Żądają przeprosin od posła Siemoniaka

Maciej Badora i Michał Szukała czują się urażeni słowami "chciwi i niekompetentni", które padły na konferencji prasowej parlamentarzystów PO pod adresem kierownictwa Invest Parku za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. Domagają się przeprosin od posła Tomasza Siemoniaka. 

Parlamentarzyści z Platformy Obywatelskiej zorganizowali 8. stycznia konferencję prasową, na której poinformowali, że złożyli wnioski do państwowych instytucji w tym NIK-u o kontrolę w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej Invest Park. Ich zdaniem dochodziło tam do nadużyć finansowych przy wydawaniu środków publicznych,łamano zasady przeprowadzania naborów do pracy, a także dochodziło do nieracjonalnego zawierania umów sponsorskich i promocyjnych. Padało wiele gorzkich słów pod adresem osób sprawujących najwyższe funkcje w strefie od czasu gdy władzę w kraju sprawuje Zjednoczona Prawica.  Pełen zapis konferencji znajdziecie poniżej:

 

 

Kontrole. których domagają się parlamentarzyści to pokłosie tzw. afery taśmowej z udziałem działaczy Prawa i Sprawiedliwości, po ujawnieniu których rozwiązano lokalne struktury partii. Zdaniem posłów PO słowa, które padają na nagraniach świadczą o tym, że Invest Park był traktowany przez PiS jako narzędzie do nagradzania aktywnych działaczy a także transferowania funduszy w celu uzyskania poparcia u lokalnej społeczności w czasie wyborów. Twierdzą, że nie ufają prokuraturze ale domagają się zdecydowanych działań ze strony z Państwowej Inspekcji Pracy, ministra Jarosława Gowina oraz Najwyższej Izby Kontroli.

 

Były prezes Invest Parku i jego ówczesny zastępca poczuli się urażeni słowami głównie posła Tomasza Siemoniaka, który wprawdzie nie wymienił nikogo z nazwiska ale odnosił się do władz spółki od roku 2015.

 

- Nie może być tak, że obejmują stanowiska ludzie niekompetentni, zarabiający ogromne pieniądze, zwłaszcza na skalę wałbrzyską. Ludzie, którzy bezceremonialnie, kandydują w wyborach, sprawując stanowiska w tych spółkach - mówił poseł Tomasz Siemoniak, PO.

 

W liście otwartym Maciej Badora i Michał Szukała domagają się przeprosin. Ich zdaniem okres, w którym zasiadali w zarządzie to czas "spektakularnych sukcesów" i zarzucają posłowi, że nawet nie odwiedził spółki. Pełną treść listu publikujemy poniżej:

 

Szanowny Panie Pośle, 
 
w ostatnim czasie wypowiada się Pan na temat działalności Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest – Park” sp. z o.o. z siedzibą w Wałbrzychu, co związane jest z ujawnionymi publicznie zdarzeniami, które zostały nagrane przez jednego z pracowników spółki. W internetowym wydaniu  Gazety Wyborczej z dnia 8 lutego 2021 r., w artykule pt. „Po ujawnieniu taśm PiS politycy PO chcą kontroli NIK  w wałbrzyskiej strefie. „Są tam ludzie chciwi i niekompetentni””, zacytowano Pana wypowiedź, gdzie wskazuje Pan rok 2015, w którym Spółka miała zajmować wysokie wyniki w rankingach, zaś ostatnich 5 lat,  to rządy (w spółce) „chciwych działaczy PiS”, które doprowadziły WSSE do spadku na ostatnie miejsca  w rankingu stref. Taka wypowiedź świadczy albo o braku wiedzy, którą powinien Pan jako poseł ziemi wałbrzyskiej dysponować, albo o manipulowaniu faktami i wprowadzeniu w błąd opinii publicznej, a co więcej godzi w dobre imię niżej podpisanych. 
 
W latach 2016 – 2018 WSSE „Invest-Park” osiągnęła wiele spektakularnych sukcesów, pozostając w ścisłej czołówce polskich stref ekonomicznych. W tym czasie pozyskała prestiżowe inwestycje w tym: budowę fabryki Mercedesa w Jaworze, inwestycje w produkcję napędów hybrydowych w fabrykach Toyoty, czy też budowę fabryki „Umicore” w Nysie. W rankingu specjalnych stref ekonomicznych za rok 2018, WSSE uzyskała pierwsze miejsce pod względem wartości inwestycji i drugie miejsce pod względem wydanych zezwoleń i decyzji (ranking Pulsu Biznesu opublikowany w 2019 roku). W uznaniu osiągnięć w rozwoju relacji gospodarczych pomiędzy Polską i Japonią, prezes zarządu strefy Maciej Badora, został wyróżniony przez Ministra Spraw Zagranicznych Japonii. 
 
W okresie od marca 2016 do czerwca 2019 roku, nie odwiedził Pan spółki, nie mamy też wiedzy, aby podejmował Pan – jako parlamentarzysta - jakiekolwiek działania wspierające ten ważny dla życia gospodarczego podmiot. Wypowiedzi dezawuujące osiągnięcia Spółki w okresie od 2016 do 2019 roku są nierzetelne i wymagają sprostowania, zwłaszcza że deprecjonują wielki wysiłek pracowników spółki, dzięki którym wiele prestiżowych inwestycji mogło dojść do skutku. 
 
Jednocześnie jako osoby sprawujące funkcje członków zarządu WSSE „Invest-Park”  w okresie marzec 2016 – czerwiec 2019 r. oczekujemy publicznych przeprosin za przytoczoną wyżej wypowiedź, w której zaliczył nas Pan do osób „chciwych i niekompetentnych”.
 
Wałbrzych dnia 16 lutego 2021 r.
Z poważaniem
|-| Maciej Badora
|-| Michał Szukała
 
 
AKTUALIZACJA:
Nie musieliśmy długo czekać na odpowiedź. Wkrótce po publikacji listu odniósł się do niego wywołany do tablicy poseł Tomasz Siemoniak. W jego oświadczeniu czytamy:
 
Ze zdumieniem przeczytałem „list otwarty” do mnie działaczy PiS zatrudnionych w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Cała Polska usłyszała na nagraniach o patologicznych praktykach w tej spółce Skarbu Państwa. Jedyną reakcją powinny być dymisje, przeprosiny i działania właściwych organów państwa. Zamiast pisać listy niech działacze partyjni z WSSE ujawnią wysokość swoich wynagrodzeń i innych świadczeń oraz listę podmiotów otrzymujących środki z tej publicznej firmy.
 
Jako poseł Ziemi Wałbrzyskiej odebrałem od mieszkańców wiele sygnałów oburzenia na partyjne patologie w spółce opanowanej przez działaczy i moim zadaniem jest domaganie się w ich imieniu uczciwości i rzetelności w działaniu publicznych podmiotów.
 
Tomasz Siemoniak
Poseł na Sejm RP
 
opr.plr
foto: archiwum/użyczone
redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno