Wałbrzych miastem barierek?

Zamiast coś zbudować razem, na przykład społeczność, wolimy się od niej odciąć. Tak jest łatwiej – pisał niegdyś Filip Springer w jednym z felietonów. 

Pisarz poruszał temat grodzenia, płotów i ogólnie przestrzeni miejskiej w książce pt. „Wanna z kolumnadą”. Pół żartem pół serio, nazywając to polską tradycją. 
 
Mieszkańcy Wałbrzycha od wielu lat zwracają uwagę na problem wszechobecnych barierek, poręczy i słupków.  Kontrowersje wzbudziły m.in siedziska dla czekających na autobus.  Niektórzy mówią żartobliwie "że podobno ktoś widział, jak ktoś z nich korzysta" 
 
 
Jest tendencja, by wszystko odgradzać. Głośny ostatnimi czasy problem z dzikami nie pomaga w rozwiązaniu tej nie tylko wizualnej kwestii.
 
Podczas czatu z mieszkańcami prezydent Wałbrzycha poinformował, że nowe inwestycje będą odgradzane, tak by nie wchodziły tam dzikie zwierzęta. 
 
- Wszystkie inwestycje, które robimy są grodzone. Wszystkie parki kieszonkowe, miejsca gdzie dzieci się będą bawić będziemy grodzić, zabezpieczać przed dzikami. Taki znak czasów. - mówi prezydent Wałbrzycha, Roman Szełemej.
 
Dajcie znać, gdzie barierki najbardziej rzucają się w oczy. Zdjęcia podsyłajcie nam na redakcja@walbrzych24.com
 
foto: google maps
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Twój pseudonim:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno