Ścieżka rowerowa na Strzegomskiej kością niezgody

Ścieżka rowerowa kilka metrów przed wejściem do domu – taki problem mają mieszkanki budynku przy ul. Strzegomskiej 2. Kobiety domagają się przejścia dla pieszych biegnącego przez ścieżkę lub progów zwalniających, które zapewnią im bezpieczeństwo.

 
Podczas remontu ul. Strzegomskiej napotkano na wiele trudności. Inwestycja przeciągała się, a gdy wreszcie udało się zakończyć prace – nie wszyscy są zadowoleni z efektów. 
 
Przedmiotem sporu, dla kilku mieszkanek budynku przy ul. Strzegomskiej 2, jest ścieżka rowerowa. Co prawda przed remontem pod ich oknami jeździły tiry i nie było nawet chodnika, ale teraz mieszkańcy mają większe zmartwienie – potencjalną śmierć pod kołami rowerzystów. Problem w tym, że ścieżka rowerowa, zdaniem mieszkanek, jest zbyt blisko wyjścia z budynku. Panie domagają się pasów biegnących przez ścieżkę i progów zwalniających, które zapewnią im bezpieczeństwo. 
 
- Problem polega na tym, że wychodząc z budynku, wchodzimy wprost pod koła rowerzystów. Nie ma zmiłuj się, że będzie cacy, bo nie będzie. Idąc do pojemników na śmieci zaczyna się druga tragedia, bo trzeba jakoś śmieci wyrzucić. Na razie jesteśmy grzeczni, ale to się już skończyło, bo nie będziemy wysłuchiwać przekleństw. Życzymy sobie, żeby ktoś z drogówki lub pan prezydent przyszli tutaj i to zobaczyli - mówi mieszkanka budynku przy ul. Strzegomskiej 2, Halina.
 
Zdaniem zastępcy dyrektora Zarządu Dróg Komunikacji i Utrzymania Miasta w Wałbrzychu Bogusława Rogińskiego taki problem, to nie problem, bo „zmaga się z nim” wielu mieszkańców. Tak to już jest, że czasem ścieżki rowerowe biegną pod oknami naszych domów i przechodząc przez nie, trzeba się rozejrzeć.
 
- Mamy w Wałbrzychu coraz więcej ścieżek rowerowych i odległości kilku metrów pomiędzy wejściem do budynku, a ścieżką, to sytuacja powszechna i z całą pewnością nie zrobimy w tym miejscu ani progów zwalniających, ani przejścia dla pieszych, ponieważ stwarzałoby to dodatkowe niebezpieczeństwo. Gdyby przejścia dla pieszych pojawiały się co 20 metrów, to wtedy żaden rowerzysta nie zwróci uwagi na naprawdę istotne przejścia - wyjaśnia zastępca dyrektora Zarządu Dróg Komunikacji i Utrzymania Miasta w Wałbrzychu Bogusław Rogiński.
 
 
Mieszkanki domu przy ul. Strzegomskiej 2 twierdzą, że spotykają się z agresywnymi komentarzami ze strony rowerzystów kiedy przechodzą przez ścieżkę. W odpowiedzi na te zarzuty Bogusław Rogiński zaleca... uśmiech i życzliwość względem bliźnich. 
 
- Jeśli nastąpił tutaj jakiś konflikt to spróbujmy się do siebie uśmiechać, być życzliwi i spotykając się na różnych skrzyżowaniach i drogach, omijajmy się z uśmiechem i wtedy wszyscy damy radę - mówi Bogusław Rogiński.
 
 
Dodatkowych trudności, zdaniem mieszkanek, dostarcza fakt, że pojemniki na śmieci, do których wyrzucają odpady, znajdują się tuż przy ścieżce rowerowej. Tu również z pomocą nadchodzi Bogusław Rogiński, który podsuwa pomysł, na który najwyraźniej nikt ze zbulwersowanych mieszkańców wcześniej nie wpadł – śmietniki można przesunąć.
 
- Jeśli chodzi o pojemniki na odpady, to jest to sprawa zarządcy wspólnoty mieszkaniowej lub budynku i w mojej ocenie, z punktu widzenia eksploatacji ścieżki rowerowej, te śmietniki nie przeszkadzają. Jeśli jednak mieszkańcom to przeszkadza, mogą przygotować inne miejsce, do którego będzie dojazd i będą tam ustawione pojemniki - tłumaczy Bogusław Rogiński.
 
Jaki finał będzie miała cała sprawa i czy mieszkańcy będą potrafili żyć w zgodzie z rowerzystami? Czas pokaże. 

 

W.Blicharz

foto: P.Tokarski
 
 
 
Zapraszamy Cię do współtworzenia portalu walbrzych24.com
Zrobiłeś film lub ciekawe zdjęcie? Masz ciekawy temat? A może miałeś sporo szczęścia i znalazłeś się w odpowiednim miejscu i czasie w centrum wydarzeń... bierz telefon w dłoń i nagraj film lub zrób zdjęcie, a później wyślij do nas.
Pisz na adres: redakcja@walbrzych24.com
Przeczytaj również:
Komentarze:
WIĘCEJ KOMENTARZY
Dodaj komentarz
Twoje imię:
Komentarz:
Kod z obrazka:
Powód zgłoszenia komentarza:
Przepisz kod z obrazka:
Zamknij okno