycznie. Niektórzy nie chcą się z tym afiszować i być fotografowani. My nie mamy takich barier. Sama grupa liczy od 30 do 40 osób. Jak jest lód i śnieg to zainteresowanie jest większe. - mówi jeden z morsów Mariusz Szmigiel. 
 
Niektórzy morsowanie wiążą nie tylko z temperaturą. 
 
- Niektórzy wiążą to z całą aurą. Co rusz są nowe twarze. Idea nie polega tylko na tym, że robimy to wspólnie, ale też na tym, że zarażamy pasją innych. Są różne szkoły – ja cieszę się wodą cały rok. Niektóre osoby podchodzą do tego tak, że musi być lód i minusowa temperatura. Każdy ma inną definicję morsowania - mówi jeden z morsów Mariusz Szmigiel.
 
Wszyscy, którzy chcą się sprawdzić  mogą to zrobić już 16 stycznia. Będzie można wejść na Śnieżnik w szortach i wziąć kąpiel obok schroniska. Pierwotnie morsy miały w planach kąpiel pod wodospadem, ale zgody nie wyraziła straż leśna. Link do wydarzenia znajdziesz tutaj
 
red
foto: fb Wałbrzyskie Morsy i okolice
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Twój pseudonim:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno