Menu

Czy Wałbrzych jest bezpiecznym miastem? Wielu mówi, że nie

Spytaliśmy czytelników o to, czy uważają Wałbrzych za bezpieczne miasto. Duża część komentujących twierdzi, że nie. 

Czy Wałbrzych jest bezpiecznym miastem? Wielu mówi, że nie

To niektóre z komentarzy:

- Napewno bezpieczniejsze niż parę lat temu.

- Tak , bo tam ludzi nie ma.

- Średnio bym powiedziala.

 

 

- Czego się bać? Miasto umarło.

-  Jeżeli jestem u siebie w domu to czuję się bezpiecznie.

- Nie. Dzwni ludzie grasują.

Wszystkie komentarze znajdziesz tutaj

red
foto: ilustracyjne
redakcja@walbrzych24.com

Komentarze

nieśmieszne (30 listopada 2023 17:56)
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: nauczyciel polskiego
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: Finansista
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Do DeDe: Typowe jest to, że starając się polemizować z tym co piszę punktem startu jest "umysł już należycie nie pracuje i wzrok nie ten,". Do tego dodaje pan (oczywiście) coś o "nienawiści" oraz różne różne inne rzeczy które adresowane są do innych czytelników - mają ich przekonać, że nie warto zwracać uwagi na merytoryczną zawartość tego co ja piszę. W podobnym stylu stara się ze mną polemizować wiele różnych "pseudonimów". Wracając do spraw merytorycznych. Ma pan rację pisząc, że "wzrok nie ten". ale w sprawie umysłu to ośmielę się jednak polemizować. Umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość czyli o to co zostało w nim zgromadzone w wyniku osobistych doświadczeń i lektur. No i zawsze tak jest, że umysły ludzi starszych pracują jednak lepiej niż umysłu ludzi młodych. Mają bowiem większą zawartość. Zwracam więc panu uwagę na to, że z zawartości mojego umysłu wynika w sposób jednoznaczny to, ze pożyczkowa polityka finansowa Szełemeja robi naszemu miastu dużą krzywdę. Równocześnie, przynosi ona duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" które skoncentrowane jest w lokalnym kręgu jego politycznych przyjaciół. I właśnie to jest powodem wielkiej niechęci niektórych wałbrzyszan skierowane w moją stronę. Obawiacie się po prostu, że niektórzy wasi wyborcy zaczną się zastanawiać jakie będą długoterminowe skutki tego co robi Szełemej. Konkretnie ile będą musieli zapłacić aby wyciągnąć miasto z szełemejowego korkociągu finansowego. Tak więc, jeżeli uważa pan, że nie mam racji to proszę napisać o dobrodziejstwach jakich mieszkańcy Wałbrzycha doznają w wyniku PO-wskiego neoliberalizmu. Rozumiem, że łatwiej jest rzucać złośliwości pod moim adresem ale chyba zdaje pan sobie sprawę z tego, że taka "technika" rozmawiania o poważnych sprawach może działać tylko na bardzo krótki (z historycznego punktu widzenia) okres. zabawa w stylu "zamykamy PiS-owskich złodziei" szybko się bowiem ludziom znudzi. Szczególnie gdy zobaczą, że te wszystkie wasze obietnice to mogą sobie o kant "dolnej części pleców" rozbić.
Masz rację, "umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość". I nade wszystko chodzi o to, jaka jest ta "zawartość". Szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje mnie zawartość twojego umysłu, bo po stwierdzeniach, że palonym żywcem żydowskim dzieciom "przynajmniej było ciepło", czy innych ksenofobicznych wypowiedziach, po ciągłym powtarzaniu urojonych, spiskowych teorii - ta "zawartość" nie wydaje mi się warta uwagi, jest raczej (dla mnie) odpychająca. A to, że zabieram w ogóle głos, to nie po to by z tobą polemizować (wiem, że jesteś "nieprzemakalny" nawet na oczywistą argumentację), ale by nie zostawić wrażenia, że to co głosisz, ma jakąkolwiek wartość. Bo tak jak np. tutaj twierdzisz, że polityka pożyczkowa miasta przynosi duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" nie jest poparte niczym. A jeśli tak, to podaj chociaż jeden konkretny przykład. Od lat głosisz tezy o "szemranych" przetargach bez żadnej przesłanki do takiego twierdzenia. Kiedyś mówiłeś o tym, że do urzędu powinny wkroczyć takie instytucje jak CBA, CBŚ. NIK czy RIO. Wkraczały niejednokrotnie i co? Ano nic. Więc teraz twierdzisz, że papiery są zapewne w porządku, ale wszystko jest tak "utkane", że to jedna wielka afera. Równocześnie na przykłady jawnych bezprawnych działań PiS już nie jesteś taki wrażliwy - według ciebie to są zawsze działania racjonalne, podejmowane z najwyższą troską o dobro kraju i jego obywateli. A co do polityki pożyczkowej włodarzy naszego miasta, to tak wygląda współczesny świat - bez pożyczek i kredytów nie ma mowy o rozwoju, o podejmowaniu jakichkolwiek inwestycji. Tak funkcjonują wszystkie państwa, lokalne samorządy, ale też pojedynczy ludzie. W tej "zabawie" chodzi tylko o to, by nie przedobrzyć, nie przekroczyć granicy, po której pozostaje jedynie ogłosić bankructwo. Poziom bezpieczeństwa miasta jest w tym zakresie określony przepisami - i jest on bezpieczny. Już też kiedyś pisano na tym forum, że zadłużenie Wałbrzycha jest na poziomie ok. jednorocznego budżetu, przy stałych, stabilnych dochodach. Więc spłata długu nie jest naprawdę wielkim problemem, ale szybka spłata wymagałaby rezygnacji z inwestycji rozwojowych przez kilka lat. Tezy o obciążaniu długiem kolejnych pokoleń nijak się mają do rzeczywistości. Ci, którzy je głoszą jakoś nie widzą takiego zagrożenia dla zwykłego Kowalskiego, który by kupić np. mieszkanie musi się zadłużyć na wiele lat, na kwoty które wielokrotnie przekraczają jego roczne dochody, które w dodatku nie są gwarantowane, bo w każdej chwili może stracić pracę. To tyle i aż tyle...
Dziwne jest to co pan napisał. Najpierw pisze pan, że nie interesuje pana zawartość mojego umysłu. Następnie pisze pan długi komentarz w którym sugeruje pan aby zajął się PiS-em. Wyraźnie chodzi panu o to aby nie zajmował się wałbrzyskimi szemranymi przetargami i OGROMNYM zadłużeniem miasta. Informuję więc pana, że mieszkam w Wałbrzychu i najbardziej interesują mnie sprawy dotyczące Wałbrzycha. O wałbrzyskim PiS-ie pisać nie mogę gdyż zgadzam się z wami, że "Wałbrzych to miasto bez PiS-u". W ej sytuacji moim celem (tak jak ja to rozumiem) jest zwracanie uwagi mieszkańców miasta na to, że pan prezydent Szełemej nie jest głupi. Moim zdaniem jest on patologicznie chciwym cwaniakiem. Sugeruję więc jeszcze raz aby pan i pańscy (ratuszowi) koledzy i koleżanki postarali się w sposób mniej PO-kręcony przekonać mieszkańców Wałbrzycha, że największym dobrodziejstwem jakie ich w życiu spotka będzie spacer na wieżę z widokiem na ruiny GDK.
I dalej to samo. Spróbuj choć raz zmienić starą śpiewkę i wymyślić coś nowego. Piszesz że zajmujesz się wałbrzyskimi szemranymi przetargami, więc może jakiś argument, że takie są? Bo ciągle obracasz się w sferze pomówień i tez wyssanych z palucha. Patologicznie chciwy cwaniak? Moi ratuszowi koledzy i koleżanki? Informuję więc, że nie mam w urzędzie żadnej koleżanki czy kolegi. Nie chcę też mówić, czym masz się zajmować a czym nie - zwisa mi to i powiewa, bo jak powiedziałem nie bardzo interesuje mnie twoja postać. Polemizuję tylko z głoszonymi przez ciebie bredniami. Na temat zadłużenia miasta wyłuszczyłem zobiektywizowane argumenty, ale ty masz na ten temat do powiedzenia jedynie to, że jest OGROMNE. Proponuję użyć jeszcze większej i pogrubionej czcionki - to dopiero będzie argument!
Chętnie posłuchał bym pańskiej rady i zmienił zakres moich zainteresowań. Staram się to nawet robić. - O ile zechce pan zaglądnąć na mój profil na FB to znajdzie ta linki do trzech tekstów na temat amerykańskiej popkultury które niedawno opublikowałem. Na tym portalu zmuszony jestem jednak do ciągłego zajmowania się lichwiarstwem Szełemeja gdyż (jak już nie raz pisałem) proces wpuszczania Wałbrzycha w finansowy korkociąg przy pomocy pożyczek i miejskich obligacji trwa cały czas. Niech się więc pan nie ośmiesza. Nie polemizuje pan ze mną - nie próbuje pan bronić szełemejowej polityki finansowej. Stara się pan tylko zagłuszyć to co piszę i "namówić" mnie aby przestał pisać. Szabrownicy bardzo bowiem nie lubią gdy ktoś pisze o tym co oni robią.
Tym wpisem kończę ten wątek, bo rozmowa z tobą ma taki sam efekt jak rozmowa z workiem kartofli. Ja - argumenty na temat zadłużenia i ryzyk z tym związanych, ty - 0 argumentów, tylko same miłe epitety: szabrownicy, lichwiarstwo, finansowy korkociąg, bez podania na czym ta lichwa czy szaber miałyby polegać...
Tak. Tematu "ryzyka" świadomie nie podjąłem gdyż oznaczało by to cofnięcie dyskusji o kilka lat. Teraz, gdy zadłużenie Wałbrzycha to około 100% przychodów, można już tylko dyskutować o świadomym lichwiarstwie.
Tak dla porządku, używajmy w dyskusji takich terminów, których znaczenie rozumiemy. Lichwa to "udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy". Pytanie za 100 punktów: komu i na jaki procent udzielił pożyczek RSz? Czy miasto w związku z tym się wzbogaciło? A w drugą stronę: czy miasto zaciągnęło jakieś pożyczki u lichwiarzy? Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnej zaciągniętej w parabankach, które faktycznie maja lichwiarskie oprocentowanie. I jeszcze jedno: przychody i dochody to są zupełnie różne pojęcia - i w twojej wypowiedzi raczej chodziło o dochody...
Napisał pan prostą (prymitywną) definicję lichwiarstwa. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Forma lichwiarstwa (uczestnictwa w lichwiarskich działaniach) jest również "branie nieetycznych pożyczek które, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje zubożenie tych którzy będą musieli je spłacać". Pytaniem za 100 punktów: od kogi i na jaki procent (plus różne opłaty) pożyczył ( w naszym imieniu) RSz?
Dziadek. zanim zarzucisz komuś prymitywne definicje, to nie gmatwaj na swoją chorą modłę, tylko poczytaj żeby coś z tego zrozumieć. Gość ci napisał o drugiej stronie medalu czyli zaciąganiu pożyczek. Zamiast silić się na prymitywne właśnie i niemądre komentarze, to wpierw zobacz jakie pożyczki i kredyty faktycznie zaciągnął Wałbrzych. Wszystko jest na stronach BIP Wałbrzycha i jest to prezentowane wielokrotnie w różnych dokumentach. Np. w wieloletniej prognozie finansowej. I masz tam same lichwiarskie instytucje: Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska (udzielające pożyczek na wyjątkowo korzystnych zasadach a do tego częściowo umarzanych) i oferujący z preferencyjnym oprocentowaniem Europejski Bank Inwestycyjny (udziałowcem jest m.in. Polska). Na naukę naprawdę nigdy nie jest za późno!!!
Zgadzam się z panem w dużej części. Wszystkie banki i instytucje prawie bankowe, w tym Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, działają teraz na lichwiarskich zasadach gdyż do tego doprowadzili sprytni "Finansiści". Przez setki lat było bowiem tak, że wszelkie pożyczki za które trzeba było płacić (oprocentowanie, dodatkowe opłaty, itd.) uznawane były za lichwiarskie. W tej sytuacji, choć Muzułmanów nie lubię, zupełnie poważnie postuluję aby wszelkie banki zostały przejęte przez władze państwowe które wprowadzą w nich "szariat". Nie jest przecież przypadkiem, że kraje muzułmańskie rozwijają się szybciej niż kraje w których nie ma antysemityzmu. Oni po prostu nie pozwalają aby ktoś nakładał na nich bardzo wysoki "podatek" i wyprowadzał te "zarobione" w ten sposób pieniądze do ...?... P.S. Zrozumiałem też, że jest pan w stosunku do mnie nad-człowiekiem gdyż pańskim zdaniem mnie nie wolno napisać, że Finansista jest "prymitywny", ale panu wolno napisać to samo w stosunku do mnie.
Znowu nic nie zrozumiałeś. Wolno ci pisać wszystko, bo przecież piszesz:)) Ale wypisujesz po pierwsze - niemądre rzeczy, a po drugie - nie na temat. Nie wiem skąd żeś wytrzasnął definicję lichwy (podaj może źródło?), ale zarówno definicje słownikowe, encyklopedyczne ale także polskie prawo karne mówią o czerpaniu zysku z udzielania (a nie brania) rażąco wysoko oprocentowanych pożyczek. Żeby bronić swojego stanowiska, mówisz o uczestnictwie tych, którym pożyczki są udzielane, ale to tak jakby postawić tezę, że okradziony uczestniczył w złodziejskim procederze - nonsens. A już podciąganie wskazanych instytucji pod lichwę czyni z twojej argumentacji numer iście kabaretowy. Bo tym samym twoje określenie "lichwiarstwo Sz." traci na negatywnym znaczeniu, bo wszyscy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci w Polsce byliby w twoim rozumieniu lichwiarzami, ponieważ zaciągają kredyty i pożyczki.
OK. Pozostaje mi tylko przeprosić pana za silny bul głowy jakiego się pan nabawił w wyniku mojej próby skłonienia pana do samodzielnego myślenia.
BUL się pisze przez "Ó", co wiedzą już dzieci w szkole podstawowej. Ale żeby to sobie uświadomić, to faktycznie przy tym trzeba samodzielnie myśleć...
Ja też kiedyś tak myślałem ale były prezydent Komorowski zadecydował (chyba w formie uchwały), że przez U. Dziwię się więc bardzo, że jakiś prowincjonalny nauczyciel ośmiela się to kwestionować. Na przyszłość proszę więc być bardziej ostrożny gdyż ktoś może napisać donos do ZNP i wywalą pana z pracy za kwestionowanie PO-wskich autorytetów.
Jak zwykle, próbujesz "żartem" przykryć własną niekompetencję. Słabe to!
Jerzy Jacek Pilchowski (30 listopada 2023 11:08)
Cytuję użytkownika: nauczyciel polskiego
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: Finansista
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Do DeDe: Typowe jest to, że starając się polemizować z tym co piszę punktem startu jest "umysł już należycie nie pracuje i wzrok nie ten,". Do tego dodaje pan (oczywiście) coś o "nienawiści" oraz różne różne inne rzeczy które adresowane są do innych czytelników - mają ich przekonać, że nie warto zwracać uwagi na merytoryczną zawartość tego co ja piszę. W podobnym stylu stara się ze mną polemizować wiele różnych "pseudonimów". Wracając do spraw merytorycznych. Ma pan rację pisząc, że "wzrok nie ten". ale w sprawie umysłu to ośmielę się jednak polemizować. Umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość czyli o to co zostało w nim zgromadzone w wyniku osobistych doświadczeń i lektur. No i zawsze tak jest, że umysły ludzi starszych pracują jednak lepiej niż umysłu ludzi młodych. Mają bowiem większą zawartość. Zwracam więc panu uwagę na to, że z zawartości mojego umysłu wynika w sposób jednoznaczny to, ze pożyczkowa polityka finansowa Szełemeja robi naszemu miastu dużą krzywdę. Równocześnie, przynosi ona duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" które skoncentrowane jest w lokalnym kręgu jego politycznych przyjaciół. I właśnie to jest powodem wielkiej niechęci niektórych wałbrzyszan skierowane w moją stronę. Obawiacie się po prostu, że niektórzy wasi wyborcy zaczną się zastanawiać jakie będą długoterminowe skutki tego co robi Szełemej. Konkretnie ile będą musieli zapłacić aby wyciągnąć miasto z szełemejowego korkociągu finansowego. Tak więc, jeżeli uważa pan, że nie mam racji to proszę napisać o dobrodziejstwach jakich mieszkańcy Wałbrzycha doznają w wyniku PO-wskiego neoliberalizmu. Rozumiem, że łatwiej jest rzucać złośliwości pod moim adresem ale chyba zdaje pan sobie sprawę z tego, że taka "technika" rozmawiania o poważnych sprawach może działać tylko na bardzo krótki (z historycznego punktu widzenia) okres. zabawa w stylu "zamykamy PiS-owskich złodziei" szybko się bowiem ludziom znudzi. Szczególnie gdy zobaczą, że te wszystkie wasze obietnice to mogą sobie o kant "dolnej części pleców" rozbić.
Masz rację, "umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość". I nade wszystko chodzi o to, jaka jest ta "zawartość". Szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje mnie zawartość twojego umysłu, bo po stwierdzeniach, że palonym żywcem żydowskim dzieciom "przynajmniej było ciepło", czy innych ksenofobicznych wypowiedziach, po ciągłym powtarzaniu urojonych, spiskowych teorii - ta "zawartość" nie wydaje mi się warta uwagi, jest raczej (dla mnie) odpychająca. A to, że zabieram w ogóle głos, to nie po to by z tobą polemizować (wiem, że jesteś "nieprzemakalny" nawet na oczywistą argumentację), ale by nie zostawić wrażenia, że to co głosisz, ma jakąkolwiek wartość. Bo tak jak np. tutaj twierdzisz, że polityka pożyczkowa miasta przynosi duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" nie jest poparte niczym. A jeśli tak, to podaj chociaż jeden konkretny przykład. Od lat głosisz tezy o "szemranych" przetargach bez żadnej przesłanki do takiego twierdzenia. Kiedyś mówiłeś o tym, że do urzędu powinny wkroczyć takie instytucje jak CBA, CBŚ. NIK czy RIO. Wkraczały niejednokrotnie i co? Ano nic. Więc teraz twierdzisz, że papiery są zapewne w porządku, ale wszystko jest tak "utkane", że to jedna wielka afera. Równocześnie na przykłady jawnych bezprawnych działań PiS już nie jesteś taki wrażliwy - według ciebie to są zawsze działania racjonalne, podejmowane z najwyższą troską o dobro kraju i jego obywateli. A co do polityki pożyczkowej włodarzy naszego miasta, to tak wygląda współczesny świat - bez pożyczek i kredytów nie ma mowy o rozwoju, o podejmowaniu jakichkolwiek inwestycji. Tak funkcjonują wszystkie państwa, lokalne samorządy, ale też pojedynczy ludzie. W tej "zabawie" chodzi tylko o to, by nie przedobrzyć, nie przekroczyć granicy, po której pozostaje jedynie ogłosić bankructwo. Poziom bezpieczeństwa miasta jest w tym zakresie określony przepisami - i jest on bezpieczny. Już też kiedyś pisano na tym forum, że zadłużenie Wałbrzycha jest na poziomie ok. jednorocznego budżetu, przy stałych, stabilnych dochodach. Więc spłata długu nie jest naprawdę wielkim problemem, ale szybka spłata wymagałaby rezygnacji z inwestycji rozwojowych przez kilka lat. Tezy o obciążaniu długiem kolejnych pokoleń nijak się mają do rzeczywistości. Ci, którzy je głoszą jakoś nie widzą takiego zagrożenia dla zwykłego Kowalskiego, który by kupić np. mieszkanie musi się zadłużyć na wiele lat, na kwoty które wielokrotnie przekraczają jego roczne dochody, które w dodatku nie są gwarantowane, bo w każdej chwili może stracić pracę. To tyle i aż tyle...
Dziwne jest to co pan napisał. Najpierw pisze pan, że nie interesuje pana zawartość mojego umysłu. Następnie pisze pan długi komentarz w którym sugeruje pan aby zajął się PiS-em. Wyraźnie chodzi panu o to aby nie zajmował się wałbrzyskimi szemranymi przetargami i OGROMNYM zadłużeniem miasta. Informuję więc pana, że mieszkam w Wałbrzychu i najbardziej interesują mnie sprawy dotyczące Wałbrzycha. O wałbrzyskim PiS-ie pisać nie mogę gdyż zgadzam się z wami, że "Wałbrzych to miasto bez PiS-u". W ej sytuacji moim celem (tak jak ja to rozumiem) jest zwracanie uwagi mieszkańców miasta na to, że pan prezydent Szełemej nie jest głupi. Moim zdaniem jest on patologicznie chciwym cwaniakiem. Sugeruję więc jeszcze raz aby pan i pańscy (ratuszowi) koledzy i koleżanki postarali się w sposób mniej PO-kręcony przekonać mieszkańców Wałbrzycha, że największym dobrodziejstwem jakie ich w życiu spotka będzie spacer na wieżę z widokiem na ruiny GDK.
I dalej to samo. Spróbuj choć raz zmienić starą śpiewkę i wymyślić coś nowego. Piszesz że zajmujesz się wałbrzyskimi szemranymi przetargami, więc może jakiś argument, że takie są? Bo ciągle obracasz się w sferze pomówień i tez wyssanych z palucha. Patologicznie chciwy cwaniak? Moi ratuszowi koledzy i koleżanki? Informuję więc, że nie mam w urzędzie żadnej koleżanki czy kolegi. Nie chcę też mówić, czym masz się zajmować a czym nie - zwisa mi to i powiewa, bo jak powiedziałem nie bardzo interesuje mnie twoja postać. Polemizuję tylko z głoszonymi przez ciebie bredniami. Na temat zadłużenia miasta wyłuszczyłem zobiektywizowane argumenty, ale ty masz na ten temat do powiedzenia jedynie to, że jest OGROMNE. Proponuję użyć jeszcze większej i pogrubionej czcionki - to dopiero będzie argument!
Chętnie posłuchał bym pańskiej rady i zmienił zakres moich zainteresowań. Staram się to nawet robić. - O ile zechce pan zaglądnąć na mój profil na FB to znajdzie ta linki do trzech tekstów na temat amerykańskiej popkultury które niedawno opublikowałem. Na tym portalu zmuszony jestem jednak do ciągłego zajmowania się lichwiarstwem Szełemeja gdyż (jak już nie raz pisałem) proces wpuszczania Wałbrzycha w finansowy korkociąg przy pomocy pożyczek i miejskich obligacji trwa cały czas. Niech się więc pan nie ośmiesza. Nie polemizuje pan ze mną - nie próbuje pan bronić szełemejowej polityki finansowej. Stara się pan tylko zagłuszyć to co piszę i "namówić" mnie aby przestał pisać. Szabrownicy bardzo bowiem nie lubią gdy ktoś pisze o tym co oni robią.
Tym wpisem kończę ten wątek, bo rozmowa z tobą ma taki sam efekt jak rozmowa z workiem kartofli. Ja - argumenty na temat zadłużenia i ryzyk z tym związanych, ty - 0 argumentów, tylko same miłe epitety: szabrownicy, lichwiarstwo, finansowy korkociąg, bez podania na czym ta lichwa czy szaber miałyby polegać...
Tak. Tematu "ryzyka" świadomie nie podjąłem gdyż oznaczało by to cofnięcie dyskusji o kilka lat. Teraz, gdy zadłużenie Wałbrzycha to około 100% przychodów, można już tylko dyskutować o świadomym lichwiarstwie.
Tak dla porządku, używajmy w dyskusji takich terminów, których znaczenie rozumiemy. Lichwa to "udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy". Pytanie za 100 punktów: komu i na jaki procent udzielił pożyczek RSz? Czy miasto w związku z tym się wzbogaciło? A w drugą stronę: czy miasto zaciągnęło jakieś pożyczki u lichwiarzy? Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnej zaciągniętej w parabankach, które faktycznie maja lichwiarskie oprocentowanie. I jeszcze jedno: przychody i dochody to są zupełnie różne pojęcia - i w twojej wypowiedzi raczej chodziło o dochody...
Napisał pan prostą (prymitywną) definicję lichwiarstwa. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Forma lichwiarstwa (uczestnictwa w lichwiarskich działaniach) jest również "branie nieetycznych pożyczek które, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje zubożenie tych którzy będą musieli je spłacać". Pytaniem za 100 punktów: od kogi i na jaki procent (plus różne opłaty) pożyczył ( w naszym imieniu) RSz?
Dziadek. zanim zarzucisz komuś prymitywne definicje, to nie gmatwaj na swoją chorą modłę, tylko poczytaj żeby coś z tego zrozumieć. Gość ci napisał o drugiej stronie medalu czyli zaciąganiu pożyczek. Zamiast silić się na prymitywne właśnie i niemądre komentarze, to wpierw zobacz jakie pożyczki i kredyty faktycznie zaciągnął Wałbrzych. Wszystko jest na stronach BIP Wałbrzycha i jest to prezentowane wielokrotnie w różnych dokumentach. Np. w wieloletniej prognozie finansowej. I masz tam same lichwiarskie instytucje: Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska (udzielające pożyczek na wyjątkowo korzystnych zasadach a do tego częściowo umarzanych) i oferujący z preferencyjnym oprocentowaniem Europejski Bank Inwestycyjny (udziałowcem jest m.in. Polska). Na naukę naprawdę nigdy nie jest za późno!!!
Zgadzam się z panem w dużej części. Wszystkie banki i instytucje prawie bankowe, w tym Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, działają teraz na lichwiarskich zasadach gdyż do tego doprowadzili sprytni "Finansiści". Przez setki lat było bowiem tak, że wszelkie pożyczki za które trzeba było płacić (oprocentowanie, dodatkowe opłaty, itd.) uznawane były za lichwiarskie. W tej sytuacji, choć Muzułmanów nie lubię, zupełnie poważnie postuluję aby wszelkie banki zostały przejęte przez władze państwowe które wprowadzą w nich "szariat". Nie jest przecież przypadkiem, że kraje muzułmańskie rozwijają się szybciej niż kraje w których nie ma antysemityzmu. Oni po prostu nie pozwalają aby ktoś nakładał na nich bardzo wysoki "podatek" i wyprowadzał te "zarobione" w ten sposób pieniądze do ...?... P.S. Zrozumiałem też, że jest pan w stosunku do mnie nad-człowiekiem gdyż pańskim zdaniem mnie nie wolno napisać, że Finansista jest "prymitywny", ale panu wolno napisać to samo w stosunku do mnie.
Znowu nic nie zrozumiałeś. Wolno ci pisać wszystko, bo przecież piszesz:)) Ale wypisujesz po pierwsze - niemądre rzeczy, a po drugie - nie na temat. Nie wiem skąd żeś wytrzasnął definicję lichwy (podaj może źródło?), ale zarówno definicje słownikowe, encyklopedyczne ale także polskie prawo karne mówią o czerpaniu zysku z udzielania (a nie brania) rażąco wysoko oprocentowanych pożyczek. Żeby bronić swojego stanowiska, mówisz o uczestnictwie tych, którym pożyczki są udzielane, ale to tak jakby postawić tezę, że okradziony uczestniczył w złodziejskim procederze - nonsens. A już podciąganie wskazanych instytucji pod lichwę czyni z twojej argumentacji numer iście kabaretowy. Bo tym samym twoje określenie "lichwiarstwo Sz." traci na negatywnym znaczeniu, bo wszyscy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci w Polsce byliby w twoim rozumieniu lichwiarzami, ponieważ zaciągają kredyty i pożyczki.
OK. Pozostaje mi tylko przeprosić pana za silny bul głowy jakiego się pan nabawił w wyniku mojej próby skłonienia pana do samodzielnego myślenia.
BUL się pisze przez "Ó", co wiedzą już dzieci w szkole podstawowej. Ale żeby to sobie uświadomić, to faktycznie przy tym trzeba samodzielnie myśleć...
Ja też kiedyś tak myślałem ale były prezydent Komorowski zadecydował (chyba w formie uchwały), że przez U. Dziwię się więc bardzo, że jakiś prowincjonalny nauczyciel ośmiela się to kwestionować. Na przyszłość proszę więc być bardziej ostrożny gdyż ktoś może napisać donos do ZNP i wywalą pana z pracy za kwestionowanie PO-wskich autorytetów.
nauczyciel polskiego (30 listopada 2023 8:55)
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: Finansista
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Do DeDe: Typowe jest to, że starając się polemizować z tym co piszę punktem startu jest "umysł już należycie nie pracuje i wzrok nie ten,". Do tego dodaje pan (oczywiście) coś o "nienawiści" oraz różne różne inne rzeczy które adresowane są do innych czytelników - mają ich przekonać, że nie warto zwracać uwagi na merytoryczną zawartość tego co ja piszę. W podobnym stylu stara się ze mną polemizować wiele różnych "pseudonimów". Wracając do spraw merytorycznych. Ma pan rację pisząc, że "wzrok nie ten". ale w sprawie umysłu to ośmielę się jednak polemizować. Umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość czyli o to co zostało w nim zgromadzone w wyniku osobistych doświadczeń i lektur. No i zawsze tak jest, że umysły ludzi starszych pracują jednak lepiej niż umysłu ludzi młodych. Mają bowiem większą zawartość. Zwracam więc panu uwagę na to, że z zawartości mojego umysłu wynika w sposób jednoznaczny to, ze pożyczkowa polityka finansowa Szełemeja robi naszemu miastu dużą krzywdę. Równocześnie, przynosi ona duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" które skoncentrowane jest w lokalnym kręgu jego politycznych przyjaciół. I właśnie to jest powodem wielkiej niechęci niektórych wałbrzyszan skierowane w moją stronę. Obawiacie się po prostu, że niektórzy wasi wyborcy zaczną się zastanawiać jakie będą długoterminowe skutki tego co robi Szełemej. Konkretnie ile będą musieli zapłacić aby wyciągnąć miasto z szełemejowego korkociągu finansowego. Tak więc, jeżeli uważa pan, że nie mam racji to proszę napisać o dobrodziejstwach jakich mieszkańcy Wałbrzycha doznają w wyniku PO-wskiego neoliberalizmu. Rozumiem, że łatwiej jest rzucać złośliwości pod moim adresem ale chyba zdaje pan sobie sprawę z tego, że taka "technika" rozmawiania o poważnych sprawach może działać tylko na bardzo krótki (z historycznego punktu widzenia) okres. zabawa w stylu "zamykamy PiS-owskich złodziei" szybko się bowiem ludziom znudzi. Szczególnie gdy zobaczą, że te wszystkie wasze obietnice to mogą sobie o kant "dolnej części pleców" rozbić.
Masz rację, "umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość". I nade wszystko chodzi o to, jaka jest ta "zawartość". Szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje mnie zawartość twojego umysłu, bo po stwierdzeniach, że palonym żywcem żydowskim dzieciom "przynajmniej było ciepło", czy innych ksenofobicznych wypowiedziach, po ciągłym powtarzaniu urojonych, spiskowych teorii - ta "zawartość" nie wydaje mi się warta uwagi, jest raczej (dla mnie) odpychająca. A to, że zabieram w ogóle głos, to nie po to by z tobą polemizować (wiem, że jesteś "nieprzemakalny" nawet na oczywistą argumentację), ale by nie zostawić wrażenia, że to co głosisz, ma jakąkolwiek wartość. Bo tak jak np. tutaj twierdzisz, że polityka pożyczkowa miasta przynosi duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" nie jest poparte niczym. A jeśli tak, to podaj chociaż jeden konkretny przykład. Od lat głosisz tezy o "szemranych" przetargach bez żadnej przesłanki do takiego twierdzenia. Kiedyś mówiłeś o tym, że do urzędu powinny wkroczyć takie instytucje jak CBA, CBŚ. NIK czy RIO. Wkraczały niejednokrotnie i co? Ano nic. Więc teraz twierdzisz, że papiery są zapewne w porządku, ale wszystko jest tak "utkane", że to jedna wielka afera. Równocześnie na przykłady jawnych bezprawnych działań PiS już nie jesteś taki wrażliwy - według ciebie to są zawsze działania racjonalne, podejmowane z najwyższą troską o dobro kraju i jego obywateli. A co do polityki pożyczkowej włodarzy naszego miasta, to tak wygląda współczesny świat - bez pożyczek i kredytów nie ma mowy o rozwoju, o podejmowaniu jakichkolwiek inwestycji. Tak funkcjonują wszystkie państwa, lokalne samorządy, ale też pojedynczy ludzie. W tej "zabawie" chodzi tylko o to, by nie przedobrzyć, nie przekroczyć granicy, po której pozostaje jedynie ogłosić bankructwo. Poziom bezpieczeństwa miasta jest w tym zakresie określony przepisami - i jest on bezpieczny. Już też kiedyś pisano na tym forum, że zadłużenie Wałbrzycha jest na poziomie ok. jednorocznego budżetu, przy stałych, stabilnych dochodach. Więc spłata długu nie jest naprawdę wielkim problemem, ale szybka spłata wymagałaby rezygnacji z inwestycji rozwojowych przez kilka lat. Tezy o obciążaniu długiem kolejnych pokoleń nijak się mają do rzeczywistości. Ci, którzy je głoszą jakoś nie widzą takiego zagrożenia dla zwykłego Kowalskiego, który by kupić np. mieszkanie musi się zadłużyć na wiele lat, na kwoty które wielokrotnie przekraczają jego roczne dochody, które w dodatku nie są gwarantowane, bo w każdej chwili może stracić pracę. To tyle i aż tyle...
Dziwne jest to co pan napisał. Najpierw pisze pan, że nie interesuje pana zawartość mojego umysłu. Następnie pisze pan długi komentarz w którym sugeruje pan aby zajął się PiS-em. Wyraźnie chodzi panu o to aby nie zajmował się wałbrzyskimi szemranymi przetargami i OGROMNYM zadłużeniem miasta. Informuję więc pana, że mieszkam w Wałbrzychu i najbardziej interesują mnie sprawy dotyczące Wałbrzycha. O wałbrzyskim PiS-ie pisać nie mogę gdyż zgadzam się z wami, że "Wałbrzych to miasto bez PiS-u". W ej sytuacji moim celem (tak jak ja to rozumiem) jest zwracanie uwagi mieszkańców miasta na to, że pan prezydent Szełemej nie jest głupi. Moim zdaniem jest on patologicznie chciwym cwaniakiem. Sugeruję więc jeszcze raz aby pan i pańscy (ratuszowi) koledzy i koleżanki postarali się w sposób mniej PO-kręcony przekonać mieszkańców Wałbrzycha, że największym dobrodziejstwem jakie ich w życiu spotka będzie spacer na wieżę z widokiem na ruiny GDK.
I dalej to samo. Spróbuj choć raz zmienić starą śpiewkę i wymyślić coś nowego. Piszesz że zajmujesz się wałbrzyskimi szemranymi przetargami, więc może jakiś argument, że takie są? Bo ciągle obracasz się w sferze pomówień i tez wyssanych z palucha. Patologicznie chciwy cwaniak? Moi ratuszowi koledzy i koleżanki? Informuję więc, że nie mam w urzędzie żadnej koleżanki czy kolegi. Nie chcę też mówić, czym masz się zajmować a czym nie - zwisa mi to i powiewa, bo jak powiedziałem nie bardzo interesuje mnie twoja postać. Polemizuję tylko z głoszonymi przez ciebie bredniami. Na temat zadłużenia miasta wyłuszczyłem zobiektywizowane argumenty, ale ty masz na ten temat do powiedzenia jedynie to, że jest OGROMNE. Proponuję użyć jeszcze większej i pogrubionej czcionki - to dopiero będzie argument!
Chętnie posłuchał bym pańskiej rady i zmienił zakres moich zainteresowań. Staram się to nawet robić. - O ile zechce pan zaglądnąć na mój profil na FB to znajdzie ta linki do trzech tekstów na temat amerykańskiej popkultury które niedawno opublikowałem. Na tym portalu zmuszony jestem jednak do ciągłego zajmowania się lichwiarstwem Szełemeja gdyż (jak już nie raz pisałem) proces wpuszczania Wałbrzycha w finansowy korkociąg przy pomocy pożyczek i miejskich obligacji trwa cały czas. Niech się więc pan nie ośmiesza. Nie polemizuje pan ze mną - nie próbuje pan bronić szełemejowej polityki finansowej. Stara się pan tylko zagłuszyć to co piszę i "namówić" mnie aby przestał pisać. Szabrownicy bardzo bowiem nie lubią gdy ktoś pisze o tym co oni robią.
Tym wpisem kończę ten wątek, bo rozmowa z tobą ma taki sam efekt jak rozmowa z workiem kartofli. Ja - argumenty na temat zadłużenia i ryzyk z tym związanych, ty - 0 argumentów, tylko same miłe epitety: szabrownicy, lichwiarstwo, finansowy korkociąg, bez podania na czym ta lichwa czy szaber miałyby polegać...
Tak. Tematu "ryzyka" świadomie nie podjąłem gdyż oznaczało by to cofnięcie dyskusji o kilka lat. Teraz, gdy zadłużenie Wałbrzycha to około 100% przychodów, można już tylko dyskutować o świadomym lichwiarstwie.
Tak dla porządku, używajmy w dyskusji takich terminów, których znaczenie rozumiemy. Lichwa to "udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy". Pytanie za 100 punktów: komu i na jaki procent udzielił pożyczek RSz? Czy miasto w związku z tym się wzbogaciło? A w drugą stronę: czy miasto zaciągnęło jakieś pożyczki u lichwiarzy? Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnej zaciągniętej w parabankach, które faktycznie maja lichwiarskie oprocentowanie. I jeszcze jedno: przychody i dochody to są zupełnie różne pojęcia - i w twojej wypowiedzi raczej chodziło o dochody...
Napisał pan prostą (prymitywną) definicję lichwiarstwa. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Forma lichwiarstwa (uczestnictwa w lichwiarskich działaniach) jest również "branie nieetycznych pożyczek które, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje zubożenie tych którzy będą musieli je spłacać". Pytaniem za 100 punktów: od kogi i na jaki procent (plus różne opłaty) pożyczył ( w naszym imieniu) RSz?
Dziadek. zanim zarzucisz komuś prymitywne definicje, to nie gmatwaj na swoją chorą modłę, tylko poczytaj żeby coś z tego zrozumieć. Gość ci napisał o drugiej stronie medalu czyli zaciąganiu pożyczek. Zamiast silić się na prymitywne właśnie i niemądre komentarze, to wpierw zobacz jakie pożyczki i kredyty faktycznie zaciągnął Wałbrzych. Wszystko jest na stronach BIP Wałbrzycha i jest to prezentowane wielokrotnie w różnych dokumentach. Np. w wieloletniej prognozie finansowej. I masz tam same lichwiarskie instytucje: Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska (udzielające pożyczek na wyjątkowo korzystnych zasadach a do tego częściowo umarzanych) i oferujący z preferencyjnym oprocentowaniem Europejski Bank Inwestycyjny (udziałowcem jest m.in. Polska). Na naukę naprawdę nigdy nie jest za późno!!!
Zgadzam się z panem w dużej części. Wszystkie banki i instytucje prawie bankowe, w tym Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, działają teraz na lichwiarskich zasadach gdyż do tego doprowadzili sprytni "Finansiści". Przez setki lat było bowiem tak, że wszelkie pożyczki za które trzeba było płacić (oprocentowanie, dodatkowe opłaty, itd.) uznawane były za lichwiarskie. W tej sytuacji, choć Muzułmanów nie lubię, zupełnie poważnie postuluję aby wszelkie banki zostały przejęte przez władze państwowe które wprowadzą w nich "szariat". Nie jest przecież przypadkiem, że kraje muzułmańskie rozwijają się szybciej niż kraje w których nie ma antysemityzmu. Oni po prostu nie pozwalają aby ktoś nakładał na nich bardzo wysoki "podatek" i wyprowadzał te "zarobione" w ten sposób pieniądze do ...?... P.S. Zrozumiałem też, że jest pan w stosunku do mnie nad-człowiekiem gdyż pańskim zdaniem mnie nie wolno napisać, że Finansista jest "prymitywny", ale panu wolno napisać to samo w stosunku do mnie.
Znowu nic nie zrozumiałeś. Wolno ci pisać wszystko, bo przecież piszesz:)) Ale wypisujesz po pierwsze - niemądre rzeczy, a po drugie - nie na temat. Nie wiem skąd żeś wytrzasnął definicję lichwy (podaj może źródło?), ale zarówno definicje słownikowe, encyklopedyczne ale także polskie prawo karne mówią o czerpaniu zysku z udzielania (a nie brania) rażąco wysoko oprocentowanych pożyczek. Żeby bronić swojego stanowiska, mówisz o uczestnictwie tych, którym pożyczki są udzielane, ale to tak jakby postawić tezę, że okradziony uczestniczył w złodziejskim procederze - nonsens. A już podciąganie wskazanych instytucji pod lichwę czyni z twojej argumentacji numer iście kabaretowy. Bo tym samym twoje określenie "lichwiarstwo Sz." traci na negatywnym znaczeniu, bo wszyscy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci w Polsce byliby w twoim rozumieniu lichwiarzami, ponieważ zaciągają kredyty i pożyczki.
OK. Pozostaje mi tylko przeprosić pana za silny bul głowy jakiego się pan nabawił w wyniku mojej próby skłonienia pana do samodzielnego myślenia.
BUL się pisze przez "Ó", co wiedzą już dzieci w szkole podstawowej. Ale żeby to sobie uświadomić, to faktycznie przy tym trzeba samodzielnie myśleć...
Jerzy Jacek Pilchowski (29 listopada 2023 21:52)
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: Finansista
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Do DeDe: Typowe jest to, że starając się polemizować z tym co piszę punktem startu jest "umysł już należycie nie pracuje i wzrok nie ten,". Do tego dodaje pan (oczywiście) coś o "nienawiści" oraz różne różne inne rzeczy które adresowane są do innych czytelników - mają ich przekonać, że nie warto zwracać uwagi na merytoryczną zawartość tego co ja piszę. W podobnym stylu stara się ze mną polemizować wiele różnych "pseudonimów". Wracając do spraw merytorycznych. Ma pan rację pisząc, że "wzrok nie ten". ale w sprawie umysłu to ośmielę się jednak polemizować. Umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość czyli o to co zostało w nim zgromadzone w wyniku osobistych doświadczeń i lektur. No i zawsze tak jest, że umysły ludzi starszych pracują jednak lepiej niż umysłu ludzi młodych. Mają bowiem większą zawartość. Zwracam więc panu uwagę na to, że z zawartości mojego umysłu wynika w sposób jednoznaczny to, ze pożyczkowa polityka finansowa Szełemeja robi naszemu miastu dużą krzywdę. Równocześnie, przynosi ona duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" które skoncentrowane jest w lokalnym kręgu jego politycznych przyjaciół. I właśnie to jest powodem wielkiej niechęci niektórych wałbrzyszan skierowane w moją stronę. Obawiacie się po prostu, że niektórzy wasi wyborcy zaczną się zastanawiać jakie będą długoterminowe skutki tego co robi Szełemej. Konkretnie ile będą musieli zapłacić aby wyciągnąć miasto z szełemejowego korkociągu finansowego. Tak więc, jeżeli uważa pan, że nie mam racji to proszę napisać o dobrodziejstwach jakich mieszkańcy Wałbrzycha doznają w wyniku PO-wskiego neoliberalizmu. Rozumiem, że łatwiej jest rzucać złośliwości pod moim adresem ale chyba zdaje pan sobie sprawę z tego, że taka "technika" rozmawiania o poważnych sprawach może działać tylko na bardzo krótki (z historycznego punktu widzenia) okres. zabawa w stylu "zamykamy PiS-owskich złodziei" szybko się bowiem ludziom znudzi. Szczególnie gdy zobaczą, że te wszystkie wasze obietnice to mogą sobie o kant "dolnej części pleców" rozbić.
Masz rację, "umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość". I nade wszystko chodzi o to, jaka jest ta "zawartość". Szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje mnie zawartość twojego umysłu, bo po stwierdzeniach, że palonym żywcem żydowskim dzieciom "przynajmniej było ciepło", czy innych ksenofobicznych wypowiedziach, po ciągłym powtarzaniu urojonych, spiskowych teorii - ta "zawartość" nie wydaje mi się warta uwagi, jest raczej (dla mnie) odpychająca. A to, że zabieram w ogóle głos, to nie po to by z tobą polemizować (wiem, że jesteś "nieprzemakalny" nawet na oczywistą argumentację), ale by nie zostawić wrażenia, że to co głosisz, ma jakąkolwiek wartość. Bo tak jak np. tutaj twierdzisz, że polityka pożyczkowa miasta przynosi duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" nie jest poparte niczym. A jeśli tak, to podaj chociaż jeden konkretny przykład. Od lat głosisz tezy o "szemranych" przetargach bez żadnej przesłanki do takiego twierdzenia. Kiedyś mówiłeś o tym, że do urzędu powinny wkroczyć takie instytucje jak CBA, CBŚ. NIK czy RIO. Wkraczały niejednokrotnie i co? Ano nic. Więc teraz twierdzisz, że papiery są zapewne w porządku, ale wszystko jest tak "utkane", że to jedna wielka afera. Równocześnie na przykłady jawnych bezprawnych działań PiS już nie jesteś taki wrażliwy - według ciebie to są zawsze działania racjonalne, podejmowane z najwyższą troską o dobro kraju i jego obywateli. A co do polityki pożyczkowej włodarzy naszego miasta, to tak wygląda współczesny świat - bez pożyczek i kredytów nie ma mowy o rozwoju, o podejmowaniu jakichkolwiek inwestycji. Tak funkcjonują wszystkie państwa, lokalne samorządy, ale też pojedynczy ludzie. W tej "zabawie" chodzi tylko o to, by nie przedobrzyć, nie przekroczyć granicy, po której pozostaje jedynie ogłosić bankructwo. Poziom bezpieczeństwa miasta jest w tym zakresie określony przepisami - i jest on bezpieczny. Już też kiedyś pisano na tym forum, że zadłużenie Wałbrzycha jest na poziomie ok. jednorocznego budżetu, przy stałych, stabilnych dochodach. Więc spłata długu nie jest naprawdę wielkim problemem, ale szybka spłata wymagałaby rezygnacji z inwestycji rozwojowych przez kilka lat. Tezy o obciążaniu długiem kolejnych pokoleń nijak się mają do rzeczywistości. Ci, którzy je głoszą jakoś nie widzą takiego zagrożenia dla zwykłego Kowalskiego, który by kupić np. mieszkanie musi się zadłużyć na wiele lat, na kwoty które wielokrotnie przekraczają jego roczne dochody, które w dodatku nie są gwarantowane, bo w każdej chwili może stracić pracę. To tyle i aż tyle...
Dziwne jest to co pan napisał. Najpierw pisze pan, że nie interesuje pana zawartość mojego umysłu. Następnie pisze pan długi komentarz w którym sugeruje pan aby zajął się PiS-em. Wyraźnie chodzi panu o to aby nie zajmował się wałbrzyskimi szemranymi przetargami i OGROMNYM zadłużeniem miasta. Informuję więc pana, że mieszkam w Wałbrzychu i najbardziej interesują mnie sprawy dotyczące Wałbrzycha. O wałbrzyskim PiS-ie pisać nie mogę gdyż zgadzam się z wami, że "Wałbrzych to miasto bez PiS-u". W ej sytuacji moim celem (tak jak ja to rozumiem) jest zwracanie uwagi mieszkańców miasta na to, że pan prezydent Szełemej nie jest głupi. Moim zdaniem jest on patologicznie chciwym cwaniakiem. Sugeruję więc jeszcze raz aby pan i pańscy (ratuszowi) koledzy i koleżanki postarali się w sposób mniej PO-kręcony przekonać mieszkańców Wałbrzycha, że największym dobrodziejstwem jakie ich w życiu spotka będzie spacer na wieżę z widokiem na ruiny GDK.
I dalej to samo. Spróbuj choć raz zmienić starą śpiewkę i wymyślić coś nowego. Piszesz że zajmujesz się wałbrzyskimi szemranymi przetargami, więc może jakiś argument, że takie są? Bo ciągle obracasz się w sferze pomówień i tez wyssanych z palucha. Patologicznie chciwy cwaniak? Moi ratuszowi koledzy i koleżanki? Informuję więc, że nie mam w urzędzie żadnej koleżanki czy kolegi. Nie chcę też mówić, czym masz się zajmować a czym nie - zwisa mi to i powiewa, bo jak powiedziałem nie bardzo interesuje mnie twoja postać. Polemizuję tylko z głoszonymi przez ciebie bredniami. Na temat zadłużenia miasta wyłuszczyłem zobiektywizowane argumenty, ale ty masz na ten temat do powiedzenia jedynie to, że jest OGROMNE. Proponuję użyć jeszcze większej i pogrubionej czcionki - to dopiero będzie argument!
Chętnie posłuchał bym pańskiej rady i zmienił zakres moich zainteresowań. Staram się to nawet robić. - O ile zechce pan zaglądnąć na mój profil na FB to znajdzie ta linki do trzech tekstów na temat amerykańskiej popkultury które niedawno opublikowałem. Na tym portalu zmuszony jestem jednak do ciągłego zajmowania się lichwiarstwem Szełemeja gdyż (jak już nie raz pisałem) proces wpuszczania Wałbrzycha w finansowy korkociąg przy pomocy pożyczek i miejskich obligacji trwa cały czas. Niech się więc pan nie ośmiesza. Nie polemizuje pan ze mną - nie próbuje pan bronić szełemejowej polityki finansowej. Stara się pan tylko zagłuszyć to co piszę i "namówić" mnie aby przestał pisać. Szabrownicy bardzo bowiem nie lubią gdy ktoś pisze o tym co oni robią.
Tym wpisem kończę ten wątek, bo rozmowa z tobą ma taki sam efekt jak rozmowa z workiem kartofli. Ja - argumenty na temat zadłużenia i ryzyk z tym związanych, ty - 0 argumentów, tylko same miłe epitety: szabrownicy, lichwiarstwo, finansowy korkociąg, bez podania na czym ta lichwa czy szaber miałyby polegać...
Tak. Tematu "ryzyka" świadomie nie podjąłem gdyż oznaczało by to cofnięcie dyskusji o kilka lat. Teraz, gdy zadłużenie Wałbrzycha to około 100% przychodów, można już tylko dyskutować o świadomym lichwiarstwie.
Tak dla porządku, używajmy w dyskusji takich terminów, których znaczenie rozumiemy. Lichwa to "udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy". Pytanie za 100 punktów: komu i na jaki procent udzielił pożyczek RSz? Czy miasto w związku z tym się wzbogaciło? A w drugą stronę: czy miasto zaciągnęło jakieś pożyczki u lichwiarzy? Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnej zaciągniętej w parabankach, które faktycznie maja lichwiarskie oprocentowanie. I jeszcze jedno: przychody i dochody to są zupełnie różne pojęcia - i w twojej wypowiedzi raczej chodziło o dochody...
Napisał pan prostą (prymitywną) definicję lichwiarstwa. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Forma lichwiarstwa (uczestnictwa w lichwiarskich działaniach) jest również "branie nieetycznych pożyczek które, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje zubożenie tych którzy będą musieli je spłacać". Pytaniem za 100 punktów: od kogi i na jaki procent (plus różne opłaty) pożyczył ( w naszym imieniu) RSz?
Dziadek. zanim zarzucisz komuś prymitywne definicje, to nie gmatwaj na swoją chorą modłę, tylko poczytaj żeby coś z tego zrozumieć. Gość ci napisał o drugiej stronie medalu czyli zaciąganiu pożyczek. Zamiast silić się na prymitywne właśnie i niemądre komentarze, to wpierw zobacz jakie pożyczki i kredyty faktycznie zaciągnął Wałbrzych. Wszystko jest na stronach BIP Wałbrzycha i jest to prezentowane wielokrotnie w różnych dokumentach. Np. w wieloletniej prognozie finansowej. I masz tam same lichwiarskie instytucje: Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska (udzielające pożyczek na wyjątkowo korzystnych zasadach a do tego częściowo umarzanych) i oferujący z preferencyjnym oprocentowaniem Europejski Bank Inwestycyjny (udziałowcem jest m.in. Polska). Na naukę naprawdę nigdy nie jest za późno!!!
Zgadzam się z panem w dużej części. Wszystkie banki i instytucje prawie bankowe, w tym Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, działają teraz na lichwiarskich zasadach gdyż do tego doprowadzili sprytni "Finansiści". Przez setki lat było bowiem tak, że wszelkie pożyczki za które trzeba było płacić (oprocentowanie, dodatkowe opłaty, itd.) uznawane były za lichwiarskie. W tej sytuacji, choć Muzułmanów nie lubię, zupełnie poważnie postuluję aby wszelkie banki zostały przejęte przez władze państwowe które wprowadzą w nich "szariat". Nie jest przecież przypadkiem, że kraje muzułmańskie rozwijają się szybciej niż kraje w których nie ma antysemityzmu. Oni po prostu nie pozwalają aby ktoś nakładał na nich bardzo wysoki "podatek" i wyprowadzał te "zarobione" w ten sposób pieniądze do ...?... P.S. Zrozumiałem też, że jest pan w stosunku do mnie nad-człowiekiem gdyż pańskim zdaniem mnie nie wolno napisać, że Finansista jest "prymitywny", ale panu wolno napisać to samo w stosunku do mnie.
Znowu nic nie zrozumiałeś. Wolno ci pisać wszystko, bo przecież piszesz:)) Ale wypisujesz po pierwsze - niemądre rzeczy, a po drugie - nie na temat. Nie wiem skąd żeś wytrzasnął definicję lichwy (podaj może źródło?), ale zarówno definicje słownikowe, encyklopedyczne ale także polskie prawo karne mówią o czerpaniu zysku z udzielania (a nie brania) rażąco wysoko oprocentowanych pożyczek. Żeby bronić swojego stanowiska, mówisz o uczestnictwie tych, którym pożyczki są udzielane, ale to tak jakby postawić tezę, że okradziony uczestniczył w złodziejskim procederze - nonsens. A już podciąganie wskazanych instytucji pod lichwę czyni z twojej argumentacji numer iście kabaretowy. Bo tym samym twoje określenie "lichwiarstwo Sz." traci na negatywnym znaczeniu, bo wszyscy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci w Polsce byliby w twoim rozumieniu lichwiarzami, ponieważ zaciągają kredyty i pożyczki.
OK. Pozostaje mi tylko przeprosić pana za silny bul głowy jakiego się pan nabawił w wyniku mojej próby skłonienia pana do samodzielnego myślenia.
odpowiadam (29 listopada 2023 21:35)
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: Finansista
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Do DeDe: Typowe jest to, że starając się polemizować z tym co piszę punktem startu jest "umysł już należycie nie pracuje i wzrok nie ten,". Do tego dodaje pan (oczywiście) coś o "nienawiści" oraz różne różne inne rzeczy które adresowane są do innych czytelników - mają ich przekonać, że nie warto zwracać uwagi na merytoryczną zawartość tego co ja piszę. W podobnym stylu stara się ze mną polemizować wiele różnych "pseudonimów". Wracając do spraw merytorycznych. Ma pan rację pisząc, że "wzrok nie ten". ale w sprawie umysłu to ośmielę się jednak polemizować. Umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość czyli o to co zostało w nim zgromadzone w wyniku osobistych doświadczeń i lektur. No i zawsze tak jest, że umysły ludzi starszych pracują jednak lepiej niż umysłu ludzi młodych. Mają bowiem większą zawartość. Zwracam więc panu uwagę na to, że z zawartości mojego umysłu wynika w sposób jednoznaczny to, ze pożyczkowa polityka finansowa Szełemeja robi naszemu miastu dużą krzywdę. Równocześnie, przynosi ona duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" które skoncentrowane jest w lokalnym kręgu jego politycznych przyjaciół. I właśnie to jest powodem wielkiej niechęci niektórych wałbrzyszan skierowane w moją stronę. Obawiacie się po prostu, że niektórzy wasi wyborcy zaczną się zastanawiać jakie będą długoterminowe skutki tego co robi Szełemej. Konkretnie ile będą musieli zapłacić aby wyciągnąć miasto z szełemejowego korkociągu finansowego. Tak więc, jeżeli uważa pan, że nie mam racji to proszę napisać o dobrodziejstwach jakich mieszkańcy Wałbrzycha doznają w wyniku PO-wskiego neoliberalizmu. Rozumiem, że łatwiej jest rzucać złośliwości pod moim adresem ale chyba zdaje pan sobie sprawę z tego, że taka "technika" rozmawiania o poważnych sprawach może działać tylko na bardzo krótki (z historycznego punktu widzenia) okres. zabawa w stylu "zamykamy PiS-owskich złodziei" szybko się bowiem ludziom znudzi. Szczególnie gdy zobaczą, że te wszystkie wasze obietnice to mogą sobie o kant "dolnej części pleców" rozbić.
Masz rację, "umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość". I nade wszystko chodzi o to, jaka jest ta "zawartość". Szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje mnie zawartość twojego umysłu, bo po stwierdzeniach, że palonym żywcem żydowskim dzieciom "przynajmniej było ciepło", czy innych ksenofobicznych wypowiedziach, po ciągłym powtarzaniu urojonych, spiskowych teorii - ta "zawartość" nie wydaje mi się warta uwagi, jest raczej (dla mnie) odpychająca. A to, że zabieram w ogóle głos, to nie po to by z tobą polemizować (wiem, że jesteś "nieprzemakalny" nawet na oczywistą argumentację), ale by nie zostawić wrażenia, że to co głosisz, ma jakąkolwiek wartość. Bo tak jak np. tutaj twierdzisz, że polityka pożyczkowa miasta przynosi duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" nie jest poparte niczym. A jeśli tak, to podaj chociaż jeden konkretny przykład. Od lat głosisz tezy o "szemranych" przetargach bez żadnej przesłanki do takiego twierdzenia. Kiedyś mówiłeś o tym, że do urzędu powinny wkroczyć takie instytucje jak CBA, CBŚ. NIK czy RIO. Wkraczały niejednokrotnie i co? Ano nic. Więc teraz twierdzisz, że papiery są zapewne w porządku, ale wszystko jest tak "utkane", że to jedna wielka afera. Równocześnie na przykłady jawnych bezprawnych działań PiS już nie jesteś taki wrażliwy - według ciebie to są zawsze działania racjonalne, podejmowane z najwyższą troską o dobro kraju i jego obywateli. A co do polityki pożyczkowej włodarzy naszego miasta, to tak wygląda współczesny świat - bez pożyczek i kredytów nie ma mowy o rozwoju, o podejmowaniu jakichkolwiek inwestycji. Tak funkcjonują wszystkie państwa, lokalne samorządy, ale też pojedynczy ludzie. W tej "zabawie" chodzi tylko o to, by nie przedobrzyć, nie przekroczyć granicy, po której pozostaje jedynie ogłosić bankructwo. Poziom bezpieczeństwa miasta jest w tym zakresie określony przepisami - i jest on bezpieczny. Już też kiedyś pisano na tym forum, że zadłużenie Wałbrzycha jest na poziomie ok. jednorocznego budżetu, przy stałych, stabilnych dochodach. Więc spłata długu nie jest naprawdę wielkim problemem, ale szybka spłata wymagałaby rezygnacji z inwestycji rozwojowych przez kilka lat. Tezy o obciążaniu długiem kolejnych pokoleń nijak się mają do rzeczywistości. Ci, którzy je głoszą jakoś nie widzą takiego zagrożenia dla zwykłego Kowalskiego, który by kupić np. mieszkanie musi się zadłużyć na wiele lat, na kwoty które wielokrotnie przekraczają jego roczne dochody, które w dodatku nie są gwarantowane, bo w każdej chwili może stracić pracę. To tyle i aż tyle...
Dziwne jest to co pan napisał. Najpierw pisze pan, że nie interesuje pana zawartość mojego umysłu. Następnie pisze pan długi komentarz w którym sugeruje pan aby zajął się PiS-em. Wyraźnie chodzi panu o to aby nie zajmował się wałbrzyskimi szemranymi przetargami i OGROMNYM zadłużeniem miasta. Informuję więc pana, że mieszkam w Wałbrzychu i najbardziej interesują mnie sprawy dotyczące Wałbrzycha. O wałbrzyskim PiS-ie pisać nie mogę gdyż zgadzam się z wami, że "Wałbrzych to miasto bez PiS-u". W ej sytuacji moim celem (tak jak ja to rozumiem) jest zwracanie uwagi mieszkańców miasta na to, że pan prezydent Szełemej nie jest głupi. Moim zdaniem jest on patologicznie chciwym cwaniakiem. Sugeruję więc jeszcze raz aby pan i pańscy (ratuszowi) koledzy i koleżanki postarali się w sposób mniej PO-kręcony przekonać mieszkańców Wałbrzycha, że największym dobrodziejstwem jakie ich w życiu spotka będzie spacer na wieżę z widokiem na ruiny GDK.
I dalej to samo. Spróbuj choć raz zmienić starą śpiewkę i wymyślić coś nowego. Piszesz że zajmujesz się wałbrzyskimi szemranymi przetargami, więc może jakiś argument, że takie są? Bo ciągle obracasz się w sferze pomówień i tez wyssanych z palucha. Patologicznie chciwy cwaniak? Moi ratuszowi koledzy i koleżanki? Informuję więc, że nie mam w urzędzie żadnej koleżanki czy kolegi. Nie chcę też mówić, czym masz się zajmować a czym nie - zwisa mi to i powiewa, bo jak powiedziałem nie bardzo interesuje mnie twoja postać. Polemizuję tylko z głoszonymi przez ciebie bredniami. Na temat zadłużenia miasta wyłuszczyłem zobiektywizowane argumenty, ale ty masz na ten temat do powiedzenia jedynie to, że jest OGROMNE. Proponuję użyć jeszcze większej i pogrubionej czcionki - to dopiero będzie argument!
Chętnie posłuchał bym pańskiej rady i zmienił zakres moich zainteresowań. Staram się to nawet robić. - O ile zechce pan zaglądnąć na mój profil na FB to znajdzie ta linki do trzech tekstów na temat amerykańskiej popkultury które niedawno opublikowałem. Na tym portalu zmuszony jestem jednak do ciągłego zajmowania się lichwiarstwem Szełemeja gdyż (jak już nie raz pisałem) proces wpuszczania Wałbrzycha w finansowy korkociąg przy pomocy pożyczek i miejskich obligacji trwa cały czas. Niech się więc pan nie ośmiesza. Nie polemizuje pan ze mną - nie próbuje pan bronić szełemejowej polityki finansowej. Stara się pan tylko zagłuszyć to co piszę i "namówić" mnie aby przestał pisać. Szabrownicy bardzo bowiem nie lubią gdy ktoś pisze o tym co oni robią.
Tym wpisem kończę ten wątek, bo rozmowa z tobą ma taki sam efekt jak rozmowa z workiem kartofli. Ja - argumenty na temat zadłużenia i ryzyk z tym związanych, ty - 0 argumentów, tylko same miłe epitety: szabrownicy, lichwiarstwo, finansowy korkociąg, bez podania na czym ta lichwa czy szaber miałyby polegać...
Tak. Tematu "ryzyka" świadomie nie podjąłem gdyż oznaczało by to cofnięcie dyskusji o kilka lat. Teraz, gdy zadłużenie Wałbrzycha to około 100% przychodów, można już tylko dyskutować o świadomym lichwiarstwie.
Tak dla porządku, używajmy w dyskusji takich terminów, których znaczenie rozumiemy. Lichwa to "udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy". Pytanie za 100 punktów: komu i na jaki procent udzielił pożyczek RSz? Czy miasto w związku z tym się wzbogaciło? A w drugą stronę: czy miasto zaciągnęło jakieś pożyczki u lichwiarzy? Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnej zaciągniętej w parabankach, które faktycznie maja lichwiarskie oprocentowanie. I jeszcze jedno: przychody i dochody to są zupełnie różne pojęcia - i w twojej wypowiedzi raczej chodziło o dochody...
Napisał pan prostą (prymitywną) definicję lichwiarstwa. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Forma lichwiarstwa (uczestnictwa w lichwiarskich działaniach) jest również "branie nieetycznych pożyczek które, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje zubożenie tych którzy będą musieli je spłacać". Pytaniem za 100 punktów: od kogi i na jaki procent (plus różne opłaty) pożyczył ( w naszym imieniu) RSz?
Dziadek. zanim zarzucisz komuś prymitywne definicje, to nie gmatwaj na swoją chorą modłę, tylko poczytaj żeby coś z tego zrozumieć. Gość ci napisał o drugiej stronie medalu czyli zaciąganiu pożyczek. Zamiast silić się na prymitywne właśnie i niemądre komentarze, to wpierw zobacz jakie pożyczki i kredyty faktycznie zaciągnął Wałbrzych. Wszystko jest na stronach BIP Wałbrzycha i jest to prezentowane wielokrotnie w różnych dokumentach. Np. w wieloletniej prognozie finansowej. I masz tam same lichwiarskie instytucje: Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska (udzielające pożyczek na wyjątkowo korzystnych zasadach a do tego częściowo umarzanych) i oferujący z preferencyjnym oprocentowaniem Europejski Bank Inwestycyjny (udziałowcem jest m.in. Polska). Na naukę naprawdę nigdy nie jest za późno!!!
Zgadzam się z panem w dużej części. Wszystkie banki i instytucje prawie bankowe, w tym Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, działają teraz na lichwiarskich zasadach gdyż do tego doprowadzili sprytni "Finansiści". Przez setki lat było bowiem tak, że wszelkie pożyczki za które trzeba było płacić (oprocentowanie, dodatkowe opłaty, itd.) uznawane były za lichwiarskie. W tej sytuacji, choć Muzułmanów nie lubię, zupełnie poważnie postuluję aby wszelkie banki zostały przejęte przez władze państwowe które wprowadzą w nich "szariat". Nie jest przecież przypadkiem, że kraje muzułmańskie rozwijają się szybciej niż kraje w których nie ma antysemityzmu. Oni po prostu nie pozwalają aby ktoś nakładał na nich bardzo wysoki "podatek" i wyprowadzał te "zarobione" w ten sposób pieniądze do ...?... P.S. Zrozumiałem też, że jest pan w stosunku do mnie nad-człowiekiem gdyż pańskim zdaniem mnie nie wolno napisać, że Finansista jest "prymitywny", ale panu wolno napisać to samo w stosunku do mnie.
Znowu nic nie zrozumiałeś. Wolno ci pisać wszystko, bo przecież piszesz:)) Ale wypisujesz po pierwsze - niemądre rzeczy, a po drugie - nie na temat. Nie wiem skąd żeś wytrzasnął definicję lichwy (podaj może źródło?), ale zarówno definicje słownikowe, encyklopedyczne ale także polskie prawo karne mówią o czerpaniu zysku z udzielania (a nie brania) rażąco wysoko oprocentowanych pożyczek. Żeby bronić swojego stanowiska, mówisz o uczestnictwie tych, którym pożyczki są udzielane, ale to tak jakby postawić tezę, że okradziony uczestniczył w złodziejskim procederze - nonsens. A już podciąganie wskazanych instytucji pod lichwę czyni z twojej argumentacji numer iście kabaretowy. Bo tym samym twoje określenie "lichwiarstwo Sz." traci na negatywnym znaczeniu, bo wszyscy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci w Polsce byliby w twoim rozumieniu lichwiarzami, ponieważ zaciągają kredyty i pożyczki.
Jerzy Jacek Pilchowski (29 listopada 2023 20:22)
Male uzupełnienie do mojego poprzedniego komentarza. Powinno być: "... wszelkie pożyczki za które trzeba było płacić (oprocentowanie, dodatkowe opłaty, itd.) więcej niż 10% w skali rocznej uznawane były za lichwiarskie."
Jerzy Jacek Pilchowski (29 listopada 2023 19:00)
Cytuję użytkownika: odpowiadam
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: Finansista
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Do DeDe: Typowe jest to, że starając się polemizować z tym co piszę punktem startu jest "umysł już należycie nie pracuje i wzrok nie ten,". Do tego dodaje pan (oczywiście) coś o "nienawiści" oraz różne różne inne rzeczy które adresowane są do innych czytelników - mają ich przekonać, że nie warto zwracać uwagi na merytoryczną zawartość tego co ja piszę. W podobnym stylu stara się ze mną polemizować wiele różnych "pseudonimów". Wracając do spraw merytorycznych. Ma pan rację pisząc, że "wzrok nie ten". ale w sprawie umysłu to ośmielę się jednak polemizować. Umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość czyli o to co zostało w nim zgromadzone w wyniku osobistych doświadczeń i lektur. No i zawsze tak jest, że umysły ludzi starszych pracują jednak lepiej niż umysłu ludzi młodych. Mają bowiem większą zawartość. Zwracam więc panu uwagę na to, że z zawartości mojego umysłu wynika w sposób jednoznaczny to, ze pożyczkowa polityka finansowa Szełemeja robi naszemu miastu dużą krzywdę. Równocześnie, przynosi ona duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" które skoncentrowane jest w lokalnym kręgu jego politycznych przyjaciół. I właśnie to jest powodem wielkiej niechęci niektórych wałbrzyszan skierowane w moją stronę. Obawiacie się po prostu, że niektórzy wasi wyborcy zaczną się zastanawiać jakie będą długoterminowe skutki tego co robi Szełemej. Konkretnie ile będą musieli zapłacić aby wyciągnąć miasto z szełemejowego korkociągu finansowego. Tak więc, jeżeli uważa pan, że nie mam racji to proszę napisać o dobrodziejstwach jakich mieszkańcy Wałbrzycha doznają w wyniku PO-wskiego neoliberalizmu. Rozumiem, że łatwiej jest rzucać złośliwości pod moim adresem ale chyba zdaje pan sobie sprawę z tego, że taka "technika" rozmawiania o poważnych sprawach może działać tylko na bardzo krótki (z historycznego punktu widzenia) okres. zabawa w stylu "zamykamy PiS-owskich złodziei" szybko się bowiem ludziom znudzi. Szczególnie gdy zobaczą, że te wszystkie wasze obietnice to mogą sobie o kant "dolnej części pleców" rozbić.
Masz rację, "umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość". I nade wszystko chodzi o to, jaka jest ta "zawartość". Szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje mnie zawartość twojego umysłu, bo po stwierdzeniach, że palonym żywcem żydowskim dzieciom "przynajmniej było ciepło", czy innych ksenofobicznych wypowiedziach, po ciągłym powtarzaniu urojonych, spiskowych teorii - ta "zawartość" nie wydaje mi się warta uwagi, jest raczej (dla mnie) odpychająca. A to, że zabieram w ogóle głos, to nie po to by z tobą polemizować (wiem, że jesteś "nieprzemakalny" nawet na oczywistą argumentację), ale by nie zostawić wrażenia, że to co głosisz, ma jakąkolwiek wartość. Bo tak jak np. tutaj twierdzisz, że polityka pożyczkowa miasta przynosi duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" nie jest poparte niczym. A jeśli tak, to podaj chociaż jeden konkretny przykład. Od lat głosisz tezy o "szemranych" przetargach bez żadnej przesłanki do takiego twierdzenia. Kiedyś mówiłeś o tym, że do urzędu powinny wkroczyć takie instytucje jak CBA, CBŚ. NIK czy RIO. Wkraczały niejednokrotnie i co? Ano nic. Więc teraz twierdzisz, że papiery są zapewne w porządku, ale wszystko jest tak "utkane", że to jedna wielka afera. Równocześnie na przykłady jawnych bezprawnych działań PiS już nie jesteś taki wrażliwy - według ciebie to są zawsze działania racjonalne, podejmowane z najwyższą troską o dobro kraju i jego obywateli. A co do polityki pożyczkowej włodarzy naszego miasta, to tak wygląda współczesny świat - bez pożyczek i kredytów nie ma mowy o rozwoju, o podejmowaniu jakichkolwiek inwestycji. Tak funkcjonują wszystkie państwa, lokalne samorządy, ale też pojedynczy ludzie. W tej "zabawie" chodzi tylko o to, by nie przedobrzyć, nie przekroczyć granicy, po której pozostaje jedynie ogłosić bankructwo. Poziom bezpieczeństwa miasta jest w tym zakresie określony przepisami - i jest on bezpieczny. Już też kiedyś pisano na tym forum, że zadłużenie Wałbrzycha jest na poziomie ok. jednorocznego budżetu, przy stałych, stabilnych dochodach. Więc spłata długu nie jest naprawdę wielkim problemem, ale szybka spłata wymagałaby rezygnacji z inwestycji rozwojowych przez kilka lat. Tezy o obciążaniu długiem kolejnych pokoleń nijak się mają do rzeczywistości. Ci, którzy je głoszą jakoś nie widzą takiego zagrożenia dla zwykłego Kowalskiego, który by kupić np. mieszkanie musi się zadłużyć na wiele lat, na kwoty które wielokrotnie przekraczają jego roczne dochody, które w dodatku nie są gwarantowane, bo w każdej chwili może stracić pracę. To tyle i aż tyle...
Dziwne jest to co pan napisał. Najpierw pisze pan, że nie interesuje pana zawartość mojego umysłu. Następnie pisze pan długi komentarz w którym sugeruje pan aby zajął się PiS-em. Wyraźnie chodzi panu o to aby nie zajmował się wałbrzyskimi szemranymi przetargami i OGROMNYM zadłużeniem miasta. Informuję więc pana, że mieszkam w Wałbrzychu i najbardziej interesują mnie sprawy dotyczące Wałbrzycha. O wałbrzyskim PiS-ie pisać nie mogę gdyż zgadzam się z wami, że "Wałbrzych to miasto bez PiS-u". W ej sytuacji moim celem (tak jak ja to rozumiem) jest zwracanie uwagi mieszkańców miasta na to, że pan prezydent Szełemej nie jest głupi. Moim zdaniem jest on patologicznie chciwym cwaniakiem. Sugeruję więc jeszcze raz aby pan i pańscy (ratuszowi) koledzy i koleżanki postarali się w sposób mniej PO-kręcony przekonać mieszkańców Wałbrzycha, że największym dobrodziejstwem jakie ich w życiu spotka będzie spacer na wieżę z widokiem na ruiny GDK.
I dalej to samo. Spróbuj choć raz zmienić starą śpiewkę i wymyślić coś nowego. Piszesz że zajmujesz się wałbrzyskimi szemranymi przetargami, więc może jakiś argument, że takie są? Bo ciągle obracasz się w sferze pomówień i tez wyssanych z palucha. Patologicznie chciwy cwaniak? Moi ratuszowi koledzy i koleżanki? Informuję więc, że nie mam w urzędzie żadnej koleżanki czy kolegi. Nie chcę też mówić, czym masz się zajmować a czym nie - zwisa mi to i powiewa, bo jak powiedziałem nie bardzo interesuje mnie twoja postać. Polemizuję tylko z głoszonymi przez ciebie bredniami. Na temat zadłużenia miasta wyłuszczyłem zobiektywizowane argumenty, ale ty masz na ten temat do powiedzenia jedynie to, że jest OGROMNE. Proponuję użyć jeszcze większej i pogrubionej czcionki - to dopiero będzie argument!
Chętnie posłuchał bym pańskiej rady i zmienił zakres moich zainteresowań. Staram się to nawet robić. - O ile zechce pan zaglądnąć na mój profil na FB to znajdzie ta linki do trzech tekstów na temat amerykańskiej popkultury które niedawno opublikowałem. Na tym portalu zmuszony jestem jednak do ciągłego zajmowania się lichwiarstwem Szełemeja gdyż (jak już nie raz pisałem) proces wpuszczania Wałbrzycha w finansowy korkociąg przy pomocy pożyczek i miejskich obligacji trwa cały czas. Niech się więc pan nie ośmiesza. Nie polemizuje pan ze mną - nie próbuje pan bronić szełemejowej polityki finansowej. Stara się pan tylko zagłuszyć to co piszę i "namówić" mnie aby przestał pisać. Szabrownicy bardzo bowiem nie lubią gdy ktoś pisze o tym co oni robią.
Tym wpisem kończę ten wątek, bo rozmowa z tobą ma taki sam efekt jak rozmowa z workiem kartofli. Ja - argumenty na temat zadłużenia i ryzyk z tym związanych, ty - 0 argumentów, tylko same miłe epitety: szabrownicy, lichwiarstwo, finansowy korkociąg, bez podania na czym ta lichwa czy szaber miałyby polegać...
Tak. Tematu "ryzyka" świadomie nie podjąłem gdyż oznaczało by to cofnięcie dyskusji o kilka lat. Teraz, gdy zadłużenie Wałbrzycha to około 100% przychodów, można już tylko dyskutować o świadomym lichwiarstwie.
Tak dla porządku, używajmy w dyskusji takich terminów, których znaczenie rozumiemy. Lichwa to "udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy". Pytanie za 100 punktów: komu i na jaki procent udzielił pożyczek RSz? Czy miasto w związku z tym się wzbogaciło? A w drugą stronę: czy miasto zaciągnęło jakieś pożyczki u lichwiarzy? Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnej zaciągniętej w parabankach, które faktycznie maja lichwiarskie oprocentowanie. I jeszcze jedno: przychody i dochody to są zupełnie różne pojęcia - i w twojej wypowiedzi raczej chodziło o dochody...
Napisał pan prostą (prymitywną) definicję lichwiarstwa. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Forma lichwiarstwa (uczestnictwa w lichwiarskich działaniach) jest również "branie nieetycznych pożyczek które, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje zubożenie tych którzy będą musieli je spłacać". Pytaniem za 100 punktów: od kogi i na jaki procent (plus różne opłaty) pożyczył ( w naszym imieniu) RSz?
Dziadek. zanim zarzucisz komuś prymitywne definicje, to nie gmatwaj na swoją chorą modłę, tylko poczytaj żeby coś z tego zrozumieć. Gość ci napisał o drugiej stronie medalu czyli zaciąganiu pożyczek. Zamiast silić się na prymitywne właśnie i niemądre komentarze, to wpierw zobacz jakie pożyczki i kredyty faktycznie zaciągnął Wałbrzych. Wszystko jest na stronach BIP Wałbrzycha i jest to prezentowane wielokrotnie w różnych dokumentach. Np. w wieloletniej prognozie finansowej. I masz tam same lichwiarskie instytucje: Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska (udzielające pożyczek na wyjątkowo korzystnych zasadach a do tego częściowo umarzanych) i oferujący z preferencyjnym oprocentowaniem Europejski Bank Inwestycyjny (udziałowcem jest m.in. Polska). Na naukę naprawdę nigdy nie jest za późno!!!
Zgadzam się z panem w dużej części. Wszystkie banki i instytucje prawie bankowe, w tym Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, działają teraz na lichwiarskich zasadach gdyż do tego doprowadzili sprytni "Finansiści". Przez setki lat było bowiem tak, że wszelkie pożyczki za które trzeba było płacić (oprocentowanie, dodatkowe opłaty, itd.) uznawane były za lichwiarskie. W tej sytuacji, choć Muzułmanów nie lubię, zupełnie poważnie postuluję aby wszelkie banki zostały przejęte przez władze państwowe które wprowadzą w nich "szariat". Nie jest przecież przypadkiem, że kraje muzułmańskie rozwijają się szybciej niż kraje w których nie ma antysemityzmu. Oni po prostu nie pozwalają aby ktoś nakładał na nich bardzo wysoki "podatek" i wyprowadzał te "zarobione" w ten sposób pieniądze do ...?... P.S. Zrozumiałem też, że jest pan w stosunku do mnie nad-człowiekiem gdyż pańskim zdaniem mnie nie wolno napisać, że Finansista jest "prymitywny", ale panu wolno napisać to samo w stosunku do mnie.
odpowiadam (29 listopada 2023 18:10)
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: Finansista
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Do DeDe: Typowe jest to, że starając się polemizować z tym co piszę punktem startu jest "umysł już należycie nie pracuje i wzrok nie ten,". Do tego dodaje pan (oczywiście) coś o "nienawiści" oraz różne różne inne rzeczy które adresowane są do innych czytelników - mają ich przekonać, że nie warto zwracać uwagi na merytoryczną zawartość tego co ja piszę. W podobnym stylu stara się ze mną polemizować wiele różnych "pseudonimów". Wracając do spraw merytorycznych. Ma pan rację pisząc, że "wzrok nie ten". ale w sprawie umysłu to ośmielę się jednak polemizować. Umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość czyli o to co zostało w nim zgromadzone w wyniku osobistych doświadczeń i lektur. No i zawsze tak jest, że umysły ludzi starszych pracują jednak lepiej niż umysłu ludzi młodych. Mają bowiem większą zawartość. Zwracam więc panu uwagę na to, że z zawartości mojego umysłu wynika w sposób jednoznaczny to, ze pożyczkowa polityka finansowa Szełemeja robi naszemu miastu dużą krzywdę. Równocześnie, przynosi ona duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" które skoncentrowane jest w lokalnym kręgu jego politycznych przyjaciół. I właśnie to jest powodem wielkiej niechęci niektórych wałbrzyszan skierowane w moją stronę. Obawiacie się po prostu, że niektórzy wasi wyborcy zaczną się zastanawiać jakie będą długoterminowe skutki tego co robi Szełemej. Konkretnie ile będą musieli zapłacić aby wyciągnąć miasto z szełemejowego korkociągu finansowego. Tak więc, jeżeli uważa pan, że nie mam racji to proszę napisać o dobrodziejstwach jakich mieszkańcy Wałbrzycha doznają w wyniku PO-wskiego neoliberalizmu. Rozumiem, że łatwiej jest rzucać złośliwości pod moim adresem ale chyba zdaje pan sobie sprawę z tego, że taka "technika" rozmawiania o poważnych sprawach może działać tylko na bardzo krótki (z historycznego punktu widzenia) okres. zabawa w stylu "zamykamy PiS-owskich złodziei" szybko się bowiem ludziom znudzi. Szczególnie gdy zobaczą, że te wszystkie wasze obietnice to mogą sobie o kant "dolnej części pleców" rozbić.
Masz rację, "umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość". I nade wszystko chodzi o to, jaka jest ta "zawartość". Szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje mnie zawartość twojego umysłu, bo po stwierdzeniach, że palonym żywcem żydowskim dzieciom "przynajmniej było ciepło", czy innych ksenofobicznych wypowiedziach, po ciągłym powtarzaniu urojonych, spiskowych teorii - ta "zawartość" nie wydaje mi się warta uwagi, jest raczej (dla mnie) odpychająca. A to, że zabieram w ogóle głos, to nie po to by z tobą polemizować (wiem, że jesteś "nieprzemakalny" nawet na oczywistą argumentację), ale by nie zostawić wrażenia, że to co głosisz, ma jakąkolwiek wartość. Bo tak jak np. tutaj twierdzisz, że polityka pożyczkowa miasta przynosi duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" nie jest poparte niczym. A jeśli tak, to podaj chociaż jeden konkretny przykład. Od lat głosisz tezy o "szemranych" przetargach bez żadnej przesłanki do takiego twierdzenia. Kiedyś mówiłeś o tym, że do urzędu powinny wkroczyć takie instytucje jak CBA, CBŚ. NIK czy RIO. Wkraczały niejednokrotnie i co? Ano nic. Więc teraz twierdzisz, że papiery są zapewne w porządku, ale wszystko jest tak "utkane", że to jedna wielka afera. Równocześnie na przykłady jawnych bezprawnych działań PiS już nie jesteś taki wrażliwy - według ciebie to są zawsze działania racjonalne, podejmowane z najwyższą troską o dobro kraju i jego obywateli. A co do polityki pożyczkowej włodarzy naszego miasta, to tak wygląda współczesny świat - bez pożyczek i kredytów nie ma mowy o rozwoju, o podejmowaniu jakichkolwiek inwestycji. Tak funkcjonują wszystkie państwa, lokalne samorządy, ale też pojedynczy ludzie. W tej "zabawie" chodzi tylko o to, by nie przedobrzyć, nie przekroczyć granicy, po której pozostaje jedynie ogłosić bankructwo. Poziom bezpieczeństwa miasta jest w tym zakresie określony przepisami - i jest on bezpieczny. Już też kiedyś pisano na tym forum, że zadłużenie Wałbrzycha jest na poziomie ok. jednorocznego budżetu, przy stałych, stabilnych dochodach. Więc spłata długu nie jest naprawdę wielkim problemem, ale szybka spłata wymagałaby rezygnacji z inwestycji rozwojowych przez kilka lat. Tezy o obciążaniu długiem kolejnych pokoleń nijak się mają do rzeczywistości. Ci, którzy je głoszą jakoś nie widzą takiego zagrożenia dla zwykłego Kowalskiego, który by kupić np. mieszkanie musi się zadłużyć na wiele lat, na kwoty które wielokrotnie przekraczają jego roczne dochody, które w dodatku nie są gwarantowane, bo w każdej chwili może stracić pracę. To tyle i aż tyle...
Dziwne jest to co pan napisał. Najpierw pisze pan, że nie interesuje pana zawartość mojego umysłu. Następnie pisze pan długi komentarz w którym sugeruje pan aby zajął się PiS-em. Wyraźnie chodzi panu o to aby nie zajmował się wałbrzyskimi szemranymi przetargami i OGROMNYM zadłużeniem miasta. Informuję więc pana, że mieszkam w Wałbrzychu i najbardziej interesują mnie sprawy dotyczące Wałbrzycha. O wałbrzyskim PiS-ie pisać nie mogę gdyż zgadzam się z wami, że "Wałbrzych to miasto bez PiS-u". W ej sytuacji moim celem (tak jak ja to rozumiem) jest zwracanie uwagi mieszkańców miasta na to, że pan prezydent Szełemej nie jest głupi. Moim zdaniem jest on patologicznie chciwym cwaniakiem. Sugeruję więc jeszcze raz aby pan i pańscy (ratuszowi) koledzy i koleżanki postarali się w sposób mniej PO-kręcony przekonać mieszkańców Wałbrzycha, że największym dobrodziejstwem jakie ich w życiu spotka będzie spacer na wieżę z widokiem na ruiny GDK.
I dalej to samo. Spróbuj choć raz zmienić starą śpiewkę i wymyślić coś nowego. Piszesz że zajmujesz się wałbrzyskimi szemranymi przetargami, więc może jakiś argument, że takie są? Bo ciągle obracasz się w sferze pomówień i tez wyssanych z palucha. Patologicznie chciwy cwaniak? Moi ratuszowi koledzy i koleżanki? Informuję więc, że nie mam w urzędzie żadnej koleżanki czy kolegi. Nie chcę też mówić, czym masz się zajmować a czym nie - zwisa mi to i powiewa, bo jak powiedziałem nie bardzo interesuje mnie twoja postać. Polemizuję tylko z głoszonymi przez ciebie bredniami. Na temat zadłużenia miasta wyłuszczyłem zobiektywizowane argumenty, ale ty masz na ten temat do powiedzenia jedynie to, że jest OGROMNE. Proponuję użyć jeszcze większej i pogrubionej czcionki - to dopiero będzie argument!
Chętnie posłuchał bym pańskiej rady i zmienił zakres moich zainteresowań. Staram się to nawet robić. - O ile zechce pan zaglądnąć na mój profil na FB to znajdzie ta linki do trzech tekstów na temat amerykańskiej popkultury które niedawno opublikowałem. Na tym portalu zmuszony jestem jednak do ciągłego zajmowania się lichwiarstwem Szełemeja gdyż (jak już nie raz pisałem) proces wpuszczania Wałbrzycha w finansowy korkociąg przy pomocy pożyczek i miejskich obligacji trwa cały czas. Niech się więc pan nie ośmiesza. Nie polemizuje pan ze mną - nie próbuje pan bronić szełemejowej polityki finansowej. Stara się pan tylko zagłuszyć to co piszę i "namówić" mnie aby przestał pisać. Szabrownicy bardzo bowiem nie lubią gdy ktoś pisze o tym co oni robią.
Tym wpisem kończę ten wątek, bo rozmowa z tobą ma taki sam efekt jak rozmowa z workiem kartofli. Ja - argumenty na temat zadłużenia i ryzyk z tym związanych, ty - 0 argumentów, tylko same miłe epitety: szabrownicy, lichwiarstwo, finansowy korkociąg, bez podania na czym ta lichwa czy szaber miałyby polegać...
Tak. Tematu "ryzyka" świadomie nie podjąłem gdyż oznaczało by to cofnięcie dyskusji o kilka lat. Teraz, gdy zadłużenie Wałbrzycha to około 100% przychodów, można już tylko dyskutować o świadomym lichwiarstwie.
Tak dla porządku, używajmy w dyskusji takich terminów, których znaczenie rozumiemy. Lichwa to "udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy". Pytanie za 100 punktów: komu i na jaki procent udzielił pożyczek RSz? Czy miasto w związku z tym się wzbogaciło? A w drugą stronę: czy miasto zaciągnęło jakieś pożyczki u lichwiarzy? Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnej zaciągniętej w parabankach, które faktycznie maja lichwiarskie oprocentowanie. I jeszcze jedno: przychody i dochody to są zupełnie różne pojęcia - i w twojej wypowiedzi raczej chodziło o dochody...
Napisał pan prostą (prymitywną) definicję lichwiarstwa. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Forma lichwiarstwa (uczestnictwa w lichwiarskich działaniach) jest również "branie nieetycznych pożyczek które, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje zubożenie tych którzy będą musieli je spłacać". Pytaniem za 100 punktów: od kogi i na jaki procent (plus różne opłaty) pożyczył ( w naszym imieniu) RSz?
Dziadek. zanim zarzucisz komuś prymitywne definicje, to nie gmatwaj na swoją chorą modłę, tylko poczytaj żeby coś z tego zrozumieć. Gość ci napisał o drugiej stronie medalu czyli zaciąganiu pożyczek. Zamiast silić się na prymitywne właśnie i niemądre komentarze, to wpierw zobacz jakie pożyczki i kredyty faktycznie zaciągnął Wałbrzych. Wszystko jest na stronach BIP Wałbrzycha i jest to prezentowane wielokrotnie w różnych dokumentach. Np. w wieloletniej prognozie finansowej. I masz tam same lichwiarskie instytucje: Bank Gospodarstwa Krajowego, PKO BP, Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska (udzielające pożyczek na wyjątkowo korzystnych zasadach a do tego częściowo umarzanych) i oferujący z preferencyjnym oprocentowaniem Europejski Bank Inwestycyjny (udziałowcem jest m.in. Polska). Na naukę naprawdę nigdy nie jest za późno!!!
Jerzy Jacek Pilchowski (29 listopada 2023 14:55)
Cytuję użytkownika: Finansista
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Do DeDe: Typowe jest to, że starając się polemizować z tym co piszę punktem startu jest "umysł już należycie nie pracuje i wzrok nie ten,". Do tego dodaje pan (oczywiście) coś o "nienawiści" oraz różne różne inne rzeczy które adresowane są do innych czytelników - mają ich przekonać, że nie warto zwracać uwagi na merytoryczną zawartość tego co ja piszę. W podobnym stylu stara się ze mną polemizować wiele różnych "pseudonimów". Wracając do spraw merytorycznych. Ma pan rację pisząc, że "wzrok nie ten". ale w sprawie umysłu to ośmielę się jednak polemizować. Umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość czyli o to co zostało w nim zgromadzone w wyniku osobistych doświadczeń i lektur. No i zawsze tak jest, że umysły ludzi starszych pracują jednak lepiej niż umysłu ludzi młodych. Mają bowiem większą zawartość. Zwracam więc panu uwagę na to, że z zawartości mojego umysłu wynika w sposób jednoznaczny to, ze pożyczkowa polityka finansowa Szełemeja robi naszemu miastu dużą krzywdę. Równocześnie, przynosi ona duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" które skoncentrowane jest w lokalnym kręgu jego politycznych przyjaciół. I właśnie to jest powodem wielkiej niechęci niektórych wałbrzyszan skierowane w moją stronę. Obawiacie się po prostu, że niektórzy wasi wyborcy zaczną się zastanawiać jakie będą długoterminowe skutki tego co robi Szełemej. Konkretnie ile będą musieli zapłacić aby wyciągnąć miasto z szełemejowego korkociągu finansowego. Tak więc, jeżeli uważa pan, że nie mam racji to proszę napisać o dobrodziejstwach jakich mieszkańcy Wałbrzycha doznają w wyniku PO-wskiego neoliberalizmu. Rozumiem, że łatwiej jest rzucać złośliwości pod moim adresem ale chyba zdaje pan sobie sprawę z tego, że taka "technika" rozmawiania o poważnych sprawach może działać tylko na bardzo krótki (z historycznego punktu widzenia) okres. zabawa w stylu "zamykamy PiS-owskich złodziei" szybko się bowiem ludziom znudzi. Szczególnie gdy zobaczą, że te wszystkie wasze obietnice to mogą sobie o kant "dolnej części pleców" rozbić.
Masz rację, "umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość". I nade wszystko chodzi o to, jaka jest ta "zawartość". Szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje mnie zawartość twojego umysłu, bo po stwierdzeniach, że palonym żywcem żydowskim dzieciom "przynajmniej było ciepło", czy innych ksenofobicznych wypowiedziach, po ciągłym powtarzaniu urojonych, spiskowych teorii - ta "zawartość" nie wydaje mi się warta uwagi, jest raczej (dla mnie) odpychająca. A to, że zabieram w ogóle głos, to nie po to by z tobą polemizować (wiem, że jesteś "nieprzemakalny" nawet na oczywistą argumentację), ale by nie zostawić wrażenia, że to co głosisz, ma jakąkolwiek wartość. Bo tak jak np. tutaj twierdzisz, że polityka pożyczkowa miasta przynosi duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" nie jest poparte niczym. A jeśli tak, to podaj chociaż jeden konkretny przykład. Od lat głosisz tezy o "szemranych" przetargach bez żadnej przesłanki do takiego twierdzenia. Kiedyś mówiłeś o tym, że do urzędu powinny wkroczyć takie instytucje jak CBA, CBŚ. NIK czy RIO. Wkraczały niejednokrotnie i co? Ano nic. Więc teraz twierdzisz, że papiery są zapewne w porządku, ale wszystko jest tak "utkane", że to jedna wielka afera. Równocześnie na przykłady jawnych bezprawnych działań PiS już nie jesteś taki wrażliwy - według ciebie to są zawsze działania racjonalne, podejmowane z najwyższą troską o dobro kraju i jego obywateli. A co do polityki pożyczkowej włodarzy naszego miasta, to tak wygląda współczesny świat - bez pożyczek i kredytów nie ma mowy o rozwoju, o podejmowaniu jakichkolwiek inwestycji. Tak funkcjonują wszystkie państwa, lokalne samorządy, ale też pojedynczy ludzie. W tej "zabawie" chodzi tylko o to, by nie przedobrzyć, nie przekroczyć granicy, po której pozostaje jedynie ogłosić bankructwo. Poziom bezpieczeństwa miasta jest w tym zakresie określony przepisami - i jest on bezpieczny. Już też kiedyś pisano na tym forum, że zadłużenie Wałbrzycha jest na poziomie ok. jednorocznego budżetu, przy stałych, stabilnych dochodach. Więc spłata długu nie jest naprawdę wielkim problemem, ale szybka spłata wymagałaby rezygnacji z inwestycji rozwojowych przez kilka lat. Tezy o obciążaniu długiem kolejnych pokoleń nijak się mają do rzeczywistości. Ci, którzy je głoszą jakoś nie widzą takiego zagrożenia dla zwykłego Kowalskiego, który by kupić np. mieszkanie musi się zadłużyć na wiele lat, na kwoty które wielokrotnie przekraczają jego roczne dochody, które w dodatku nie są gwarantowane, bo w każdej chwili może stracić pracę. To tyle i aż tyle...
Dziwne jest to co pan napisał. Najpierw pisze pan, że nie interesuje pana zawartość mojego umysłu. Następnie pisze pan długi komentarz w którym sugeruje pan aby zajął się PiS-em. Wyraźnie chodzi panu o to aby nie zajmował się wałbrzyskimi szemranymi przetargami i OGROMNYM zadłużeniem miasta. Informuję więc pana, że mieszkam w Wałbrzychu i najbardziej interesują mnie sprawy dotyczące Wałbrzycha. O wałbrzyskim PiS-ie pisać nie mogę gdyż zgadzam się z wami, że "Wałbrzych to miasto bez PiS-u". W ej sytuacji moim celem (tak jak ja to rozumiem) jest zwracanie uwagi mieszkańców miasta na to, że pan prezydent Szełemej nie jest głupi. Moim zdaniem jest on patologicznie chciwym cwaniakiem. Sugeruję więc jeszcze raz aby pan i pańscy (ratuszowi) koledzy i koleżanki postarali się w sposób mniej PO-kręcony przekonać mieszkańców Wałbrzycha, że największym dobrodziejstwem jakie ich w życiu spotka będzie spacer na wieżę z widokiem na ruiny GDK.
I dalej to samo. Spróbuj choć raz zmienić starą śpiewkę i wymyślić coś nowego. Piszesz że zajmujesz się wałbrzyskimi szemranymi przetargami, więc może jakiś argument, że takie są? Bo ciągle obracasz się w sferze pomówień i tez wyssanych z palucha. Patologicznie chciwy cwaniak? Moi ratuszowi koledzy i koleżanki? Informuję więc, że nie mam w urzędzie żadnej koleżanki czy kolegi. Nie chcę też mówić, czym masz się zajmować a czym nie - zwisa mi to i powiewa, bo jak powiedziałem nie bardzo interesuje mnie twoja postać. Polemizuję tylko z głoszonymi przez ciebie bredniami. Na temat zadłużenia miasta wyłuszczyłem zobiektywizowane argumenty, ale ty masz na ten temat do powiedzenia jedynie to, że jest OGROMNE. Proponuję użyć jeszcze większej i pogrubionej czcionki - to dopiero będzie argument!
Chętnie posłuchał bym pańskiej rady i zmienił zakres moich zainteresowań. Staram się to nawet robić. - O ile zechce pan zaglądnąć na mój profil na FB to znajdzie ta linki do trzech tekstów na temat amerykańskiej popkultury które niedawno opublikowałem. Na tym portalu zmuszony jestem jednak do ciągłego zajmowania się lichwiarstwem Szełemeja gdyż (jak już nie raz pisałem) proces wpuszczania Wałbrzycha w finansowy korkociąg przy pomocy pożyczek i miejskich obligacji trwa cały czas. Niech się więc pan nie ośmiesza. Nie polemizuje pan ze mną - nie próbuje pan bronić szełemejowej polityki finansowej. Stara się pan tylko zagłuszyć to co piszę i "namówić" mnie aby przestał pisać. Szabrownicy bardzo bowiem nie lubią gdy ktoś pisze o tym co oni robią.
Tym wpisem kończę ten wątek, bo rozmowa z tobą ma taki sam efekt jak rozmowa z workiem kartofli. Ja - argumenty na temat zadłużenia i ryzyk z tym związanych, ty - 0 argumentów, tylko same miłe epitety: szabrownicy, lichwiarstwo, finansowy korkociąg, bez podania na czym ta lichwa czy szaber miałyby polegać...
Tak. Tematu "ryzyka" świadomie nie podjąłem gdyż oznaczało by to cofnięcie dyskusji o kilka lat. Teraz, gdy zadłużenie Wałbrzycha to około 100% przychodów, można już tylko dyskutować o świadomym lichwiarstwie.
Tak dla porządku, używajmy w dyskusji takich terminów, których znaczenie rozumiemy. Lichwa to "udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy". Pytanie za 100 punktów: komu i na jaki procent udzielił pożyczek RSz? Czy miasto w związku z tym się wzbogaciło? A w drugą stronę: czy miasto zaciągnęło jakieś pożyczki u lichwiarzy? Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnej zaciągniętej w parabankach, które faktycznie maja lichwiarskie oprocentowanie. I jeszcze jedno: przychody i dochody to są zupełnie różne pojęcia - i w twojej wypowiedzi raczej chodziło o dochody...
Napisał pan prostą (prymitywną) definicję lichwiarstwa. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Forma lichwiarstwa (uczestnictwa w lichwiarskich działaniach) jest również "branie nieetycznych pożyczek które, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje zubożenie tych którzy będą musieli je spłacać". Pytaniem za 100 punktów: od kogi i na jaki procent (plus różne opłaty) pożyczył ( w naszym imieniu) RSz?
Finansista (29 listopada 2023 8:23)
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Cytuję użytkownika: DeDe
Cytuję użytkownika: Jerzy Jacek Pilchowski
Do DeDe: Typowe jest to, że starając się polemizować z tym co piszę punktem startu jest "umysł już należycie nie pracuje i wzrok nie ten,". Do tego dodaje pan (oczywiście) coś o "nienawiści" oraz różne różne inne rzeczy które adresowane są do innych czytelników - mają ich przekonać, że nie warto zwracać uwagi na merytoryczną zawartość tego co ja piszę. W podobnym stylu stara się ze mną polemizować wiele różnych "pseudonimów". Wracając do spraw merytorycznych. Ma pan rację pisząc, że "wzrok nie ten". ale w sprawie umysłu to ośmielę się jednak polemizować. Umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość czyli o to co zostało w nim zgromadzone w wyniku osobistych doświadczeń i lektur. No i zawsze tak jest, że umysły ludzi starszych pracują jednak lepiej niż umysłu ludzi młodych. Mają bowiem większą zawartość. Zwracam więc panu uwagę na to, że z zawartości mojego umysłu wynika w sposób jednoznaczny to, ze pożyczkowa polityka finansowa Szełemeja robi naszemu miastu dużą krzywdę. Równocześnie, przynosi ona duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" które skoncentrowane jest w lokalnym kręgu jego politycznych przyjaciół. I właśnie to jest powodem wielkiej niechęci niektórych wałbrzyszan skierowane w moją stronę. Obawiacie się po prostu, że niektórzy wasi wyborcy zaczną się zastanawiać jakie będą długoterminowe skutki tego co robi Szełemej. Konkretnie ile będą musieli zapłacić aby wyciągnąć miasto z szełemejowego korkociągu finansowego. Tak więc, jeżeli uważa pan, że nie mam racji to proszę napisać o dobrodziejstwach jakich mieszkańcy Wałbrzycha doznają w wyniku PO-wskiego neoliberalizmu. Rozumiem, że łatwiej jest rzucać złośliwości pod moim adresem ale chyba zdaje pan sobie sprawę z tego, że taka "technika" rozmawiania o poważnych sprawach może działać tylko na bardzo krótki (z historycznego punktu widzenia) okres. zabawa w stylu "zamykamy PiS-owskich złodziei" szybko się bowiem ludziom znudzi. Szczególnie gdy zobaczą, że te wszystkie wasze obietnice to mogą sobie o kant "dolnej części pleców" rozbić.
Masz rację, "umysł każdego człowieka pracuje w oparciu o swoją zawartość". I nade wszystko chodzi o to, jaka jest ta "zawartość". Szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje mnie zawartość twojego umysłu, bo po stwierdzeniach, że palonym żywcem żydowskim dzieciom "przynajmniej było ciepło", czy innych ksenofobicznych wypowiedziach, po ciągłym powtarzaniu urojonych, spiskowych teorii - ta "zawartość" nie wydaje mi się warta uwagi, jest raczej (dla mnie) odpychająca. A to, że zabieram w ogóle głos, to nie po to by z tobą polemizować (wiem, że jesteś "nieprzemakalny" nawet na oczywistą argumentację), ale by nie zostawić wrażenia, że to co głosisz, ma jakąkolwiek wartość. Bo tak jak np. tutaj twierdzisz, że polityka pożyczkowa miasta przynosi duże zyski małemu "kółku wzajemnej adoracji finansowej" nie jest poparte niczym. A jeśli tak, to podaj chociaż jeden konkretny przykład. Od lat głosisz tezy o "szemranych" przetargach bez żadnej przesłanki do takiego twierdzenia. Kiedyś mówiłeś o tym, że do urzędu powinny wkroczyć takie instytucje jak CBA, CBŚ. NIK czy RIO. Wkraczały niejednokrotnie i co? Ano nic. Więc teraz twierdzisz, że papiery są zapewne w porządku, ale wszystko jest tak "utkane", że to jedna wielka afera. Równocześnie na przykłady jawnych bezprawnych działań PiS już nie jesteś taki wrażliwy - według ciebie to są zawsze działania racjonalne, podejmowane z najwyższą troską o dobro kraju i jego obywateli. A co do polityki pożyczkowej włodarzy naszego miasta, to tak wygląda współczesny świat - bez pożyczek i kredytów nie ma mowy o rozwoju, o podejmowaniu jakichkolwiek inwestycji. Tak funkcjonują wszystkie państwa, lokalne samorządy, ale też pojedynczy ludzie. W tej "zabawie" chodzi tylko o to, by nie przedobrzyć, nie przekroczyć granicy, po której pozostaje jedynie ogłosić bankructwo. Poziom bezpieczeństwa miasta jest w tym zakresie określony przepisami - i jest on bezpieczny. Już też kiedyś pisano na tym forum, że zadłużenie Wałbrzycha jest na poziomie ok. jednorocznego budżetu, przy stałych, stabilnych dochodach. Więc spłata długu nie jest naprawdę wielkim problemem, ale szybka spłata wymagałaby rezygnacji z inwestycji rozwojowych przez kilka lat. Tezy o obciążaniu długiem kolejnych pokoleń nijak się mają do rzeczywistości. Ci, którzy je głoszą jakoś nie widzą takiego zagrożenia dla zwykłego Kowalskiego, który by kupić np. mieszkanie musi się zadłużyć na wiele lat, na kwoty które wielokrotnie przekraczają jego roczne dochody, które w dodatku nie są gwarantowane, bo w każdej chwili może stracić pracę. To tyle i aż tyle...
Dziwne jest to co pan napisał. Najpierw pisze pan, że nie interesuje pana zawartość mojego umysłu. Następnie pisze pan długi komentarz w którym sugeruje pan aby zajął się PiS-em. Wyraźnie chodzi panu o to aby nie zajmował się wałbrzyskimi szemranymi przetargami i OGROMNYM zadłużeniem miasta. Informuję więc pana, że mieszkam w Wałbrzychu i najbardziej interesują mnie sprawy dotyczące Wałbrzycha. O wałbrzyskim PiS-ie pisać nie mogę gdyż zgadzam się z wami, że "Wałbrzych to miasto bez PiS-u". W ej sytuacji moim celem (tak jak ja to rozumiem) jest zwracanie uwagi mieszkańców miasta na to, że pan prezydent Szełemej nie jest głupi. Moim zdaniem jest on patologicznie chciwym cwaniakiem. Sugeruję więc jeszcze raz aby pan i pańscy (ratuszowi) koledzy i koleżanki postarali się w sposób mniej PO-kręcony przekonać mieszkańców Wałbrzycha, że największym dobrodziejstwem jakie ich w życiu spotka będzie spacer na wieżę z widokiem na ruiny GDK.
I dalej to samo. Spróbuj choć raz zmienić starą śpiewkę i wymyślić coś nowego. Piszesz że zajmujesz się wałbrzyskimi szemranymi przetargami, więc może jakiś argument, że takie są? Bo ciągle obracasz się w sferze pomówień i tez wyssanych z palucha. Patologicznie chciwy cwaniak? Moi ratuszowi koledzy i koleżanki? Informuję więc, że nie mam w urzędzie żadnej koleżanki czy kolegi. Nie chcę też mówić, czym masz się zajmować a czym nie - zwisa mi to i powiewa, bo jak powiedziałem nie bardzo interesuje mnie twoja postać. Polemizuję tylko z głoszonymi przez ciebie bredniami. Na temat zadłużenia miasta wyłuszczyłem zobiektywizowane argumenty, ale ty masz na ten temat do powiedzenia jedynie to, że jest OGROMNE. Proponuję użyć jeszcze większej i pogrubionej czcionki - to dopiero będzie argument!
Chętnie posłuchał bym pańskiej rady i zmienił zakres moich zainteresowań. Staram się to nawet robić. - O ile zechce pan zaglądnąć na mój profil na FB to znajdzie ta linki do trzech tekstów na temat amerykańskiej popkultury które niedawno opublikowałem. Na tym portalu zmuszony jestem jednak do ciągłego zajmowania się lichwiarstwem Szełemeja gdyż (jak już nie raz pisałem) proces wpuszczania Wałbrzycha w finansowy korkociąg przy pomocy pożyczek i miejskich obligacji trwa cały czas. Niech się więc pan nie ośmiesza. Nie polemizuje pan ze mną - nie próbuje pan bronić szełemejowej polityki finansowej. Stara się pan tylko zagłuszyć to co piszę i "namówić" mnie aby przestał pisać. Szabrownicy bardzo bowiem nie lubią gdy ktoś pisze o tym co oni robią.
Tym wpisem kończę ten wątek, bo rozmowa z tobą ma taki sam efekt jak rozmowa z workiem kartofli. Ja - argumenty na temat zadłużenia i ryzyk z tym związanych, ty - 0 argumentów, tylko same miłe epitety: szabrownicy, lichwiarstwo, finansowy korkociąg, bez podania na czym ta lichwa czy szaber miałyby polegać...
Tak. Tematu "ryzyka" świadomie nie podjąłem gdyż oznaczało by to cofnięcie dyskusji o kilka lat. Teraz, gdy zadłużenie Wałbrzycha to około 100% przychodów, można już tylko dyskutować o świadomym lichwiarstwie.
Tak dla porządku, używajmy w dyskusji takich terminów, których znaczenie rozumiemy. Lichwa to "udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy". Pytanie za 100 punktów: komu i na jaki procent udzielił pożyczek RSz? Czy miasto w związku z tym się wzbogaciło? A w drugą stronę: czy miasto zaciągnęło jakieś pożyczki u lichwiarzy? Z tego co mi wiadomo, nie ma żadnej zaciągniętej w parabankach, które faktycznie maja lichwiarskie oprocentowanie. I jeszcze jedno: przychody i dochody to są zupełnie różne pojęcia - i w twojej wypowiedzi raczej chodziło o dochody...
Więcej komentarzy

Dodaj komentarz

sonda  |   bezpieczenstwo  |   walbrzych  |   komentarze  |   mieszkancy  |   opinie  |   czytelnicy  |   w24  |   walbrzych24com  |   telewizja walbrzych  |   wtv  |   informacje  |   wydarzenia  |  

Prezydent Wałbrzycha, Roman Szełemej zbiera podpisy z radnymi

Wałbrzyski Weekend Fotografii w Wałbrzyskiej Galerii Sztuki BWA

Prezydent Szełemej: ''Wałbrzych miastem bez korków''

Wałbrzych 24 aktualności


Wałbrzych 24 to wiodący portal informacyjny w mieście i regionie. Najważniejsze są dla nas informacje z Wałbrzycha, ale również piszemy o tym, co dzieje się w sąsiednich gminach takich jak  Świdnica, Boguszów - Gorce, Mieroszów, Szczawno Zdrój, Świebodzice, Głuszyca, czy Walim. Oprócz przekazywanych przez Wałbrzych 24 wiadomości, znajdziesz tu również wiele fotogalerii, rozmowy z zaproszonymi gośćmi, publicystykę czy informacje o wydarzeniach, imprezach i koncertach, które odbywają się w mieście czy okolicy.

Na stronie głównej Wałbrzych 24 znajdziecie aktualności czyli najnowsze informacje z miasta, jednak zachęcamy też do zaglądanie do innych kategorii - rozrywki, sportu, 112 czy do zakładki Po Sąsiedzku, gdzie znajdziecie wiadomości z okolicznych gmin.

Uprościliśmy też nawigację strony, by była bardziej intuicyjna, co ma ułatwić czytelnikom znalezienie szukanych informacji i jeszcze sprawniejsze poruszanie się po naszej stronie.

Wałbrzych najnowsze wiadomości


Często najnowsze wiadomości Wałbrzych tworzone są wspólnie z Wami - naszymi czytelnikami, za co serdecznie dziękujemy. Zachęcamy do przesyłania do nas informacji i zdjęć na adres: redakcja@walbrzych24.com.

Dzięki takiej współpracy jesteśmy w stanie szybko reagować i przekazywać Wam najnowsze informacje, pisać o realnych problemach miasta i mieszkańców. Zachęcamy też do śledzenia naszych social mediów - Facebook Wałbrzych 24, Facebook Telewizja Wałbrzych i kont na Instagramie.

Zachęcamy też do komentowania bieżących informacji z Wałbrzycha i okolic. Pod artykułami macie możliwość wyrażenia własnej opinii w komentarzach do czego gorąco zachęcamy.

Rozwiń
Do góry
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zaakceptuj Zamknij